Emeryt-milioner dał pieniądze na „Dziewczyny z Dubaju”, Doda odcina się od męża

Dorota Rabaczewska. Fot. Kubakocoj/CC BY-SA 3.0
Dorota Rabaczewska. Fot. Kubakocoj/CC BY-SA 3.0
„Gazeta Wyborcza” opisuje niejasne okoliczności powstawania filmów Emila Stępnia. Inwestorzy wydawali ogromne sumy na filmy, które nigdy nie powstały lub angażowały rzekomo twórców, którzy nic o tym nie wiedzieli. Prokuratura wszczęła śledztwo i przesłucha Dodę, byłą żonę producenta.

"Dziewczyny z Dubaju". Pieniądze od emeryta

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, które toczy się w sprawie działania na szkodę wierzycieli. Doda odcina się jednoznacznie od niejasnych interesów Stępnia. Jak mówi mediom, te doniesienia są dla niej „szokujące”. Niebawem będzie jednak przesłuchiwana przez prokuraturę.

Polecamy:

"Dziewczyny z Dubaju". Film Dody miał prywatną premierę. Będzie hit?

Skandal z udziałem Edyty Górniak [NAGRANIE]

Edward Miszczak i Anna Cieślak na ślubnym kobiercu. Tłumy gości, na miejscu testy na COVID

„Dziewczyny z Dubaju” to film wyprodukowany przez Dorotę Dodę Rabaczewską i jej męża Emila Stępnia. Pieniądze na produkcję miał podarować 80-letni emeryt, z zawodu pocztowiec, który wygrał w lotto 10 milionów złotych.

Doda i Emil Stępień wzięli ślub w kwietniu 2018 roku. Wpadli na pomysł, żeby razem produkować filmy. Jednym z nich są „Dziewczyny z Dubaju”. 

Stępień „miał opinię fachowca, który potrafił szybko zebrać budżet. Filmy, które robił z Patrykiem Vegą, przynosiły ogromne zyski. Jednak się pokłócili, a Stępień, odchodząc, zabrał prawa do marki »Pitbull« i zaczął robić filmy sam” - pisze Grzegorz Szymanik na łamach „Dużego Formatu”. Doda wystąpiła w „Ostatnim psie”, kontynuacji „Pitbulla”. Wtedy też zaczęła spotykać się ze Stępniem.

„Ojcu imponowało, że taki Stępień się o niego stara. Człowiek raczej nie spotyka się na co dzień z ludźmi świata filmu. A Stępień ciekawie opowiadał. Na przykład, że seks się sprzedaje, więc jak dołożymy na „Dziewczyny z Dubaju", to możemy sporo zarobić. Ja nie zainwestowałam tyle, co ojciec, bo tyle nie miałam. Podpisałam umowę na około 100 tysięcy. Wyłożyłam z oszczędności. Dla mnie to ogromna suma. Dostaliśmy też VIP-owskie bilety na koncert Dody. Na koncercie zrobiliśmy sobie z nią zdjęcie” - opowiada córka emeryta dziennikarzowi „Dużego Formatu”. 

Stępień przestał odbierać telefony

Szczęśliwy zwycięzca wraz z rodziną zainwestowali ponad 2 miliony złotych w „Dziewczyny z Dubaju”, drugie 2 miliony w planowany film o GROM-ie i ponad milion w „Chłopaki nie płaczą 2”. 

Za sprawą publikacji w „Pulsie Biznesu” okazało się, że pieniądze inwestorów, w sumie ponad 12 milionów złotych, zostały przelane na konto nowej spółki na Malcie – Ent One Studios. Spółka powstała dwa miesiące wcześniej, dyrektorami zostali Stępień i Doda, a jej kapitał zakładowy wynosi 1,2 tysiąca euro i nie został opłacony w całości.

Po drodze popsuły się także relacje między emerytem-milionerem i Emilem Stępniem: „Kiedy napisał, że film będzie w Cannes, a my odpowiedzieliśmy, że widzieliśmy listę konkursu i „Dziewczyn z Dubaju" nie ma, obraził się i powiedział, że od teraz będziemy rozmawiać przez prawników. Poprosiłem o zwrot pieniędzy, bo nie wywiązał się z umowy. Wtedy przestał odbierać ode mnie telefony. I napisał, że już sobie nie życzy, żebyśmy byli na „ty", i znowu mam mówić na „pan" – opowiada córka emeryta.

Inwestorzy mieli coraz większe problemy ze Stępniem. A artyści i twórcy, tacy jak Marek Kondrat i Wojciech Smarzowski, dowiadywali się z mediów, że wezmą udział w kolejnych projektach producenta.

"GROM" i MON

Przy okazji jednego z filmowych projektów małżeństwa, który nosił tytuł „GROM”, Doda miała zapewniać potencjalnego inwestora, że „jej nazwisko otwiera drzwi w Ministerstwie Obrony Narodowej. Ministrem był wtedy Macierewicz. Dzięki temu dostaną dostęp do planów na poligonach. Mówiła o patronacie Kancelarii Prezydenta, który uzyskają dzięki jej medialności”.

Gdy wokół produkcji Emila Stępnia pojawiało się coraz więcej znaków zapytania, Dorota Rabaczewska ogłosiła, że się rozwodzi.

„Nie mam z tym nic wspólnego i proszę mnie z tym nie łączyć. Prywatnie i biznesowo moje zaufanie do męża było bezgraniczne i stąd wynika mój brak wiedzy i świadomości w niektórych tematach" – mówiła piosenkarka „Pulsowi Biznesu".

– Jej podpis znajduje się jednak na rozsyłanej już w 2017 roku informacji, że rozpoczęto produkcję „GROM-u", co okazało się nieprawdą. Występuje tam jako inicjatorka przedsięwzięcia. Otrzymała od EOI przelewy za usługi, których nie wykonała, na przykład kilkadziesiąt tysięcy złotych za muzykę do „GROM-u". I skorzystała na wyprowadzeniu pieniędzy na Maltę, bo jest wspólniczką maltańskiej spółki EOS, a te pieniądze umożliwiły jej wyprodukowanie „Dziewczyn z Dubaju" – mówi „Dużemu Formatowi Tomasz Piec, prezes Śląskiego Funduszu Inwestycyjnego Promoney. 

Kilka lat temu do jednej ze spółek windykacyjnych Pieca zgłosił się właściciel firmy medycznej (wielu inwestorów filmów Stępnia to ludzie z branży medycznej, znajomi znajomych) po pomoc w odzyskaniu pieniędzy właśnie z „Ostatniego psa”, filmu Stępnia.

Losy filmu "GROM" są niejasne – wynika z informacji „Gazety Wyborczej”.

Doda: To szokujące informacje

Na pytania o Emila Stępnia odpowiada: „Nie mam kontaktu z mężem, zmienił numer telefonu, informacje, które do mnie docierają z prokuratury, są szokujące. Dołączyłam do firmy Emila Stępnia jako artystka, która od początku miała zajmować się tylko artystycznymi aspektami produkcji filmowych, bo na finansach się nie znam. Nigdy w życiu nie podpisałam żadnej umowy z inwestorem ani nie przeprowadzałam negocjacji (…) Mieliśmy jasny podział ról w spółce, a Emilowi Stępniowi, który był moim mężem, ufałam bezgranicznie. Jeżeli kiedykolwiek przebywałam na spotkaniu z inwestorem, to jako osoba towarzysząca na kolacji towarzyskiej (…) Wszystkie docierające informacje nie mieszczą mi się w głowie. Rozumiem inwestorów, którzy chcą odzyskać pieniądze, również bym chciała. Po skończeniu promocji »Dziewczyn z Dubaju« moje ścieżki zawodowe z Emilem Stępniem zakończą się". 

KW

Czytaj dalej:

Idzie nowe? Znana aktorka z hitów TVP nie narzuca płci dziecku. Wytłumaczyła, dlaczego

5 obowiązkowych lektur, które wg Salon24 powinni przeczytać polscy uczniowie

Justyna Pochanke ujawniła powód swojego odejścia z TVN

Kąpiele, masaże i piękne kobiety. Tak były prezydent spędza wakacje


Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura