Michał Jaworski Michał Jaworski
864
BLOG

W kolejnym odcinku serialu podkomisji smoleńskiej nie wystąpili:

Michał Jaworski Michał Jaworski Polityka Obserwuj notkę 86

Notka na okoliczność sto pięćdziesiątej trzeciej miesięcznicy wybuchów smoleńskich.

Kevin Costner, który nie występował również w poprzednich odcinkach,

Beata Fido, która wystąpiła tylko w jednym,

Gerardo Olivares, który występował we wszystkich ostatnich oraz

Wiesław Binienda, który wystąpił we wszystkich poprzednich i był jedną z pierwszoplanowych gwiazd serialu.

Poprzez swoje dzieła - bo głównie o takich występach piszę - wystąpili nasi byli koledzy blogerzy:

KaNo (psudonim artystyczny "profesor" Nowaczyk) oraz

bbudowniczy (pseudonim artystyczny Tomasz Ziemski).


Kazimierz Nowaczyk, nick internetowy KaNo, nick w podkomisji "Profesor"

W filmie znowu została pokazana synchronizacja "profesora" Nowaczyka.
image

Według tego wykresu środek markera bliższej radiolatarni wypada 3,64 s (CVR) lub 3,72 s (FDR) przed brzozą.
Bliższa radiolatarnia jest 196 m (MAK) lub 210 m (KBWL) przed brzozą.
Z tego wychodzi,  że wtedy samolot musiałby poruszać się z prędkością w granicach od 52,6 m/s do 57,7m/s
TAWS zarejestrował prędkości względem ziemi: 79,6 m/s (#37 przed bliższą radiolatarnia) oraz 74,7m/s (#38 za brzozą).
Nowaczyk przesunał brzozę o około 1 sekundy w stronę wrakowiska. Gdyby tego nie zrobił, początek obrotu (nagła zmiana paramętrów "przechylenie" i "prędkość przechylenia") byłby oczywistym skutkiem utraty fragmentu skrzydła w kolizji z brzozą a "odgłos wybuchu" okazałby się odgłosem zderzeń z drzewami przed brzozą. 
Jedyny parametr, który można dokładnie umiejscowić w terenie oraz dokładnie określić czas jego wystąpienia to marker radiolatarni*.  
To jest bardzo prymitywne oszustwo wiceprzewodniczącego podkomisji "profesora" Nowaczyka więc nic dziwnego, że musi sięgać po argumenty zapożyczone z Salonu24 od aerozolka (nie umie mnożyć przez 1) i kuwety (nie zna związku przyspieszenia. prędkości i drogi ) dzięki czemu z łatwością przychodzi im  odsyłanie profesorów  po nauki.
image


Tomasz Ziemski, nick internetowy "bbudowniczy", nick u boku Macierewicza "Zespół Analiz Systemowych"
Jemu,  jako jedynemu w swoim rodzaju wycinaczowi z papieru wszelakich dowodów na różne zamachy nad Smoleńskiem przypisuję poniższe dzieło.


Na ostatnim kadrze fragmentu najnowszego odcinka, lewa burta i dach nad nią wyraźnie różnią od do niedawna jeszcze oficjalnych.

image


Wobec tego nie wiadomo, co podkomisja dopasowała do siebie - czy krawędzie z raportu, czy po ich przerobieniu
Jeszcze jako  Zespół Analiz Systemowych Ziemski prezentował znacznie skromniejszą wizję lewej burty.
image

Ona wygląda na prawdopodobną - na poniższym zdjęciu lewa burta to jest ten mało widoczny kawałek blachy po prawej stronie spodu kadłuba. Na tym zdjęciu prawa burta jest po lewej stronie - czyli odwrotnie, jak na pokazywanych do tej pory przez podkomisję zdjęciach (te powyżej, w tym pokazane Szuladzińskiemu) robionych mniej więcej z kierunku niebieskiego przedmiotu.
image

Posłużenie się przez środowisko orientacji zamachowej po raz pierwszy zdjęciem, na którym widoczny jest pniak pozostały po drzewie, które najprawdopodobniej rozpłatało dach już wtedy odwróconego kadłuba, jest warte odnotowania.  

Wiadomo, że NIAR nie uwzględnił gęstości i spoistości gruntu oraz drzew, gdyż takich takich danych nie miał.

NIAR nie otrzymał wyników, jakie przypisywała mu podkomisja z jej wiceprzewodniczącym Biniendą na czele, ale NIAR powinien mieć świadomość, że nie ma żadnych informacji o gruncie - drugim obok samolotu uczestniku kolizji - więc symulacje mogą dać jedynie przybliżone wyniki .

Z  raportu NIAR nie wynika też, aby załączona do raportu podkomisji animacja była  autorstwa NIAR.

O tym pisałem wcześniej.

Moim zdaniem Bineinda liczył na to, że uda mu się manipulować Olivaresem, ale jego oczekiwania przerosły granice zdrowego rozsądku. Po pokazaniu przez TVN, że po pierwsze - wbrew twierdzeniom Macierewicza - NIAR taki całościowy raport sporządził, a po drugie - że  TVN go ma, nie tylko narracja podkomisji ale i jej żałosne resztki rozsypały się.

Zobaczymy jak potoczą się losy kolejnych odcinków. W typowych serialach podobno funkcjonuje recepta - kiedy narracja pada, bohaterowie mają sobie sprawić szczeniaka a jak nie skutkuje, to dzidziusia ale ten serial od początku gra na najwyższych emocjach tragicznych:
- jedna ofiara miała telefonować z samolotu rozrywanego wybuchami,

- trzy osoby miały przeżyć,

- "profesora" Nowaczyka truto sepsą,

- profesora Biniendę truto złamaniem nogi, ponieważ Misiewicz woził za nim butelki z wodą mineralną, co wykluczało trucie metodami klasycznymi.  

- Marek Dąbrowski żegnał się z czytelnikami S24 oświadczeniem, że umie pływać więc trzeba tylko dodać, że w mętnej wodzie. 

Natomast nic nie wskazuje aby pod rządami Kaczyńskiego mogło to ulec zmianie.
image

image

______________________
*TAWS rejestruje czasy zdarzeń w pełnych sekundach. Gdyby za czas wystąpienia TAWS#38 wziąć przerwanie sygnalizacji głosowej (z "landing" nie jest związane ostrzeżenie) to na wykresie Nowaczyka od środka sygnału markera dzieli go 5,25 s a w nowym stenogramie dla prokuratury 4,74 s. Taj różnica też wskazuje na manipulowanie wykresami parametrów, o którym pisał były członek podkomisji Dąbrowski.




Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka