Blogerzy padają ofiarą kiedy oni sami i bardzo wąski krąg najbardziej przez nich wtajemniczonych są już tylko o pół kroku od odkrycia tej największej tajemnicy wydarzenia zwanego zamachem smoleńskim. Wtedy przychodzą po nich czasami tylko przebrani za kogo innego sanitariusze i docieranie do prawdy brutalnie się kończy.
Z wielu względów najbardziej spektakularną ofiarą jest doktor FYM więc on otwiera korowód. Po pierwsze cieszył się bezprecedensowym lansem założycieli salonu. Po drugie miał całkiem - dobre pióro. Po trzecie omal nie dotarł jako prelegent na konferencję smoleńską. "Omal" sprawiło, że znalazł się w rękach pielęgniarzy, co niektórzy opisywali jako przejęcie jego świadomości.
Aerozolka, kiedy już prawie ukończył dzieło reform matematyki, w szczególności mnożenia przez jeden, po raz drugi napadły kalafiory, za które przebrali się sanitariusze i tym razem tak skutecznie, że zamilkł.
Na Salonie24 o prawdę o zamachu nad Smoleńskiem walczy już tylko bloger quwerty coraz rzadziej wspomagany przez Rafała Brodę.
Kuweta, geniuszu inaczej, jedna z szarych poziomych linii oznacza 0 i od niej liczy się RW oraz elewację gruntu.
Wprawdzie nie mam kompetencji nauczania osobników upośledzonych umysłowo, ale zaryzykuję wyjaśnienie dla kuwety - wysokość bezwzględna samolotu to nie czerwona a niebieska kreska i ona wynosi 70 m tam, gdzie zaznaczone jest 70. W tym miejscu elewacja gruntu wynosi około -30 m dlatego czerwona kreska oznacza w tym miejscu 100 m. "Bezwzględna" oznacza - mierzona do jednego i tego samego poziomu - na przykład "uśrednionego" poziomu morza, natomiast wysokość radiowa RW mierzona jest do płaszczyzny odbicia pod samolotem, która się zmienia - na przykład od depresji po góry.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)