Chociaż trochę zorientowani wiedzą, że prokuratura pana Zbyszka a tym bardziej żadna inna prokuratura tego nie ustali, bo po prostu nie ma czego ustalać - równie dobrze można by żądać od prokuratury ustalenia, w jaki sposób do kokpitu tupolewa wtargnęli przybysze z innej planety i konkretnie z której.
Natomiast zapowiada się ciekawa przepychanka pomiędzy panem Antonim a panem Zbyszkiem.
Gdybym miał odgadnąć, jaki jest tego sens to Macierewicz wie, że póki jego komisja działa, w nadchodzących kampaniach opozycja będzie PiS szarpać za utrzymywanie absurdu i w ten sposób chce sobie wytargować inną poważną funkcję, dzieki czemu PiS przynajmniej połowicznie będzie mógł wyciszyć temat Smoleńska.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)