Lech-Blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
13 obserwujących
512 notek
177k odsłon
  136   0

* DROGA - GA TAM GDZIE NIEBO SIĘ - GA *

Na drodze we mgle - Helga Galitzky
Na drodze we mgle - Helga Galitzky

                                                                                                                 


Tekst: Lech Galicki
*Droga Ga - Ga*
   Kto ty jesteś w drodze bez celu? Wiatr skrzepłą w żarze dżdżownicę praży, Liszki szaleją w szaleństwa skoku, A ty wędrujesz ścieżką co marzy, By już zarosnąć w połowie roku, Ona prowadzi do diabli wiedzą, I ma powyżej uszu chodzenia, Stóp ślady siadły na niej i siedzą, Wracaj, uszanuj dróżki marzenia, A kto ty jesteś w drodze bez celu?, Lechito, bracie efemeryczny, Twój ród wspaniały – takich niewielu, Czy prozaicznie jest on tragiczny, Po co się włóczysz woju bezsenny, Zostań gdzie jesteś i wrośnij w ziemię, Los twój od wieków w drodze niezmienny, Trakt przeznaczenia nie bity w ciemię, Uderzy trzaskiem ostrych kamieni, Nie bądź jak drzewo milcząc w pragnieniu, Choć wszystko szare, kiedyś w zieleni, Żyj i zatrzymaj czas twój w skupieniu, Droga bez celu zaśnie w spokoju, Znikną stóp ślady z jej prywatności, Zwinie się w kłębek natura znoju, A duch wolności w tobie zagości. Kto ty jesteś w drodze bez celu? Polska twą drogą mój przyjacielu.

                                                                                                                   



    Jestem w drodze, Jestem deszczem, Jestem skwarem, Jestem myślą, Jestem światłem, Z nieba też pochodzę, Jestem płaczem, Jestem śmiechem, Jestem tchnieniem, Jestem duszą, Jestem ciałem, Jestem w krętej i przepastnej, Jestem w prostej drodze. Ja z imienia drzewo jestem, Lech Galicki mnie nazwali. Imię z chrztu, nazwisko z rodu, ni z marmuru, ni ze stali, człowiek. Bóg Jedyny w Trzech Osobach, Moim Stwórcą. Absolutem. Zmierzam do Niego, droga kamienna, Moje buty pełnią nadziei na nogi dwie mocno kute. Poprzez narodu mego polskiego męki, rozbiory, udręki, Czynię mym życiem, jak cni Polacy, Nam przeznaczoną za wrogów naszych, Uczynki nieludzkie uczynione na przodkach naszych pokutę. A dojdę kiedyś do miłosiernego Pana Jezusa Chrystusa, Wszystkich na Krzyżu Odkupiciela. Skończę wędrówkę usiądę w cieniu Krzyża, a ze mną wszystkie cne polskie pokolenia, Ja, Polak mały, moi przodkowie, już teraz w pokucie oczyszczeni, A gdzie oprawcy nasi, nie widzę onych, Mówią: w krainie cieni. Po co to wszystko, pokuta za katów, marność nad marnościami, O to nie pytaj, gdy jesteś w Raju, to Pan Bóg wie w Trójcy nad nami. Bóg Stwórcą świata, i praw co według nich tajne dał uczynienie, Klęknijmy wespół, On Syna oddał na wszystkich nas Odkupienie.

     Pst! Stoję między dwoma brzegami,  A między nimi mętna rzeka płynie,  Klimat tu taki od podziałów, że bolą stawy, Nerwice, fobie i zawsze kawał drogi do Warszawy, Niedokończone autostrady w propagandzie na piątym biegu,  Przyjaciół z dawnych lat już nie ma, Brakuje koleżanek i kolegów, Ze szkoły,  Wyjechali,  Zostali, Są lumpy w depresji i cwani z szarej strefy biznesmeni,  Nie pojmuję ich łkań na kacu i wyniosłości w blasku kasy, Jedni i drudzy okiem mrugają: takie czasy, no, takie czasy,  Stoję tak,  Między dwoma brzegami,  Pst!, Mówię do siebie, Pst!,  Jesteśmy sami,  A reszta milczeniem jest przecież.

                                                                                                            



    Ty spokojnie idziesz drogą, tobie na mapie wyznaczoną, i nie widzisz co zaś będzie, w ustach czujesz wodę słoną, na pustyni zasuszonej. jak obszary odrzucone, wielki potop topi wszystko, nagle, bez proroctwa szansy, giną dobra w wirów szale, bez gwarancji wiekuistej, choć korzystnie ukradzione, co się stanie nie nadrobisz, czasu w ułudzie głębokiej, szukasz gruntu a tu przestrzeń, wodna kiejby tylko rzucić okiem, my jak wraki stumanione, denne szlaki naszym losem, opisują katastrofę, ryby wdzięcznym swym bezgłosem, wszystko nagle bez wartości, pieniądz w piachu jako kamień. nic w perspektywie nie zagości, wymień los trzos pękaty w życie zamień, na nic to i co dalej, gdzie i jak? spójrz przed nami piękny wrak. Estetyka zatopienia, naturalistycznie wpływa, na abstrakcyjne turpizmy, w truchłach wydumanych człeka, na tysiące spadów w głębię, tam ogromny zastęp ludzi,. co bez wszelkich znaków życia, na przez cud z topieli wstanie, aby w łasce na powierzchni, choćby nieco się unosić, tylko tak i choćby chwilę, jako puste manekiny, wśród wzbudzonego żywiołu, a to pogrom w grzmocie, w ruchu, ale przecie bliżej nieba, Panie, dawno po ostatnim tchnieniu, zastęp ów, w ciszy bezradności czeka. Cóż… Już po czasie, nie ma go, a zwleka. Jeszcze zdanie, jeszcze strofa, przydana nagła nieprzewidywalność to bezwzględna katastrofa. Zdrajca ojczyzny swojej, to żywiołu skrytego ciosu personifikacja, i jeszcze wiele słów przeklinających trzeba dodać do tego. – Dobrze mówię?    – Tak, racja!, odpowiedzieli przodkowie, mądrzy, bitni rycerze, powstańcy z wszystkich pór roku, – judaszów w czeluść piekielną szatan bierze, tam giną w wieczności mroku. Toną, dławią się, tak giną, nikt ich nie chce, nie wypłyną, tak ostaną, zdrady pianą, to już pustka, już to nic, koniec, (sic!)


Tekst: Lech Galicki

                                                                                                             


   Droga może oznaczać zarówno drogę, po której poruszamy się samochodem, jak i sposób życia. Motyw ten może się odnosić do naszej przeszłości, teraźniejszości, a nawet przyszłości. Na znaczenie snu wpływ może mieć wszystko – wygląd drogi, okoliczności, w jakich się znaleźliśmy oraz nasze zachowanie. Czy sen o drodze zawsze ma pozytywny wydźwięk? Droga prosta i piękna zwiastuje nam bardzo dobry okres w życiu, uda nam się osiągnąć zamierzone cele bez dużego wysiłku. Z kolei droga kręta oznacza, że na swojej drodze napotkamy wiele przeszkód i trudności. Droga nierówna, z wieloma kamieniami lub z tarasującym ją drzewem może odzwierciedlać naszą frustrację, która spowodowana jest niemożnością realizacji celu czy marzeń. Aby wszystkie plany się udały, należy się naprawdę poświęcić i usunąć kłody ze swojej życiowej drogi. Bardzo wąska dróżka oznacza, że do celu prowadzi tylko jedna droga. Ślepa uliczka symbolizuje brak perspektyw...

                                                                                                   image

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura