las birnamski las birnamski
225
BLOG

Prof. Norman Davies: Putin próbuje działać dyplomatycznie, bo ma przyjaciela idiotę

las birnamski las birnamski Polityka Obserwuj notkę 17

Prof. Normana Daviesa nikomu choć trochę rozgarniętemu przedstawiać nie trzeba: wybitny brytyjski historyk zasłużony wyjątkowo dla Polski dzięki popularyzacji na świecie naszej historii; autor, nie zawaham się tu powiedzieć, genialnego Bożego igrzyska Historii Polski1 i wielu innych wybitnych książek historycznych z historii naszego kraju opublikowanych w jęz. polski (Davies doktoryzował się na UJ, jego druga żona jest Polką (tak samo zresztą jak pierwsza), więc mówi całkiem dobrze w naszym jęz.): Serce Europy (Krótka Historia Polski), Orzeł biały, czerwona gwiazda, Wojna polsko-sowiecka 1919-1920, Europa, Mikrokosmos (historia Wrocławia), Powstanie ’44.

Odznaczony Orderem Orła Białego, od 2014 jest również obywatelem Poiski.

Boże igrzysko. Historia Polski dostałem na urodziny na początku szkoły średniej. Korzystając z niej napisalem pracę zadaną nam przez panią od historii, ale już nie pamiętam na jaki dokładnie temat. Pani prof. nie miała od początku wątpliwości, że większość pracy skądś zerżnąłem, tak jak wszyscy zresztą, tylko że oni zrzynali na ogół z podręczników, ale była zachwycona tekstem i zaintrygowana jego źródłem. Poprosiła żebym ją przyniósł na następną lekcję i tak zrobiłem. Na wszystkich zrobiły wrażenie te dwa opasłe tomy w biało-czerwonej okładce.

image

Zebrało mi się na wspominki.... No ale do rzeczy... Przy okazji promocji swojej najnowszej książki (jak tylko się pojawi, a ma się pojawić już 28go, lecę do księgarni) Historiomachia. Bitwa o historię,

image

Norman Davies udzielił wywiadu dla Onetu. Nie owijając zbytnio w bawełnę skrytykował politykę Turmpa wobec Rosji i Putina, wyraził również obawy o rozwój sytuacji w USA po wyb. uzup. do Kongresu na początku przyszłego miesiąca etc. Kilka fragmentów tego wywiadu:

Magdalena Rigamonti: Historia nie powinna się powtarzać — to pan. A się powtarza, bo mówi się o drugiej Jałcie.

Prof. Norman Davies: Wątpię, czy dojdzie do nowej Jałty. Putin marzy o tym, żeby być jednym z wielkiej trójki, ale moim zdaniem jest słaby. To jest inna era. Wtedy Związek Radziecki Stalina i Armia Czerwona miały połowę Europy pod swoją kontrolą. Roosevelt chciał przede wszystkim współpracy Stalina w wojnie przeciw Japonii. Za to oddał połowę Europy. Takiej sytuacji teraz nie ma. Poza tym, wątpię, że Chiny będą chciały Putina traktować jak równego partnera.

Trump go tak traktuje.

I to jest oczywiście katastrofalne dla świata. Katastrofalne, jeśli do tego dojdzie. Trump ma tak ograniczoną inteligencję, że nie widzi niebezpieczeństwa takiej współpracy. Myśli w kategoriach transakcji handlowych, pieniędzy przede wszystkim. On i jego rodzina robią miliardy dolarów z tej prezydentury.

(...) Prezydent Trump mówi publicznie, że Ukraina powinna mieć innego prezydenta, że potrzebny jest nowy przywódca Ukrainy, z którym będzie można negocjować.

Głupota. Proszę nie brać Trumpa na serio. On zmienia zdanie co drugi dzień. Teraz jest mu na rękę, żeby źle mówić o Zełenskim. Ale to jest wszystko niepoważne. Wie, że ma straszne problemy — zaczął wojnę z Iranem i mimo tego, że Ameryka ma przewagę militarną, to nie da rady nic z tym zrobić. Trump próbuje odwrócić od tego uwagę i stąd te jego gierki z Putinem.

Który jest bezwzględny.

Ale słaby. Myślę, że w tym kontekście kluczowe są stosunki między Rosją a Chinami. Chińczycy chcieli mieć mocnego partnera w Rosji. Patrzyli, jak Rosji pójdzie wojna w Ukrainie. Wiemy, że idzie fatalnie, więc z punktu widzenia Chin to jest katastrofa. Jeśli nie będą mieć w niej partnera, to przyjdzie taki moment, że połkną daleki wschód Rosji.

Od lat pan powtarza, że Chiny czyhają na rosyjską Syberię.

Pozycja Rosji osłabia się codziennie. Rosjanie z Syberii uciekają na zachód kraju. Handel w tamtym rejonie już jest w rękach Chińczyków, którzy są teraz dziesięć razy mocniejsi niż Rosja. Oczywiście mamy w głowie wielką Rosję, Stalina. Ale Putin to żaden Stalin. To jest mały człowiek, który nie da rady…

Ma broń nuklearną.

Kto wie, czy to w ogóle jest w stanie działać. Poza tym przypuszczam, że Chińczycy to kontrolują. Rosja jest teraz ich wasalem. Pani rozumie, że Putin to nie jest wielki Stalin, król świata. Powtarzam, że to jest mały człowiek, który nie da rady. 20 lat temu powiedział, że chce odbudować Związek Radziecki.

W 2006 r. w Monachium to mówił.

I odbudował mniej niż jeden procent. To jest klęska. I ta klęska będzie jeszcze większa. Putin prowadzi Rosję do katastrofy. Przesadne ambicje, niezdolność wojowania, gospodarka mniejsza niż Włochy, niewiele większa niż Polska. To jest nie do utrzymania…

Ma podporządkowane społeczeństwo.

Społeczeństwo wcześniej czy później się zbuntuje. Już rozumieją, że te wszystkie obietnice dotyczące Ukrainy, składane przez niego prawie pięć lat temu, nie mają żadnego pokrycia. Wiedzą, że Ukraina jest silna, że potrafi działać odwetowo.

To jest pana myślenie życzeniowe dotyczące zbuntowania się rosyjskiego społeczeństwa. Większość ekspertów mówi zupełnie co innego niż pan.

Większość z nich w lutym 2022 r. było przekonanych, że Rosja zdobędzie Ukrainę w ciągu dwóch tygodni. Nawet ja tak myślałem. Wszyscy się pomyliliśmy. Wiadomo, że za tym murem jedności w Rosji jest chaos i wcześniej czy później Rosja nie będzie w stanie utrzymać tej wojny. Dlatego teraz Putin próbuje działać dyplomatycznie, bo ma przyjaciela idiotę… Nie wiem, dlaczego Trump tak kocha Rosję…

Ale pan podejrzewa.

Są różne możliwości. Cały świat jest zszokowany, że Stany Zjednoczone, supermocarstwo, są w rękach takiego człowieka. To jest przerażające. Boję się, czy nie będzie wojny domowej w Ameryce. To jest całkiem możliwe. Tam jest więcej broni niż ludzi. I napięcia są coraz wyższe.

Te wybory połówkowe mogą być zapalnikiem do wojny domowej?

Widzimy, co się dzieje we Francji, co w Niemczech. Niemcy być może wpadną w ręce tych populistów z AfD. W Wielkiej Brytanii scenariusz jest bardzo ciemny. Problemy na lewo, na prawo. I co z tego wyjdzie? Nie wiem.

(...) Trump ma świetny wywiad, który musi go informować o działaniach Putina. Ma doradców…

Najgorszych doradców na świecie. Jeśli doradca mówi mu to, co jest nie po myśli Trumpa, to przestaje być doradcą. Biały Dom to jest dwór fałszywego króla. Mądry człowiek w Waszyngtonie mógłby mieć dużo lepszą sytuację. Ale Trump nie umie korzystać z własnej pozycji. Zaczął wojnę z Iranem po rozmowie z premierem Izraela Netanjahu, który jest taki… I teraz obydwaj mają problem nie do rozwiązania.

Słyszę, że pan jest delikatny w stosunku do premiera Netanjahu. Boi się go pan krytykować, bo obawia się pan oskarżeń o antysemityzm?

Netanjahu wymyślił, że krytyka Izraela to automatycznie antysemityzm. Nie wolno brać tego na serio. To jest wszystko taka polityczna gra i nie idzie w dobrym kierunku ani dla Izraela, ani dla Stanów Zjednoczonych.

Załóżmy, że dochodzi do spotkania Chin, Rosji i Stanów Zjednoczonych, załóżmy, że mamy drugą Jałtę.

Trzeba zrozumieć, że Putin stoi na czele największego kraju na świecie, który ekonomicznie jest na poziomie Włoch. Europa ma 20 takich krajów. Radek Sikorski mówi, że Unia Europejska, mimo swoich problemów, jest dużo większa, bogatsza i mocniejsza niż Rosja. Jednak wszyscy próbujemy wpaść do tej pułapki zastawionej przez Putina, że Rosja dalej jest na poziomie supermocarstwa, że Rosja jest partnerem Chin i Ameryki.

(...) Co Trump może zrobić, jeśli wybory połówkowe pójdą nie po jego myśli?

Może próbować unieważnić wynik wyborów. To jest bardzo prawdopodobne. I wtedy właśnie zacznie się poważny konflikt w Ameryce.

Mówi pan o wojnie domowej?

Zobaczymy. Ale to jest możliwe. Na razie nazywam to konfliktem politycznym.

Konflikt polityczny to już teraz jest w Stanach Zjednoczonych.

System amerykański powinien wyrzucić takiego prezydenta, który łamie wszystkie zasady demokracji amerykańskiej. Problem w tym, że przeciwnicy Trumpa jeszcze nie wymyślili, jak to zrobić.

(...) W Europie siły populistyczne się umacniają, a to umacnia i Trumpa, i Putina.

Nie tylko umacnia politycznie. Daje mu wrażenie, że on wygra z Ukrainą. Ale to jest złudzenie. Proszę pamiętać, że w czasie wojny Finlandia i Szwecja weszły do NATO.

Marian Turski mówił, że żyjemy w czasach przedwojennych, że to jest 1938 r., a może i 1939 r.

Zgadzam się, że jesteśmy w okresie przedkryzysowym.

Przedwojennym czy przedkryzysowym?

Widzę taki globalny kryzys i wojna jest możliwa… Z drugiej strony myślę, że można jej uniknąć. Trzeba przy tym robić wszystko, żeby tacy ludzie jak Farage w Wielkiej Brytanii… Żeby ich notowania nie szły do góry. Chodzi o to, żeby uniknąć katastrofy. Na razie wszystko jest jeszcze na szachownicy.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/prof-norman-davies-jestesmy-w-okresie-przedkryzysowym/lszs2yn,79cfc278

...

A na salonie mówią, że to ja nie owijam w bawełnę. ;)

...

1 https://pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCe_igrzysko

...

https://normandavies.com/about-me/

...

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich; https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1527475,fantazja-albo-komedyja-polska-8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka