
Zdjęcie przedstawia Dudę po poważnym przedawkowaniu endorfin, do zauważenia czego nie potrzebujemy informacji redakcji.
Kiedy Duda swoje głupoty opowiada w kraju to niezależnie czy są o sprawach krajowych czy ogólnych jest szansa, że za granicą nie zostaną zauważone a my tu w kraju już się przyzwyczailiśmy.
Zupełnie inaczej sprawy się mają kiedy swoimi "przemyśleniami" dzieli się za granicą a tak było tym razem (choć niestety nie pierwszy raz). Rzecz jest tym bardziej bolesna, że gdyby Niemcy i Francja potraktowały ją poważnie to może uderzyć w Ukrainę i Polskę a nie Niemcy i Francję.
Najpierw jednak pokażmy nieprawdziwość sugestii jakoby sprzeciw Niemiec i Francji w 2008 roku wobec przyjęcia Ukrainy do NATO był przyczyną obecnej wojny. Jest to bardzo proste a było oczywiste już w dniu, w którym Duda udzielał wywiadu - Ukrainy nie przyjęto i 16 lat później.
Dlaczego może w przyszłości zaszkodzić Ukrainie i (pośrednio) Polsce ? Ano dlatego, że dzisiejsze jednogłośnie (prawie, bo bez Węgier) poparcie Ukrainy wobec wyników wyborów we Francji i w Niemczech a zwłaszcza perspektywy USA jednak jest kruche więc jak się w koło będzie nadawało na Niemcy i Francję, to oni w końcu zrobią coś, żeby to była prawda.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)