92 obserwujących
694 notki
1062k odsłony
  1312   0

Największy błąd Prezesa Kaczyńskiego - cz. II

Na początek w nawiązaniu do cz. I , po przeczytaniu komentarzy mam parę uwag no i jedną refleksję:

 1-  Dlaczego uważam decyzję Prezesa za błędną ? Ponieważ fatalnie nie docenił stopnia determinacji unijnych polityków w tej sprawie, czyli powstaniu Sojuszu partii Nacjonalistycznych. Również europejscy politycy, jak by nie byli "bezjajeczni" w sprawach publicznych,  gdy dochodzi do obrony własnych rewersów, potrafią wykazać się super wzmożeniem.  Oczywiście, że nie jest to sprawiedliwe, no ale mówiąc klasykiem, innego świata dla Was nie mam, taki jest Real. A ponieważ są Elitą, czyli "ludźmi trzymającymi władzę"  ( no i kasę przy okazji) organizacji dającej ok. 20 % globalnego PKB, to i potencjał dla "łagodnej perswazji" mają odpowiedni. To jak kopanie się już nie z koniem, tylko żyrafą :-)

2- Jedną z podstawowych przyczyn klęski I RP w zmaganiach z Moskwą była totalna nieumiejętność naszych elit do zawierania koalicji wojennych, np. z Tatarami, Szwedami czy nawet Kozakami. Sami zaś byliśmy zwyczajnie słabsi. Przekładając to na obecny przypadek, sojusz z Nacjonalistami ma zawsze kardynalny problem -  otóż Nacjonaliści zawsze kochają WŁASNY naród, wobec INNYCH są w najlepszym razie obojętni.  Oczywiste więc jest, że przy pierwszej okazji opylą Nas Moskwie bez chwili wahania.

Refleksja- Może to dziwne, ale bardzo mi żal Saryusza-Wolskiego. Jak mało kto zasłużył się dla powrotu Polski z Azji do Europy i wejściu do Unii. Teraz musi patrzeć, jak Prezes także i jego rękami rozwala cały życiowy dorobek, z którego był tak dumny. To musi być naprawdę parszywe uczucie...

Gdy oglądam ostatnią, tak radykalną i ryzykowną zmianę strategii Prezesa, widzę dla niej tylko jedne logiczne wytłumaczenie. Otóż wszystkie sondaże pokazują jedną wspólny pewnik -  Dobra Zmiana straciła na dobre możliwość utworzenia samodzielnie rządu, czyli uzyskania większości w Sejmie. To se ne vrati !  Po prostu ilość i skala afer przekroczyła społeczne zezwolenie, nawet w części elektoratu socjalnego. Dla PIS-u zaś pozostały jeszcze dwa środowiska, które mogą dorzucić niezbędną dla wygranej ilość wyborców, są to zwolennicy Konfederacji oraz bogobojny polskokatolicki Lud. 

Gwałtowne pogorszenie stosunków z Unią połączone ze zbliżeniem z Międzynarodówką Nacjonalistów (jakby to paradoksalnie nie brzmiało :-))  ma za cel przyciągnięcie do PIS-u części wyborców Konfederacji,   na zasadzie narracji - patrzcie, mamy takie same cele, tyle, że jesteśmy o wiele mocniejsi i możemy je REALIZOWAĆ ! A z osłabionymi Konfederatami będzie można po wyborach zawrzeć wygodną Koalicję rządową... 

Wstrząsany skandalami Polski KK ma obecnie tylko jednego poważnego sojusznika, czyli Dobrą Zmianę Prezesa Kaczyńskiego.  Na Opozycję nie ma co liczyć, zresztą ostatnio Tusk wprost o tym powiedział. Naturalny sojusz zaczepno-obronny KK i PIS-u powinien jednak być wzmocniony otwartym konfliktem DZ z Unią, będącą dla KK siedliskiem wrogiej, świeckiej Cywilizacji Naukowo-Technicznej, faktycznie odrzucającej wszelki wpływ Kleru na społeczeństwo. Przy czym siła KK jest na tyle duża, że może nadal narzucać swoje warunki, np. powszechną edukację religijną w szkołach aż do matury czy praktyczną osobistą bezkarność. No ale Prezes całkowicie zgadza się tu z Henrykiem IV, iż - Władza warta jest mszy !

Wyborcze wyliczenia wskazują również, ze znów, jak za prehistorycznych czasów z 2007 r.  to Młodzież ( Następna Generacja) może mieć decydujące znaczenie dla  wygrania następnych wyborów,  stąd tak ważne będzie opracowanie narracji, która przemówi do Jej "serca i rozumu". Dotąd Opozycji dość kiepsko to wychodziło, jestem jednak przekonany, że sztab Tuska lepiej sobie z tym da radę, tym bardziej że ma gotową ściągę, która może trafić do Młodych. Wystarczy przedstawić alternatywę do wyboru, o dosłownie manichejskiej jasności i prostocie odbioru - macie do wyboru dwie drogi - jedną jest uczestnictwo w szeregach WYGRANYCH, czyli Zachodu, który kolejny raz pokona kolejnego kandydata do jego zdegradowania, czyli Chiny, tak jak już pokonał Niemcy Hitlera i bolszewicką Rosję. Uczestnictwo w ogromnym, rozwijającym się społeczeństwie, gdzie wystarczy znajomość angielskiego, aby wszędzie czuć się U SIEBIE, w gronie rówieśników. Brać udział w gwałtownie rozwijającej się rewolucji technologicznej i cywilizacyjnej, pomóc wprowadzić Polskę do jądra tego Sojuszu.

Drugą jest droga autsajderów,  w samo izolującym się kraju, traktowanych przez resztę tak, jak My teraz traktujemy pechowców, żyjących w Azji czy na przestrzeniach byłego ZSRR, czyli z politowaniem i raczej z daleka. W kraju, gdzie o karierze będzie decydować stopień z religii na maturze, a aktywiści Radia Maryja będą wchodzić im pod kołdrę oraz werbować Dziewice Konsystorskie. Gdzie młode pokolenie będzie mogło tylko z zazdrością patrzeć na uciekający cywilizacyjny pociąg a na plecach czuć coraz bliższy oddech Kremla. Dlatego sądzę, że kurs na zderzenie z Zachodem oznaczający pełne zlekceważenie planów i marzeń chyba większości Młodzieży może stać się kolejną częścią Największej Pomyłki Prezesa. 

Kolejną zaś zlekceważenie faktu, iż pogorszenie stosunków z najbliższymi Sojusznikami bardzo ułatwi zadanie dla różnych "życzliwych", w rodzaju Biznesu Holokaustu. Na zasadzie krzywego drzewa, na które skaczą kozy...  Nie chcę także krakać, ale przewiduję silny spadek naszej międzynarodowej reputacji i poważne problemy z obroną Polskiej Racji Stanu, już nie mówiąc o naszych sojusznikach w przewidywanym Międzymorzu. Zbliżenie się poprzez Międzynarodówkę Putina z Moskwą na pewno nie spodoba się Litwie czy Ukrainie, czyli  obecna zmiana strategicznego kursu podjęta przez Prezesa idzie kardynalnie w poprzek oficjalnej naszej narracji o bezkompromisowej rywalizacji z Kremlem w Polityce Wschodniej.

W sumie nie wygląda to najlepiej i nawet mój optymizm jakby kuleje. Wygląda na to, że obiecano Nam bardzo interesujące czasy i słowa o dziwo dotrzymano.




Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka