Każdy, kto przynajmniej z grubsza zna treść raportu NIAR oraz wypowiedź dla TVN24 szefa prokuratorów smoleńskich nie mógł spodziewać się, iż wnioski Protheroe i współpracowników mogą być wybuchowo-zamachowe. Ale możliwość przeczytania ich raportów, za które zapłaciło państwo czyli my wszyscy i które zwyczajnie nie mogą zawierać treści tajnych po prostu nam się należy Tymczasem Tomczyk postąpił dokładnie tak, jak Macierewicz i te raporty utajnił wobec czego pewnie znajdą się tacy, którzy w dziele Tomczyka doszukają się dowodów na wybuch zamachowy a ich liczba będzie rosła. Powód wzrostu zaś jest jeden - leży to w interesie PiS.
Sytuacja prawna Protheroe jest inna niż NIAR ponieważ podkomisja Macierewicza nie powoływała się na ich ustalenia wobec czego po prostu nie kłamała więc jest on zmuszony do dotrzymania zawartych w umowie ustaleń odnośnie tajności.
Jednak mam nadzieję, że Tomczyk szybko odtajni rzeczone raporty, ponieważ w temacie Smoleńska PO popełniła już wystarczająco dużo błędów a nic nie zapowiada aby PiS po powrocie do władzy był mniej polsko-kołtuński.
Rozmowa Piotra Świerczka z Christopherem Protheroe oraz Cezarym Tomczykiem we wczorajszym Czarno na Białym.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)