104 obserwujących
768 notek
1220k odsłon
  1153   5

Bardzo interesująca eskalacja wojny ekonomicznej Rosja-Zachód

Po pół roku coraz ostrzejszej wojny ekonomicznej można wstępnie  podsumować jej wyniki i prognozować ciąg dalszy. Przy czym sytuacja jest coraz ciekawsza i przeczy oczekiwaniom ekspertów.

W podjętych przez Zachód sankcjach jednym z głównych celów było  uderzenie w rosyjski  system bankowy,  co powinno doprowadzić do szybkiego załamania gospodarki, a przez to zmuszenie Rosji do negocjacji z pozycji przegranego. Tymczasem dzięki bardzo zręcznej polityce Banku Centralnego jak na razie system bankowy trzyma się całkiem dobrze, mocno dyskredytując Zachodnich "ekspertów". Podobna jest sytuacja w reszcie gospodarki, gdzie jak na razie sankcje i wyjście Zachodnich firm z Rosji przyniosły zaskakująco niskie szkody. Okazało się, że zapas stabilności w gospodarce jest bardzo wysoki, zaś wpływ tych działań na rosyjskie społeczeństwo minimalny.  Jedną z przyczyn jest rozłożenie w czasie oficjalnie ostrych działań Zachodnich Firm, stąd niektóre antyrosyjskie posunięcia będą wprowadzane do końca b. r.

Paradoksalnie jest to wyjątkowo niekorzystne dla Rosji zjawisko, ponieważ zachęca Władze na Kremlu do lekceważenia powagi sytuacji i eskalacji wzajemnych uderzeń w bolesne miejsca.  W efekcie Putin i jego Ekipa popełniają kolejny kardynalny błąd  w ocenie Realu, zapominając, iż wpływ sankcji będzie się kumulował przez kolejne miesiące, a i zapas odporności rosyjskiej gospodarki też ma swoje granice. O ile szereg niezależnych rosyjskich ekonomistów podziwia dotychczasową odporność systemu finansowego i gospodarczego, o tyle nikt nie ma złudzeń, że kolaps gospodarczy skutkujący potężnymi problemami dla Władz jest wyłącznie kwestią czasu, różnią się tylko oceną jego długości. Termin takiego kolapsu zaczyna się od wiosny-lata 23 r. do końca 24 r., natomiast dalszy rozwój wypadków to już dość swobodne przypuszczenia.

Obecnie zasadniczą rosyjską strategią jest  doprowadzenie do jak najcięższego kryzysu na światowym rynku paliw, co skutkuje niezwykle wysokim wzrostem cen. Skutek jest podwójnie korzystny dla Rosji, ponieważ znacznie zwiększa jej przychody z eksportu, a po drugie osłabia europejską gospodarkę,  a najbardziej optymistycznym dla Rosji wariancie wymusi groźne ograniczenia w ogrzewaniu europejskich domów w czasie zimy z 22 na 23 r. Kremlowska Ekipa ma cichą nadzieję, że zziębnięte europejskie społeczeństwa, dodatkowo rozzłoszczone wzrostem cen wymuszą na politykach przystąpienie do rozmów o zatwierdzeniu rosyjskich zdobyczy terytorialnych na Ukrainie.

Kreml przyjął przy tym skrajnie ryzykowną taktykę, atakując bez wahania teoretycznie najlepszego partnera w Unii, czyli Niemcy. Całkowite zakręcenie kurka z gazem poprzez zamknięcie NS I pod kiepskim pretekstem świadczy o jego determinacji bez oglądania się na konsekwencje. Przy tym będą one nieuchronne ! Rzecz w tym, iż wszystkie umowy na dostawy surowców mają obowiązkowo paragrafy  wyznaczające surowe kary dla dostawców za niedotrzymanie wolumenu dostaw.  Tak ostentacyjne zerwanie umów będzie skutkowało orzeczeniem ogromnych, wielomiliardowych  sum odszkodowań przez każdy sąd, zaś na ich  poczet zablokowaniem wszystkich  zagranicznych aktywów Gazpromu. Właśnie dlatego  Rosjanie podają wyjątkowo niezdarne tłumaczenia o awariach technicznych gazociągów, aby mieć jakieś argumenty w czasie rozpraw. 

Następnym, najnowszym frontem wojny jest akcja Zachodu zmuszenia Rosji do sprzedaży ropy poniżej bariery cenowej nałożonej przez G7. Bardzo sprytny jest sam sposób wymuszenia tej zgody  -  otóż w przypadku przekroczenia tej ceny Firmy ubezpieczające tankowce, prawie wyłącznie Zachodnie NIE UBEZPIECZĄ takich tankowców, blokując w ten sposób sprzedaż ropy. Co prawda Rosja może sprzedawać ropę do Chin i Indii, jednak ci odbiorcy, korzystając z przymusowej sytuacji Rosji wymuszają obniżki cen sięgające 30 % oficjalnych sum.

Najważniejszym słowem w moim tekście jest ESKALACJA. Obie strony podejmują coraz ostrzejsze kroki, z których coraz trudniej będzie się wycofać, co bardzo ogranicza wszelkie próby zwolenników dogadania się z Rosją, choćby w Niemczech. W końcu  przeciwnika, który świadomie chce cię zamrozić w czasie zimy, znacznie przyjemniej jest pokonać, niż się z nim cackać ! Zresztą i tak najwięcej do gadania na Zachodzie mają Amerykanie, którym żadne rosyjskie wysiłki nie są straszne, a coraz bardziej ostry stan proxy wojny  wciąga w rezultacie CAŁY Zachód w rozwój konfliktu. Przypominam zaś po raz kolejny, iż cały Zachód ma gospodarkę kilkanaście razy większą od Rosji,  więc finał rywalizacji jest dość oczywisty...

Dla Nas Polaków eskalacja konfliktu jest bardzo pomyślnym zjawiskiem, ponieważ pogłębia determinację państw Zachodu w doprowadzeniu Rosji do upadku każdym dostępnym sposobem bez wymuszenia pełnoskalowej wojny z NATO. A w końcu to MY toczymy z Moskwą od 6 wieków Wielką Grę o Europę Centralną,  po raz pierwszy mając wreszcie za sobą potężną koalicję,  zaś sprzymierzeńcy Rosji dość skutecznie ją zawodzą. Dlatego parę najbliższych lat powinno być naprawdę ciekawe !




Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka