92 obserwujących
693 notki
1062k odsłony
  1026   1

Rosja Putina w drugiej połowie 2021 r.

Od dawna przedstawiam w swoich tekstach jedną zasadniczą tezę - każda władza, która nie podlega zewnętrznej kontroli, ma tendencję do stagnacji, a później i rozkładu.  Zresztą jest to fakt znany od dawna "bliższa koszula ciału" i zgodny niestety z ludzką mentalnością. Rosja Putina jest tu skrajnym a przez to bardzo ciekawym socjologicznie przypadkiem, gdy całkowicie skorumpowana władza Czekistów sama sobie blokuje wszelkie wysiłki odbudowy dawnego Imperium. Z tego cyklu parę wesołych przypadków z ostatnich dni.

Po wybuchu Covida-19 Kreml nakazał swoim naukowcom stworzyć jako pierwszym szczepionkę przeciw niemu, nazwaną Sputinik V. Jak to w Rosji, odpowiedzialni Czynownicy poszli na skróty,  lekceważąc międzynarodowe procedury badań i testów,  stąd Urzędy odpowiedzialne z rejestrację szczepionek były zmuszone poprosić o pełną dokumentację testów. W odpowiedzi dostały pisma z oskarżeniami o "rusofobię" :-). Powstała bardzo ciekawa sytuacja - z jednej strony na Urzędy naciskali politycy, np. w Niemczech, chcący polepszenia stosunków z Rosją, z drugiej nie mogły przecież łamać procedur przez siebie ustalonych ! Tym bardziej że sprawa stała się głośna i wokół cisną się dziennikarze jak głodne sępy, spragnieni smakowitego kąska o lewych machinacjach.

Wygląda na to, że Sputnik V wcale nie zostanie uznany za szczepionkę przez międzynarodowe instytucje, a to przyniesie szereg trudnych problemów. Wszyscy ludzie nim zaczepieni nie dostaną za granicą potwierdzonej rejestracji,  czyli przy przekraczaniu granicy będą traktowani jak nieszczepieni ze wszystkimi tego konsekwencjami. Pal licho zwykłych turystów, ale dotyczy to również wszystkich wyjazdów ważnych dla państwa, a w Rosji zabroniono stosować zagraniczne szczepionki. Oczywiście Elita po cichu dawno się zaczepiła, jednak oficjalnie nie mogą sie przyznawać do złamania zakazu Kremla, a i tak problem dotyczy o wiele szerszej grupy pracowników obsługującej państwowe interesy.

Rosja sprzedała władzom różnych krajów swój Sputnik przy wielkiej wrzawie propagandowej, po czym okazało się, że jego jakość jest fatalna, samych zaś szczepionek jest znacznie mniej od obiecanych, bo Rosjanie nie potrafią opanować produkcji wielkoseryjnej. Władze, np. Argentyny wyszły na idiotów, a reputacja Rosji znów przebiła dno :-)  Zresztą zaszczepieni Sputinikem V za granicą również nie dostaną certyfikatów, więc i tak będą  musieli się zaszczepić normalnymi zachodnimi szczepionkami.  Nie piszę już o nadciągającej katastrofie w samej Rosji, kiedy nadejdzie czwarta fala niezwykle zaraźliwej Delty podczas gdy większość społeczeństwa jest niezaszczepiona i kategorycznie nie chce się szczepić. To jest osobny wielki temat.

Po kilkunastu latach ciężkich cierpień Roskosmos w końcu wystrzelił kolejny segment stacji orbitalnej MKS zwany "Nauką" no i od razu zaczął sie cyrk ! Zawiodły silniki, potem sterowanie, ale dzięki zdublowaniu ważnych instalacji segment jakimś cudem zacumował do MKS-u. No i dopiero się zaczęło !  Nagle włączyły się same silniki, okręcając całą stację wokół osi,  na szczęście włączono silniki statku dostawczego Progess zacumowanego po drugiej stronie MKS, przez co wykonała "tylko" półtora obrotu no i całe paliwo się wyczerpało. No ale śmiechu było na całą kosmiczną społeczność.... Uwaga, piszę tu o totalnych wpadkach Rosji w dziedzinach bardzo ważnych dla reputacji Kremla, a które i tak nie sa w stanie przypilnować z powodu całkowitej gangreny państwowej machiny.

Jak wiadomo, Elon Musk w stachanowskim tempie buduje swój "gwiezdny statek" długości 120 m. No więc Abramowicz, jeden z rosyjskich Oligarchów mieszkający w Anglii  zakasował Muska, jego najnowszy i najdroższy na świecie jacht, a więc też statek ma 145 m długości !

A teraz, gdy już pośmialiśmy się, czas na poważne sprawy - w trakcie odbudowy Centrum Decyzyjnego Zachodu jednym z najważniejszych sporów stało się traktowanie  Rosji, jastrzębie w Kongresie chcieli ostro przycisnąć oligarchów kremlowskich i samego Putina, gdy Europa i Ekipa Bidena była za bardziej miękkim podejściem.  W sumie przeważyła opcja łagodniejsza,  co dało w efekcie klepnięcie NS II ( a przynajmniej aktualnie wszystko na to wskazuje). Ciekawa jest argumentacja "gołąbków" - ocenia się, że do poważnego ograniczenia spożycia paliw na Zachodzie, będących głównym towarem eksportowym Rosji pozostało najwyżej 10 lat w związku z gwałtownym przyspieszeniem Zielonej Energetyki i Transportu. Do tego czasu blokada technologiczna nałożona na Rosję ostatecznie zepchnie ją na tylne pozycje, co połączone ze spadkiem dochodów oraz dalszym rozpadem państwa uczyni ją niegroźną dla rozpędzonego Zachodu. Oczywiście nie wyklucza to dalszej walki taktycznej ze stałymi próbami Kremla, aby jak najbardziej zaszkodzić Zachodowi. Obecnie próba ostrego nacisku na Oligarchów zadomowionych na Zachodzie tylko wepchnie ich w łapy Kremla, zaś obalenie Putina raczej doprowadzi do pojawienia się znacznie groźniejszego następcy z grona obecnych Siłowników z KGB. Dlatego bardziej korzystna jest spokojna obserwacja konwulsji bezradnej władzy połączona z blokadą ostrzejszych działań Kremla, jak dalsze ataki cybernetyczne czy straszenie sąsiadów.

Trudno na razie ocenić, czy jest to bardziej racjonalne podejście,  jednak Nasza strategia Wschodnia będzie musiała je uwzględnić. Temat jest ogromny i na pewno dostarczy wszystkim dużo powodów do dyskusji. Szczególnie ważne dla Polski będzie maksymalnie skuteczne rozegranie przewidywanych posunięć Zachodu w warunkach odbudowy Polskiej Polityki Wschodniej przez Kolejną Zmianę, no ale to całkiem inna, dopiero przyszła historia.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka