Zapora w Solinie. Nowa atrakcja dla turystów i motor napędowy biznesu w regionie

Kolejka gondolowa na Solinę Fot. PAP
Kolejka gondolowa na Solinę Fot. PAP
Okolice Soliny od dawna są jednym z bardziej popularnych miejsc dla turystów i wczasowiczów w Polsce. Świetna baza hotelowa, znakomite warunki do uprawiania sportów wodnych i bliskość Bieszczad powoduje, że nawet poza sezonem nie zastaniemy tam pustek. Od początku lipca na odwiedzających Solinę czeka nowa atrakcja turystyczna - przejażdżka koleją gondolową nad Soliną.

Choć podróże w okolice jeziora Solińskiego nie należą do najkrótszych w Polsce (turyści z Trójmiasta lub Poznania mają do pokonania ponad 700 km), co roku w region ściągają setki tysięcy wczasowiczów. 

Atrakcje turystyczne Soliny

Wsie takie jak Polańczyk czy sama Solina, to znakomite miejsce na rodzinny, aktywny odpoczynek oraz świetny punkt wypadowy w Bieszczady.

Czytaj: Niespodzianka tuż przed wakacjami. Rusza niezwykła atrakcja turystyczna w Bieszczadach

Hotele, ośrodki wczasowe czy agroturystyczne położone na brzegu jeziora Solińskiego gwarantują piękne widoki, przyjazny klimat oraz świetną okazję do uprawiania sportów wodnych. 

Co ważne, na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy, czyli zakaz używania silników spalinowych. (nie dotyczy Policji oraz WOPR). Dlatego uprawiane jest żeglarstwo i windsurfing, choć jezioro nie należy do łatwych akwenów i wymaga od żeglarzy sporych umiejętności i doświadczenia.

Ale krajobraz w tym miejscu nie zawsze był taki sam. W 1960 roku rozpoczęto budowę zapory. 

Historia tamy w Solinie

Jezioro Solińskie to zbiornik retencyjny, który zaczyna się przy zaporze, tamie solińskiej, która powstała w przewężeniu doliny poniżej ujścia Solinki do Sanu, koło wsi Solina.

Czytaj: "Inwestycja powstała dzięki naprawie finansów publicznych"

Na miejsce wzniesienia zapory wybrano przewężenie doliny poniżej ujścia Solinki do Sanu. W czasie budowy zbiornika zatopione zostały cztery wsie Solina, Teleśnica Sanna, Horodek, Sokole, Chrewt i spora część Wołkowyi.

Budowa tamy rozpoczęła się w 1960 roku i trwała 9 lat. Przy jej budowie pracowało około 2000 osób. 

Pozostałości wsi Solina znajdują się na dnie jeziora. 

image
Zbiornik retencyjny w Solinie. Fot. PAP

Zapora w Solinie to betonowa konstrukcja o wysokości 82 m, długości 664 m i ważąca 2 mln ton. Spiętrza wody Sanu i Solinki i jest najwyższą w Polsce zaporą wodną.

Kolejka gondolowa na Solinę

Od początku lipca nad jeziorem i zaporą w Solinie turyści mogą skorzystać z nowej atrakcji. Chodzi o kolejkę gondolową nad zaporą, która składa się z 25 wagoników. Na godzinę mogą przewieźć nawet 1200 osób.

To wspólna inwestycja Grupy Polskie Koleje Linowe i PFR.

Jeżeli to będzie niewystarczające, Polskie Koleje Liniowe mogą zamontować jeszcze dodatkowo dziewięć gondol, tak aby uzyskać możliwość przewiezienia około 1600 osób na godzinę.

Turyści wagonikiem kolei PKL ze stacji początkowej Plasza dotrzemy wprost na Górę Jawor, gdzie z wieży widokowej oraz tarasu widokowego można podziwiać zaporę, Jezioro Solińskie, Zalew Myczkowiecki, a także okoliczne miejscowości należące do Gminy Solina.

W ramach inwestycji powstała również ponad 50-metrowa wieża widokowa z tarasem oraz karczma, która serwuje dania kuchni regionalnej.

– Kolejka gondolowa w Solinie to atrakcja, na której zyska cały region – mówił prezes Polskich Kolei Linowych Daniel Pitrus.

Turyście w Bieszczadach

Prezes PKL przyznaje, że przed inwestycją PKL dokładnie sprawdzono jak wygląda ruch turystyczny w Bieszczadach. 

– Ten ruch w pobliżu zapory jest duży i tych turystów jest sporo. A ta nowa atrakcja przyciągnie ich jeszcze więcej. Dlatego to nie była ryzykowana decyzja, jeśli chodzi o lokalizację – stwierdził Mitrus.

Budowa kolejki to również ważna inwestycja dla lokalnego rynku pracy, który w Bieszczadach jest wyjątkowo trudny. Zatrudnienie do tej pory znalazło ponad 100 osób.

Według inwestorów, nowa atrakcja w Bieszczadach ma spowodować, że wokół powstaną „nowe biznesy, które tworzyć będą nowe miejsca pracy”. 

– Kolejka to będzie magnes, który będzie przyciągał nowe inwestycje, nowe atrakcje w okolicy. Region na pewno zyska, bo tego typu atrakcji jak nasza, do tej pory tutaj nie było – powiedział Mitrus.

PP

Czytaj dalej: 


 



Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo