modus in actu modus in actu
80
BLOG

Biopolityka relacji: autopoiesis, logodygmat i modalna organizacja życia społecznego

modus in actu modus in actu Polityka Obserwuj notkę 5

image

Abstrakt

Artykuł rozwija modalno-autopoietyczną interpretację biopolityki jako szczególnej formy organizacji życia zbiorowego. Punktem wyjścia jest teza, że nowoczesne społeczeństwa coraz mniej organizują się wokół klasycznych kategorii prawa, terytorium czy przemocy, a coraz bardziej wokół zarządzania procesami biologicznymi populacji. W tym sensie biopolityka nie stanowi jedynie techniki rządzenia, lecz modalną organizację warunków reprodukcji życia. Analiza odwołuje się do koncepcji autopoiesis, logodygmatu oraz współczesnych teorii biopolitycznych.

1. Od biologii do biopolityki

Klasyczna biologia pyta:

Jak organizm utrzymuje własne życie?

Biopolityka pyta:

Jak społeczeństwo organizuje reprodukcję życia swoich członków?

Przesunięcie jest subtelne, lecz fundamentalne.

Przedmiotem zainteresowania nie jest już pojedynczy organizm, lecz:

populacja,

zdrowie publiczne,

demografia,

długość życia,

płodność,

epidemie,

śmiertelność.

Życie staje się kategorią polityczną.

2. Autopoiesis populacji

W biologii:

organizm reprodukuje własną organizację.

W biopolityce:

społeczeństwo reprodukuje warunki reprodukcji własnej populacji.

Powstaje więc szczególny rodzaj autopoiesis.

Nie chodzi już o:

komórkę,

tkankę,

organizm,

lecz o:

system opieki zdrowotnej,

edukację,

bezpieczeństwo żywnościowe,

infrastrukturę sanitarną,

profilaktykę.

Społeczeństwo zaczyna reprodukować własne warunki biologicznego trwania.

3. Logodygmat życia społecznego

Logodygmat można tutaj rozumieć jako zasadę:

minimum interwencji → maksimum stabilizacji populacji

Przykładowo:

szczepienia,

kanalizacja,

czysta woda,

higiena publiczna,

pozwalają radykalnie ograniczyć śmiertelność przy relatywnie niewielkich kosztach systemowych.

Podobnie jak w biologii pojedyncza mutacja może zmienić funkcjonowanie całego organizmu, tak w biopolityce niewielka zmiana organizacyjna może wpływać na miliony ludzi.

4. Medycyna jako technologia stabilizacji modalnej

Medycyna w tej perspektywie przestaje być wyłącznie leczeniem chorób.

Staje się:

technologią stabilizacji określonych modalności życia.

Leczenie:

cukrzycy,

chorób serca,

zakażeń,

oznacza utrzymywanie organizmu w określonej przestrzeni możliwości biologicznych.

Choroba:

nie jest wyłącznie uszkodzeniem.

Jest zmianą modalności organizacji życia.

Zdrowie:

nie jest rzeczą.

Jest stabilizacją określonego zakresu relacji biologicznych.

5. Biopolityka i warunki stabilizacji

Tutaj pojawia się fundamentalny problem.

Każdy system polityczny musi odpowiedzieć na pytanie:

Jakie warunki biologiczne należy stabilizować?

Możliwe odpowiedzi bywają różne:

bezpieczeństwo epidemiologiczne,

długość życia,

dzietność,

zdrowie psychiczne,

produktywność ekonomiczna,

odporność populacji.

Biopolityka staje się więc polityką selekcji modalności życia.

6. Paradoks nowoczesności

Im skuteczniejsza staje się biopolityka:

tym mniej ją zauważamy.

Podobnie jak zdrowy organizm nie myśli stale o własnym metabolizmie.

Największe sukcesy biopolityki:

czysta woda,

szczepienia,

antybiotyki,

bezpieczeństwo żywności,

stają się niewidzialnym tłem życia społecznego.

Dostrzegamy je dopiero wtedy, gdy przestają działać.

7. Biopolityka jako pomost

W całym rozwijanym cyklu pojawia się więc następująca struktura:

image

Biopolityka nie jest więc czymś zewnętrznym wobec biologii.

Stanowi jej społeczne przedłużenie.

8. Wnioski

Biopolityka może być interpretowana jako autopoietyczna organizacja warunków reprodukcji życia zbiorowego.

W tym sensie:

biologiczne życie,

zdrowie,

medycyna,

instytucje społeczne,

tworzą jeden ciąg organizacyjny.

Logodygmat ujawnia się tutaj jako dążenie do maksymalizacji stabilności populacji przy minimalizacji kosztów organizacyjnych.

Biopolityka staje się zatem nie tylko techniką rządzenia, lecz modalną organizacją życia społecznego, stanowiącą pomost pomiędzy biologią, medycyną i polityką.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka