modus in actu modus in actu
30
BLOG

Instrumentalność wyniku ekonomicznego

modus in actu modus in actu Gospodarka Obserwuj notkę 2
Między społeczną użytecznością a reprodukcyjną trwałością gospodarki

image

Od modernizacji zadłużeniowej epoki Gierka do współczesnego paradoksu finansowej efektywności. Studium ekonomiczno-filozoficzne w perspektywie logodygmatu

Streszczenie

Artykuł podejmuje problem statusu wyniku ekonomicznego jako kryterium oceny działalności gospodarczej. Punktem wyjścia jest teza, że dodatni wynik finansowy, wzrost produktu krajowego brutto oraz zdolność do bieżącej obsługi zobowiązań nie stanowią samoistnych dowodów realizacji celów społecznych. Jednocześnie działalność przynosząca stratę finansową może wytwarzać istotne korzyści społeczne, których wartość nie zostaje w pełni uwzględniona w rachunku podmiotu prowadzącego tę działalność.

Problem rozpatrzono poprzez zestawienie gospodarki PRL w okresie modernizacji zadłużeniowej Edwarda Gierka ze współczesnymi mechanizmami organizacji produkcji i finansowania usług społecznych. W pierwszym przypadku szczególną uwagę poświęcono przedsiębiorstwu jako instytucji produkcyjnej i społecznej, której działalność wykraczała poza wytwarzanie dóbr. W drugim przeanalizowano możliwość występowania wysokiej efektywności finansowej przy niepełnej realizacji potrzeb społecznych, a także finansowania bieżących funkcji państwa przez zadłużenie.

W części teoretycznej wykorzystano ekonomię dobrobytu Arthura C. Pigou, teorię finansów publicznych Richarda A. Musgrave’a, koncepcję społecznego zakorzenienia gospodarki Karla Polanyiego, teorię zdolności Amartyi Sena, analizę miękkiego ograniczenia budżetowego Jánosa Kornaia, postkeynesowską problematykę finansowania oraz badania nad trwałością wzrostu gospodarczego.

W perspektywie logodygmatu zaproponowano rozróżnienie między wynikiem rachunkowym, wynikiem społecznym oraz wynikiem reprodukcyjnym. Szczególne znaczenie przypisano temporalnej relacji między bieżącą realizacją korzyści a zdolnością do ich odtwarzania w kolejnych okresach.

Główna teza artykułu brzmi: wynik finansowy nie jest autonomicznym celem gospodarowania, lecz narzędziem oraz jednym z ograniczeń realizacji celów gospodarczych i społecznych. Ostateczna ocena działalności wymaga ustalenia zarówno jej bieżącej użyteczności, jak i zdolności do reprodukcji warunków przyszłego funkcjonowania.

Słowa kluczowe: logodygmat, wynik ekonomiczny, wynik finansowy, cel społeczny, reprodukcyjna jakość PKB, Edward Gierek, gospodarka PRL, zadłużenie, miękkie ograniczenie budżetowe, ekonomia dobrobytu, trwałość fiskalna, kapitał społeczny, reprodukcja gospodarcza.

I. Wprowadzenie. Czy celem gospodarki jest dodatni wynik finansowy?

We współczesnym języku ekonomicznym dodatni wynik finansowy stanowi jeden z podstawowych przejawów powodzenia działalności przedsiębiorstwa. Analogicznie wzrost produktu krajowego brutto, zwiększanie dochodów budżetowych i ograniczanie nierównowagi finansowej traktowane są często jako świadectwa poprawy sytuacji gospodarczej państwa.

Nie ma w tym niczego zaskakującego.

Przedsiębiorstwo musi finansować swoją działalność, regulować zobowiązania i zapewniać odpowiednie warunki przyszłego funkcjonowania. Państwo również musi dysponować zasobami umożliwiającymi wykonywanie jego zadań.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy narzędzie służące ocenie zdolności działania zostaje utożsamione z ostatecznym celem samego działania.

Czy dodatni wynik finansowy przedsiębiorstwa dowodzi, że działalność ta realizuje społecznie wartościowe funkcje?

Czy ujemny wynik finansowy oznacza, że przedsiębiorstwo lub instytucja publiczna nie wytwarza żadnych korzyści?

Czy wzrost PKB dowodzi, że poprawiają się warunki życia społeczeństwa?

Wreszcie: czy bieżąca realizacja celów społecznych jest wystarczającym uzasadnieniem działalności, jeżeli sposób jej finansowania ogranicza możliwość realizacji tych samych celów w przyszłości?

Pytania te prowadzą do konieczności odróżnienia rezultatu finansowego od rezultatu społecznego oraz ich międzyokresowych następstw.

W ekonomii dobrobytu problem rozbieżności między korzyściami prywatnymi i społecznymi jest znany od dawna. Arthur C. Pigou analizował sytuacje, w których rachunek jednostkowy nie odzwierciedla wszystkich kosztów i korzyści działalności gospodarczej.[1]

Richard A. Musgrave rozwijał natomiast teorię finansów publicznych, wskazując na funkcje alokacyjną, redystrybucyjną i stabilizacyjną państwa.[2]

W obu przypadkach pojawia się istotne rozróżnienie: indywidualna rentowność określonego działania nie musi wyczerpywać jego znaczenia dla całej gospodarki.

W perspektywie logodygmatu proponuję jednak rozszerzyć ten problem o wymiar temporalny.

Nie wystarczy bowiem ustalić, czy dana działalność przynosi korzyści społeczne w obecnym okresie.

Należy również zbadać, czy jej organizacja umożliwia odtwarzanie tych korzyści w przyszłości.

Właśnie w tym sensie wynik ekonomiczny posiada charakter instrumentalny.

Nie jest pozbawiony znaczenia, lecz jego znaczenie wynika z funkcji, którą pełni wobec procesów gospodarczych i społecznych.

II. Przedsiębiorstwo jako organizacja ekonomiczna i społeczna

Przedsiębiorstwo nie jest jedynie mechanizmem wytwarzania zysku.

Jest organizacją wykorzystującą zasoby, pracę, wiedzę i relacje społeczne w celu prowadzenia określonej działalności.

Z ekonomicznego punktu widzenia może ono realizować różne funkcje: produkcyjne, inwestycyjne, organizacyjne, innowacyjne i społeczne.

Nie wszystkie znajdują bezpośrednie odzwierciedlenie w rachunku zysków i strat.

Przedsiębiorstwo zatrudniające znaczną liczbę pracowników wytwarza nie tylko produkty, lecz także dochody gospodarstw domowych, warunki utrzymywania kwalifikacji, relacje zawodowe i podstawy funkcjonowania określonej społeczności lokalnej.

Nie oznacza to, że zatrudnienie stanowi zawsze korzyść netto niezależnie od kosztów.

Pracownicy i kapitał mogą posiadać alternatywne zastosowania, a utrzymywanie nieefektywnej działalności może ograniczać możliwości realizacji innych celów.

Jednak nie można również traktować wszystkich funkcji społecznych przedsiębiorstwa jako zjawisk nieistotnych tylko dlatego, że nie stanowią osobnej pozycji przychodowej.

Karl Polanyi w Wielkiej transformacji analizował gospodarkę jako zjawisko zakorzenione w szerszych relacjach społecznych. Procesy rynkowe nie funkcjonują w społecznej próżni, lecz pozostają powiązane z instytucjami, normami i sposobami organizacji życia zbiorowego.[3]

Mark Granovetter rozwijał podobny problem, wskazując, że działania ekonomiczne są osadzone w sieciach relacji społecznych.[4]

W perspektywie logodygmatu oznacza to, że przedsiębiorstwo należy rozpoznawać nie tylko poprzez wielkość produkcji i wynik finansowy, lecz również poprzez organizację relacji umożliwiających reprodukcję jego funkcji.

Przedsiębiorstwo może bowiem osiągać dodatni wynik finansowy, a jednocześnie wywoływać koszty ponoszone przez inne podmioty.

Może też generować ujemny wynik finansowy, ale realizować funkcje, których utrata prowadziłaby do znaczniejszych kosztów społecznych.

Nie oznacza to potrzeby rezygnacji z rachunku ekonomicznego.

Przeciwnie — oznacza konieczność jego rozszerzenia o rzeczywiste koszty i korzyści, które pozostają poza bilansem konkretnej organizacji.

III. Epoka Gierka. Fabryka jako ośrodek organizacji życia społecznego

Polska gospodarka lat siedemdziesiątych XX wieku stanowi interesujący przykład rozbieżności między finansową trwałością modelu rozwoju a społecznymi następstwami realizowanych inwestycji.

W okresie rządów Edwarda Gierka uruchomiono szeroki program modernizacji przemysłu i infrastruktury, oparty częściowo na imporcie technologii oraz finansowaniu zagranicznym.

Jego celem było między innymi zwiększenie zdolności produkcyjnych, unowocześnienie gospodarki oraz poprawa poziomu życia ludności.

Piotr Koryś i Maciej Tymiński wskazują, że program ten doprowadził do krótkookresowego przyspieszenia rozwoju, ale nie przyniósł oczekiwanych rezultatów długookresowych.[5]

Warto jednak spojrzeć na ten okres przez pryzmat funkcji przedsiębiorstwa przemysłowego.

Duży zakład pracy nie był wyłącznie miejscem wytwarzania produktów.

W realiach PRL przedsiębiorstwa uczestniczyły również w organizacji świadczeń socjalnych, wypoczynku, działalności sportowej i kulturalnej, a niekiedy także w tworzeniu infrastruktury mieszkaniowej oraz lokalnej.

Poszczególne zakłady różniły się oczywiście zakresem tych funkcji.

Nie należy również zakładać, że wszystkie świadczenia były dostępne jednakowo albo zapewniane na odpowiednim poziomie.

Jednak historyczna organizacja przedsiębiorstwa przemysłowego posiadała wyraźny wymiar społeczny, wykraczający poza indywidualną relację pracownika z pracodawcą.

Zatrudnienie w określonym zakładzie mogło oznaczać nie tylko dochód, lecz również dostęp do instytucji i świadczeń związanych z miejscem pracy.

Powstawał swoisty lokalny system reprodukcji społecznej.

Przedsiębiorstwo uczestniczyło w odtwarzaniu warunków życia rodzin pracowniczych, organizacji czasu wolnego oraz lokalnych więzi społecznych.

W tym sensie ocena takiego zakładu wyłącznie na podstawie jego wyniku finansowego byłaby niepełna.

Nie oznacza to jednak, że ujemny wynik ekonomiczny całego modelu przestawał mieć znaczenie.

Zakład mógł realizować rzeczywiste funkcje społeczne, a zarazem uczestniczyć w gospodarce, która nie dysponowała wystarczającymi warunkami trwałego finansowania swojej działalności.

Właśnie ta rozbieżność stanowi przedmiot niniejszego artykułu.

IV. Modernizacja zadłużeniowa. Gdy korzyści społeczne wyprzedzają zdolność ich finansowania

Strategia modernizacji lat siedemdziesiątych opierała się na założeniu, że inwestycje finansowane kredytami zagranicznymi zwiększą przyszłe zdolności produkcyjne i eksportowe.

Z punktu widzenia logiki gospodarczej nie było w tym założeniu niczego wewnętrznie sprzecznego.

Kredyt umożliwia bowiem wcześniejsze wykorzystanie zasobów, których sfinansowanie wyłącznie z bieżących dochodów byłoby trudniejsze.

Jeżeli powstałe zdolności produkcyjne generują odpowiednie przyszłe korzyści, zadłużenie może służyć rzeczywistej modernizacji.

Problem pojawia się wtedy, gdy oczekiwana zdolność reprodukcji przyszłych dochodów okazuje się niewystarczająca.

W przypadku PRL szczególne znaczenie miała konieczność obsługi zadłużenia zagranicznego w walutach wymienialnych.

Nie wystarczało zwiększenie krajowej produkcji wycenianej w złotych.

Potrzebne było również uzyskanie odpowiednich wpływów eksportowych lub innych zasobów dewizowych.

W tym miejscu ujawniła się zasadnicza słabość programu.

Importowane technologie i rozbudowa przemysłu nie przełożyły się w oczekiwanej skali na zdolność do finansowania i obsługi zagranicznych zobowiązań.

Kazimierz Z. Poznański analizował tę strategię jako szczególny przypadek rozwoju napędzanego importem w warunkach gospodarki planowej, wskazując zarówno na początkowe korzyści, jak i strukturalne ograniczenia zastosowanego modelu.[6]

Nie można zatem utożsamiać społecznej użyteczności poszczególnych inwestycji z trwałością całego mechanizmu finansowania.

Możliwe było bowiem jednoczesne występowanie dwóch zjawisk.

Z jednej strony powstawały fabryki, miejsca pracy, infrastruktura i określone korzyści społeczne.

Z drugiej narastały zobowiązania, których obsługa wymagała przyszłych przepływów pieniężnych nieosiąganych w wystarczającej skali.

W perspektywie logodygmatu oznacza to, że bieżąca realizacja celu społecznego nie była tożsama z reprodukcją warunków jego dalszej realizacji.

Społeczna wartość inwestycji mogła być rzeczywista, podczas gdy organizacja jej finansowania pozostawała reprodukcyjnie niewystarczająca.

Nie ma więc potrzeby negowania osiągnięć materialnych i społecznych epoki Gierka, aby uznać słabość jej modelu zadłużeniowego.

Podobnie nie ma podstaw do uznania całej strategii za ekonomicznie trwałą tylko dlatego, że część wytworzonych zasobów służy społeczeństwu przez następne dziesięciolecia.

V. Kornai. Miękkie ograniczenie budżetowe jako problem reprodukcji odpowiedzialności

Analiza gospodarki socjalistycznej wymaga uwzględnienia koncepcji miękkiego ograniczenia budżetowego rozwiniętej przez Jánosa Kornaia.

Kornai wskazywał, że podmiot gospodarczy może funkcjonować w warunkach, w których niedobór własnych środków nie prowadzi do konieczności ograniczenia działalności, ponieważ istnieje oczekiwanie finansowego wsparcia ze strony innych instytucji, przede wszystkim państwa.[7]

Ograniczenie budżetowe staje się wówczas miękkie.

Przedsiębiorstwo może spodziewać się dotacji, preferencyjnego kredytu, umorzenia zobowiązań albo innej formy wsparcia.

Sama pomoc publiczna nie oznacza jednak automatycznie wystąpienia całego mechanizmu opisanego przez Kornaia.

Istotne pozostają systematyczność wsparcia i oczekiwania uczestników gospodarki.

Jeżeli organizacja zakłada, że jej niedobory finansowe będą regularnie pokrywane, może zmieniać zachowania inwestycyjne i kosztowe w sposób osłabiający dyscyplinę ekonomiczną.

Z punktu widzenia logodygmatu szczególnie interesujące jest to, że mechanizm ten dotyczy nie tylko przepływu pieniędzy.

Dotyczy również reprodukcji określonych oczekiwań i sposobów podejmowania decyzji.

Przedsiębiorstwo może zachowywać dotychczasową organizację, ponieważ nie jest zmuszane do reorganizacji warunków własnego finansowania.

W rezultacie zewnętrzne wsparcie może podtrzymywać społeczne funkcje zakładu, a jednocześnie utrwalać mechanizmy ograniczające jego przyszłą samodzielność gospodarczą.

Nie oznacza to, że każde przedsiębiorstwo powinno finansować wszystkie swoje funkcje wyłącznie z przychodów rynkowych.

Oznacza natomiast konieczność świadomego rozdzielenia dwóch sytuacji.

W pierwszej podmiot otrzymuje finansowanie, ponieważ realizuje społecznie uzasadnione zadanie, którego koszty i efekty zostały rozpoznane.

W drugiej finansowanie służy bezterminowemu podtrzymywaniu organizacji, której rzeczywiste funkcje, koszty i możliwości reorganizacji nie są odpowiednio oceniane.

To rozróżnienie ma podstawowe znaczenie dla współczesnej polityki gospodarczej.

VI. Paradoks dodatniego wyniku. Gdy przedsiębiorstwo zarabia, ale cel społeczny pozostaje niezrealizowany

Przejdźmy teraz do sytuacji pozornie odwrotnej.

Współczesne przedsiębiorstwo osiąga dodatni wynik finansowy, regularnie obsługuje zobowiązania i zwiększa wartość dla właścicieli.

Może być zatem uznawane za efektywne w określonym znaczeniu rachunkowym.

Nie wynika jednak z tego automatycznie, że wszystkie społeczne następstwa jego działalności są dodatnie.

Przedsiębiorstwo może przenosić część kosztów na otoczenie poprzez zanieczyszczenie środowiska, nadmierne wykorzystywanie infrastruktury publicznej lub inne efekty zewnętrzne.

Może również osiągać wysoką rentowność przy organizacji pracy, której następstwa społeczne nie są odpowiednio uwzględnione w rachunku finansowym.

Nie oznacza to, że dodatnia rentowność jest społecznie niepożądana.

Przeciwnie, stanowi ona ważny warunek finansowania inwestycji, innowacji i przyszłych wynagrodzeń.

Problem dotyczy zakresu wnioskowania.

Z faktu osiągnięcia zysku nie wynika logicznie, że wszystkie społeczne koszty zostały uwzględnione, a wszystkie uzasadnione potrzeby zaspokojone.

Jest to klasyczny problem ekonomii dobrobytu.

Rachunek prywatny nie zawsze pokrywa się z rachunkiem społecznym.

Arthur C. Pigou wskazywał na rozbieżności między produktem prywatnym a społecznym, uzasadniające w określonych warunkach interwencję publiczną.

Współczesna ekonomia rozszerza ten problem o jakość instytucji, asymetrię informacji, dobra publiczne, efekty sieciowe i ograniczenia konkurencji.

W perspektywie logodygmatu pojawia się dodatkowa kwestia temporalna.

Przedsiębiorstwo może osiągać dodatni wynik obecnie, ale jego działalność może ograniczać określone przyszłe zasoby społeczne lub środowiskowe.

Możliwe jest również odwrotne zjawisko: przedsiębiorstwo ponosi bieżące koszty, które zwiększają przyszłą jakość pracy, bezpieczeństwo lub produktywność.

Zatem bieżący zysk nie jest wystarczającą miarą reprodukcyjnej jakości działalności.

Dodatni wynik finansowy świadczy o określonej relacji przychodów i kosztów, ale nie rozstrzyga samodzielnie o całkowitym społecznym i temporalnym rezultacie gospodarowania.

VII. Amartya Sen. Rozwój jako rozszerzanie rzeczywistych możliwości człowieka

Jedną z najbardziej użytecznych podstaw teoretycznych naszych rozważań stanowi koncepcja rozwoju jako wolności Amartyi Sena.

Sen wskazuje, że rozwój gospodarczy nie powinien być utożsamiany wyłącznie ze wzrostem dochodu lub ilości dóbr.

Istotne znaczenie ma poszerzanie rzeczywistych możliwości ludzi do prowadzenia życia, które mają powody cenić.[8]

Dochód stanowi ważne narzędzie osiągania tych możliwości, ale nie jest ich odpowiednikiem.

Dwie osoby posiadające podobne dochody mogą różnić się rzeczywistą zdolnością do korzystania z opieki zdrowotnej, edukacji czy uczestnictwa w życiu społecznym.

Analogicznie dwa społeczeństwa o podobnym PKB na mieszkańca mogą posiadać odmienne warunki realizacji podstawowych potrzeb.

Koncepcja Sena pozwala więc wzmocnić argument o instrumentalności wyniku ekonomicznego.

Nie oznacza ona jednak, że wynik finansowy jest nieistotny.

Dochody i zasoby materialne pozostają ważnymi środkami realizacji rzeczywistych możliwości.

Problem pojawia się wtedy, gdy środki zostają utożsamione z celami.

W tym miejscu logodygmat może zaproponować dodatkowe pytanie.

Nie wystarczy bowiem rozpoznać zakresu możliwości dostępnych ludziom w obecnym okresie.

Trzeba również ustalić, czy organizacja gospodarki umożliwia ich reprodukcję.

Społeczeństwo może zwiększać dostęp do określonych świadczeń, jednocześnie uszczuplając zasoby niezbędne do ich utrzymywania w przyszłości.

Może również ograniczać bieżącą konsumpcję w celu rozbudowy infrastruktury, edukacji i innych warunków przyszłego dobrostanu.

Nie oznacza to, że każda rezygnacja z obecnych korzyści na rzecz przyszłych jest uzasadniona.

Wymaga ona oceny kosztów, ryzyka oraz tego, kto ponosi ciężary i kto odnosi korzyści.

W ten sposób problem wyniku finansowego przechodzi w problem międzyokresowej sprawiedliwości gospodarczej.

VIII. Wynik społeczny nie jest wynikiem finansowym z przeciwnym znakiem

Istotną trudnością proponowanej analizy jest sposób rozumienia wyniku społecznego.

Nie możemy ograniczyć się do stwierdzenia, że skoro przedsiębiorstwo ponosi stratę, ale zatrudnia pracowników, to jego rezultat społeczny jest dodatni.

Zatrudnienie może zapewniać dochody, poczucie bezpieczeństwa i uczestnictwo społeczne.

Jednocześnie wykorzystuje zasoby pracy, kapitału i infrastruktury, które mogą mieć inne zastosowania.

Właściwy rachunek wymaga więc rozpoznania korzyści i kosztów alternatywnych.

Ekonomia dobrobytu oraz analiza kosztów i korzyści dostarczają metod badania takich sytuacji.[9]

Ich zastosowanie napotyka jednak ograniczenia.

Nie wszystkie korzyści społeczne mają bezpośrednią cenę rynkową.

Część dotyczy zdrowia, bezpieczeństwa, relacji społecznych i lokalnej stabilności.

Próby ich pieniężnej wyceny wymagają szeregu założeń, które nie zawsze pozwalają na jednoznaczne porównania.

Z tego względu wynik społeczny nie powinien być traktowany jako proste odwrócenie rachunku finansowego.

Nie jest prawdą, że każda strata finansowa oznacza korzyść społeczną.

Nie jest również prawdą, że każda korzyść społeczna musi zostać osiągnięta kosztem finansowej straty.

Możliwe jest jednoczesne osiąganie wysokiej rentowności i znacznych korzyści społecznych.

Możliwe jest również uzyskiwanie dodatniego wyniku finansowego przy znacznych kosztach zewnętrznych.

Właśnie dlatego oba rodzaje wyniku powinny być rozpoznawane oddzielnie.

W perspektywie logodygmatu warto jednak wprowadzić trzeci wymiar.

Chodzi o zdolność odtwarzania korzyści w przyszłości.

Może się bowiem okazać, że wysoki bieżący rezultat społeczny jest uzyskiwany przez organizację, która nie zachowuje odpowiednich warunków jego dalszej realizacji.

Wtedy dodatni wynik społeczny w okresie obecnym współistnieje z ujemnymi następstwami reprodukcyjnymi.

IX. Dług publiczny. Czy finansowanie bieżących korzyści jest zawsze erozyjne?

Jednym z podstawowych błędów w debacie o finansach publicznych jest utożsamianie zadłużenia z nieefektywnością albo — przeciwnie — traktowanie możliwości refinansowania długu jako wystarczającego dowodu trwałości polityki fiskalnej.

Oba stanowiska są zbyt uproszczone.

Dług publiczny stanowi narzędzie międzyokresowego finansowania wydatków.

Może umożliwiać inwestycje w infrastrukturę, edukację i ochronę zdrowia.

Może również służyć stabilizowaniu gospodarki w warunkach kryzysu.

Nie każdy wydatek bieżący finansowany zadłużeniem jest reprodukcyjnie erozyjny.

Przykładowo utrzymanie określonych świadczeń w okresie głębokiej recesji może chronić zasoby ludzkie i ograniczać trwałe następstwa kryzysu.

Z drugiej strony inwestycja infrastrukturalna finansowana kredytem nie staje się automatycznie reprodukcyjnie korzystna tylko dlatego, że posiada charakter majątkowy.

Jeżeli jest źle zaprojektowana albo nie odpowiada rzeczywistym potrzebom, może generować przyszłe koszty przewyższające korzyści.

Podobnie refinansowanie długu nie oznacza automatycznie jego niekontrolowanego narastania.

Olivier Blanchard wykazał, że w określonych warunkach relacja między oprocentowaniem długu a tempem wzrostu gospodarki może istotnie zmieniać koszty i możliwości utrzymywania zadłużenia publicznego.[10]

Nie oznacza to jednak, że każda ścieżka długu jest trwała.

Znaczenie posiadają również ryzyko stóp procentowych, struktura walutowa zobowiązań, wiarygodność instytucji, przyszłe salda pierwotne i szoki gospodarcze.

W tym kontekście należy rozróżnić trzy sytuacje.

Pierwszą jest finansowanie zwiększające przyszłe zdolności produkcyjne lub społeczne.

Drugą jest finansowanie stabilizacyjne, które chroni istniejące zdolności przed utratą.

Trzecią jest finansowanie podtrzymujące działalność bez rozwiązania problemu jej przyszłych zasobów.

Dopiero trzeci przypadek może prowadzić do systematycznej erozji reprodukcyjnej, jeżeli nie towarzyszy mu adekwatna reorganizacja.

Nie sposób jednak wyznaczyć tej granicy wyłącznie na podstawie nominalnej wielkości długu.

Konieczne jest rozpoznanie jego funkcji i skutków w czasie.

X. Paradoks zdrowych finansów. Czy bilans może być dodatni, a reprodukcja ujemna?

Wcześniejsza koncepcja paradoksu zdrowych finansów wskazywała, że korzystny wynik budżetowy nie musi oznaczać odpowiedniej zdolności do przyszłego funkcjonowania.

Państwo może ograniczać wydatki, uzyskując poprawę bieżącego salda.

Jeżeli jednak ograniczenia obejmują konieczne inwestycje odtworzeniowe, mogą prowadzić do pogorszenia stanu infrastruktury i innych zasobów.

Podobny problem występuje na poziomie przedsiębiorstwa.

Dodatni wynik finansowy może zostać osiągnięty między innymi dzięki ograniczeniu kosztów, które w przyszłości będą konieczne do odtworzenia zdolności produkcyjnych.

Nie oznacza to, że każda redukcja kosztów jest niewłaściwa.

Może ona wynikać z rzeczywistej poprawy efektywności.

Problem pojawia się wtedy, gdy obecna poprawa wyniku jest osiągana poprzez przeniesienie kosztów na przyszłość.

Herman Daly i Robert Goodland wskazywali na konieczność odróżniania wzrostu ilościowego od trwałości środowiskowej i ekonomicznej, a także na znaczenie zachowania kapitału naturalnego.[11]

Analogiczny problem dotyczy infrastruktury i kapitału ludzkiego.

Jeżeli obecne oszczędności prowadzą do trwałego uszczuplenia zasobów umożliwiających przyszłą produkcję, dodatni wynik bieżący może posiadać niską jakość reprodukcyjną.

Nie można jednak wyciągać z tego wniosku, że każdy deficyt jest inwestycją w przyszłość.

Deficyt może finansować również działalność o ograniczonej wartości społecznej i niewystarczających warunkach przyszłego finansowania.

W konsekwencji:

Ani dodatni wynik finansowy, ani ujemny wynik finansowy nie stanowią samodzielnej miary reprodukcyjnej jakości działalności.

Ich znaczenie zależy od procesów, które doprowadziły do uzyskania wyniku, oraz od struktury zasobów i zobowiązań pozostających po zakończeniu okresu rozliczeniowego.

XI. Temporalna asymetria korzyści. Dzisiejszy dobrostan a zdolność jutra

Zasadnicza nowość perspektywy logodygmatu polega na wprowadzeniu relacji między aktualnym rezultatem działalności a warunkami jego przyszłej reprodukcji.

Działalność gospodarcza może bowiem realizować cel społeczny w określonym okresie, nie zapewniając jeszcze warunków jego dalszego wykonywania.

Przykładowo przedsiębiorstwo może zapewniać zatrudnienie i świadczenia pracownicze.

Jeżeli jednak utrzymuje działalność wyłącznie dzięki finansowaniu, którego koszt narasta szybciej niż zdolność do wytwarzania przyszłych korzyści, powstaje problem temporalny.

Podobnie państwo może zapewniać wysoką dostępność usług społecznych dzięki zadłużeniu.

Samo zadłużenie nie oznacza, że model jest nieodpowiedni.

Jednak konieczne pozostaje ustalenie, czy organizacja gospodarki i finansów publicznych umożliwia utrzymywanie tych usług w przyszłości.

Nie można przy tym zakładać, że reprodukcja korzyści wymaga niezmienności stosowanych metod.

Przeciwnie — często wymaga ich reorganizacji.

Przedsiębiorstwo może zmienić technologię, strukturę zatrudnienia lub sposób finansowania.

Państwo może zmienić organizację usług publicznych, system podatkowy lub strukturę inwestycji.

Nie oznacza to automatycznie utraty ciągłości funkcji społecznych.

Może właśnie stanowić warunek ich zachowania.

W tym miejscu pojawia się zasadnicza teza:

Trwałość celu społecznego nie wymaga niezmienności struktury gospodarczej, lecz zdolności tej struktury do reorganizacji umożliwiającej dalsze urzeczywistnianie celu.

Tożsamość funkcji społecznej może więc utrzymywać się mimo zmiany instytucji i mechanizmów jej finansowania.

Jednocześnie nie każda reorganizacja zachowuje pierwotny cel.

Może prowadzić do jego ograniczenia, przekształcenia albo zastąpienia innym.

Dlatego reprodukcja musi być badana na poziomie rzeczywistych funkcji, a nie deklaracji organizacyjnych.

XII. Trzy wyniki jednej działalności. Propozycja modelu logodygmatycznego

Dotychczasowe rozważania pozwalają zaproponować trójwymiarowy model oceny działalności gospodarczej.

Pierwszym wymiarem jest wynik finansowy.

Określa on odpowiednią relację przychodów, kosztów, aktywów i zobowiązań, zależnie od przyjętej miary rachunkowej.

Drugim wymiarem jest wynik społeczny.

Odnosi się do rzeczywistych korzyści i kosztów ponoszonych przez ludzi oraz społeczności, z uwzględnieniem skutków wykraczających poza rachunek konkretnego podmiotu.

Trzecim wymiarem jest wynik reprodukcyjny.

Dotyczy zmiany zdolności do realizowania funkcji ekonomicznych i społecznych w kolejnych okresach.

Wymiary te pozostają powiązane, ale nie są tożsame.

Działalność może uzyskiwać dodatni wynik finansowy przy niewystarczającym rezultacie społecznym.

Może posiadać wysoki rezultat społeczny, ale wymagać finansowania zewnętrznego.

Może również generować wysokie obecne korzyści społeczne, lecz osłabiać zdolność do ich przyszłego odtwarzania.

Z drugiej strony działalność ponosząca obecnie koszty może zwiększać przyszłą jakość kapitału, zdrowia i infrastruktury.

Nie oznacza to jednak, że wynik reprodukcyjny można bezpośrednio wyznaczyć jako jedną prostą liczbę.

Może on wymagać odrębnych wskaźników dotyczących zdolności produkcyjnych, dostępności usług, jakości życia, struktury zadłużenia i stanu zasobów.

Istotne jest również uwzględnienie rozkładu korzyści.

Wysoki łączny rezultat społeczny nie musi oznaczać, że poszczególne grupy korzystają z niego w podobnym stopniu.

W związku z tym trójwymiarowy model nie powinien zastępować szczegółowej ekonomii dobrobytu.

Jego zadaniem jest wskazanie relacji, których pominięcie może prowadzić do nieadekwatnej oceny działalności.

XIII. Od przedsiębiorstwa socjalnego do państwa dobrobytu. Kto powinien realizować funkcje społeczne?

Porównanie przedsiębiorstw PRL i współczesnej gospodarki ujawnia jeszcze jeden ważny problem.

Nie chodzi wyłącznie o zakres realizowanych korzyści społecznych.

Chodzi również o sposób ich organizacji instytucjonalnej.

W gospodarce PRL znaczna część określonych świadczeń i funkcji społecznych była związana z zakładem pracy.

W innych modelach gospodarczych analogiczne potrzeby mogą być realizowane przez samorząd, państwo, organizacje społeczne, rynek albo gospodarstwa domowe.

Nie można więc oceniać społecznej jakości gospodarki wyłącznie na podstawie tego, jak wiele świadczeń zapewnia bezpośrednio pracodawca.

Zmniejszenie funkcji socjalnych przedsiębiorstwa może oznaczać utratę ważnych korzyści.

Może jednak również wynikać z przeniesienia ich do innych, bardziej uniwersalnych instytucji.

Przykładowo finansowanie wypoczynku pracowników przez zakład pracy może wzmacniać więź z organizacją, ale równocześnie uzależniać dostęp do określonych świadczeń od miejsca zatrudnienia.

System publiczny lub samorządowy może zapewniać większą niezależność od konkretnego pracodawcy.

Nie oznacza to, że będzie automatycznie skuteczniejszy.

Zależy to od jakości organizacji, finansowania i dostępności usług.

W perspektywie logodygmatu powstaje więc potrzeba oddzielenia funkcji społecznej od instytucji, która ją wykonuje.

Ta sama funkcja może być reprodukowana przez odmienne struktury.

Nie każda zmiana struktury oznacza utratę funkcji.

Nie każda zachowana struktura gwarantuje natomiast dalszą realizację celu.

Właśnie dlatego historyczne porównanie nie powinno sprowadzać się do pytania, czy przedsiębiorstwa kiedyś finansowały więcej świadczeń niż obecnie.

Właściwe pytanie brzmi:

Czy reorganizacja instytucjonalna doprowadziła do poprawy, pogorszenia czy jedynie przesunięcia sposobu realizacji określonych funkcji społecznych?

Odpowiedź wymaga odrębnych badań empirycznych.

XIV. Reprodukcyjna adekwatność gospodarowania

Przedstawione rozważania pozwalają zaproponować pojęcie reprodukcyjnej adekwatności gospodarowania.

Rozumiem przez nie zdolność organizacji gospodarczej do realizowania społecznie uzasadnionych funkcji w sposób, który podtrzymuje lub rozwija warunki ich przyszłej realizacji.

Nie oznacza to konieczności finansowania każdego działania wyłącznie z jego własnych przychodów.

Wiele społecznie wartościowych usług wymaga świadomego finansowania zbiorowego.

Nie oznacza to również obowiązku utrzymywania każdej istniejącej organizacji.

Czasami zachowanie funkcji społecznej wymaga zakończenia działalności określonego podmiotu i przeniesienia zasobów do innej struktury.

Reprodukcyjna adekwatność nie jest więc równoznaczna z reprodukcją dotychczasowej instytucji.

Dotyczy przede wszystkim reprodukcji warunków realizowania funkcji.

W tym miejscu można połączyć wcześniejsze koncepcje logodygmatu.

„Jakość wyniku ekonomicznego” wskazuje na ograniczenia samego wyniku rachunkowego.

„Reprodukcyjna jakość PKB” pozwala odróżnić wielkość bieżącej produkcji od jej wpływu na przyszłe możliwości gospodarcze.

„Paradoks zdrowych finansów” pokazuje możliwość poprawy wskaźników finansowych kosztem przyszłych zasobów.

„Tożsamość majątku narodowego poprzez reorganizację” podkreśla znaczenie organizacji zasobów dla ich zdolności reprodukcyjnej.

Obecna analiza pozwala połączyć te problemy z pytaniem o cel działalności gospodarczej.

Nie wystarczy bowiem, aby organizacja posiadała środki do dalszego istnienia.

Trzeba również zapytać, jakie funkcje uzasadniają jej reprodukcję.

Nie każda zdolność przetrwania stanowi wartość społeczną.

Organizacja może utrzymywać własną strukturę, a jednocześnie przestać skutecznie realizować pierwotne zadania.

W takim przypadku reprodukcja instytucji może pozostawać w sprzeczności z reprodukcją celu społecznego.

To jest jeden z najważniejszych paradoksów współczesnej organizacji gospodarczej.

XV. Zakończenie. Wynik ekonomiczny jako środek, a nie ostateczny cel

Porównanie gospodarki epoki Gierka ze współczesnymi modelami gospodarowania pozwala uniknąć dwóch przeciwstawnych uproszczeń.

Pierwsze polega na przekonaniu, że społeczna użyteczność działalności czyni jej trwałość finansową nieistotną.

Drugie zakłada, że dodatni wynik finansowy stanowi wystarczający dowód społecznego powodzenia.

Oba stanowiska pomijają istotny wymiar rzeczywistości gospodarczej.

W okresie Gierka realizowano inwestycje tworzące rzeczywiste zdolności produkcyjne, miejsca pracy i określone korzyści społeczne.

Nie zapewniono jednak odpowiedniej zdolności całego modelu do obsługi zagranicznego zadłużenia i reprodukcji warunków modernizacji.

W gospodarce współczesnej możliwe jest natomiast osiąganie korzystnych wyników rachunkowych przy niewystarczającej realizacji określonych potrzeb społecznych.

Możliwe jest również finansowanie wartościowych funkcji publicznych przez zadłużenie, którego długookresowe następstwa zależą od organizacji gospodarki, warunków finansowania i przyszłej zdolności fiskalnej.

Nie istnieje zatem prosta zależność pozwalająca utożsamić dodatni wynik z dobrem społecznym ani ujemny wynik z jego brakiem.

Wynik finansowy pozostaje jednak istotny.

Informuje o określonych relacjach gospodarczych i może wskazywać na zagrożenia dla dalszego funkcjonowania.

Jego znaczenie nie powinno być negowane, lecz właściwie umiejscowione.

W perspektywie logodygmatu proponuję zatem następującą tezę:

Wynik ekonomiczny posiada charakter instrumentalny wobec funkcji, których realizacji służy działalność gospodarcza. Jego rzeczywista jakość ujawnia się dopiero w relacji między osiąganym rezultatem finansowym, wytwarzanymi korzyściami społecznymi oraz zdolnością do reprodukcji warunków dalszej działalności.

Nie oznacza to, że wszystkie cele społeczne mogą zostać wyrażone pieniężnie.

Nie oznacza również, że istnieje jeden uniwersalny model ich realizacji.

Oznacza konieczność rozpoznawania wielu poziomów gospodarowania.

Na pierwszym poziomie powstaje produkcja i określony wynik rachunkowy.

Na drugim działalność wywołuje rzeczywiste następstwa społeczne.

Na trzecim jej organizacja przekształca zasoby, zobowiązania i warunki przyszłych możliwości.

Dopiero łączna analiza tych poziomów pozwala ocenić reprodukcyjną jakość działalności.

Ostatecznie najważniejsze pytanie nie brzmi: czy przedsiębiorstwo albo państwo osiągnęło dodatni wynik finansowy?

Nie wystarczy również zapytać, czy w bieżącym okresie zaspokojono określone potrzeby społeczne.

Należy ustalić, czy sposób realizacji tych potrzeb pozostawia odpowiednie warunki do ich dalszego odtwarzania.

Celem gospodarowania nie jest reprodukcja dodatniego wyniku finansowego jako wartości autonomicznej, lecz reprodukcja i rozwijanie społecznie pożądanych możliwości życia, przy zachowaniu odpowiednich warunków materialnych, finansowych i instytucjonalnych ich realizacji.

W tym sensie gospodarka posiada charakter nie tylko produkcyjny, ale również temporalny.

Jej rzeczywisty rezultat ujawnia się w tym, co pozwala ludziom osiągać obecnie, oraz w tym, jakie możliwości pozostawia po sobie na przyszłość.

Przypisy i bibliografia

[1] A. C. Pigou, The Economics of Welfare, Macmillan, London 1920. Fundamentalne opracowanie ekonomii dobrobytu, w szczególności rozbieżności między kosztami i korzyściami prywatnymi oraz społecznymi.

[2] R. A. Musgrave, The Theory of Public Finance: A Study in Public Economy, McGraw-Hill, New York 1959. Klasyczna teoria alokacyjnych, redystrybucyjnych i stabilizacyjnych funkcji finansów publicznych.

[3] K. Polanyi, The Great Transformation: The Political and Economic Origins of Our Time, Farrar & Rinehart, New York 1944. Analiza społecznego zakorzenienia gospodarki i historycznych następstw rozszerzania mechanizmów rynkowych.

[4] M. Granovetter, „Economic Action and Social Structure: The Problem of Embeddedness”, American Journal of Sociology, 1985, t. 91, nr 3, s. 481–510. Analiza zakorzenienia działań gospodarczych w sieciach relacji społecznych.

[5] P. Koryś, M. Tymiński, „Zmarnowana dekada? Ekspansja inwestycyjna lat siedemdziesiątych XX wieku na tle polityki gospodarczej w okresie PRL”, Dzieje Najnowsze, 2021, t. 53, nr 3, s. 159–183. DOI: 10.12775/DN.2021.3.07. Badanie modernizacji inwestycyjnej PRL, finansowania zagranicznego i ograniczeń rozwoju w epoce Gierka.

[6] K. Z. Poznański, Poland's Protracted Transition: Institutional Change and Economic Growth, 1970–1994, Cambridge University Press, Cambridge 1996. Analiza zmian instytucjonalnych i historycznych ograniczeń wzrostu polskiej gospodarki, w tym strategii importowej lat siedemdziesiątych.

[7] J. Kornai, „The Soft Budget Constraint”, Kyklos, 1986, t. 39, nr 1, s. 3–30. DOI: 10.1111/j.1467-6435.1986.tb01252.x. Teoria systematycznego łagodzenia ograniczeń budżetowych przedsiębiorstw oraz jej konsekwencji dla decyzji gospodarczych.

[8] A. Sen, Development as Freedom, Alfred A. Knopf, New York 1999. Koncepcja rozwoju jako rozszerzania rzeczywistych możliwości człowieka.

[9] A. E. Boardman, D. H. Greenberg, A. R. Vining, D. L. Weimer, Cost-Benefit Analysis: Concepts and Practice, 5. wyd., Cambridge University Press, Cambridge 2018. Metodologia analizy korzyści i kosztów społecznych, kosztów alternatywnych oraz wyceny efektów nierynkowych.

[10] O. J. Blanchard, „Public Debt and Low Interest Rates”, American Economic Review, 2019, t. 109, nr 4, s. 1197–1229. DOI: 10.1257/aer.109.4.1197. Analiza zależności między kosztem zadłużenia, wzrostem gospodarczym i dobrobytowymi następstwami długu publicznego.

[11] R. Goodland, H. Daly, „Environmental Sustainability: Universal and Non-Negotiable”, Ecological Applications, 1996, t. 6, nr 4, s. 1002–1017. Analiza trwałości środowiskowej oraz rozróżnienia między wzrostem ilościowym a rozwojem jakościowym.

[12] J. E. Stiglitz, A. Sen, J.-P. Fitoussi, Report by the Commission on the Measurement of Economic Performance and Social Progress, 2009. Studium ograniczeń PKB jako miernika dobrostanu oraz konieczności analizowania trwałości społecznego i gospodarczego rozwoju.

[13] J. M. Keynes, The General Theory of Employment, Interest and Money, Macmillan, London 1936. Teoretyczne podstawy analizy zatrudnienia, popytu efektywnego i makroekonomicznych następstw decyzji inwestycyjnych.

[14] H. P. Minsky, Stabilizing an Unstable Economy, Yale University Press, New Haven 1986. Teoria niestabilności finansowej, zadłużenia i relacji między strukturą zobowiązań a reprodukcją działalności gospodarczej.

[15] W. Godley, M. Lavoie, Monetary Economics: An Integrated Approach to Credit, Money, Income, Production and Wealth, Palgrave Macmillan, Basingstoke 2007. Metodologia analizy spójnych zasobów i przepływów oraz międzysektorowych relacji finansowych.

[16] A. K. Sen, Collective Choice and Social Welfare, Holden-Day, San Francisco 1970. Teoria wyboru społecznego oraz problematyka agregacji preferencji i oceny dobrobytu.

[17] M. Nussbaum, Creating Capabilities: The Human Development Approach, Harvard University Press, Cambridge, MA 2011. Rozwinięcie koncepcji zdolności człowieka i instytucjonalnych warunków realizacji podstawowych możliwości życiowych.

[18] E. B. Barbier, Natural Resources and Economic Development, Cambridge University Press, Cambridge 2005. Analiza zależności między wykorzystywaniem zasobów naturalnych, rozwojem a trwałością gospodarczą.

[19] P. A. Samuelson, „The Pure Theory of Public Expenditure”, The Review of Economics and Statistics, 1954, t. 36, nr 4, s. 387–389. Klasyczna teoria dóbr publicznych i ograniczeń koordynacji rynkowej.

[20] R. M. Solow, „A Contribution to the Theory of Economic Growth”, The Quarterly Journal of Economics, 1956, t. 70, nr 1, s. 65–94. Model długookresowego wzrostu, akumulacji kapitału i zmian produktywności.

[21] J. A. Schumpeter, Capitalism, Socialism and Democracy, Harper & Brothers, New York 1942. Analiza rozwoju kapitalizmu jako procesu zmian organizacyjnych i gospodarczych oraz roli innowacji i twórczej destrukcji.

[22] P. Dasgupta, The Economics of Biodiversity: The Dasgupta Review, HM Treasury, London 2021. Analiza zależności między gospodarką, zasobami przyrodniczymi i trwałością dobrostanu.

[23] W. Kapp, The Social Costs of Private Enterprise, Harvard University Press, Cambridge, MA 1950. Studium społecznych kosztów działalności gospodarczej pozostających poza rachunkiem prywatnego przedsiębiorstwa.

[24] J. K. Galbraith, The Affluent Society, Houghton Mifflin, Boston 1958. Krytyczna analiza relacji między obfitością dóbr prywatnych a niedostateczną podażą określonych dóbr i usług publicznych.

[25] K. Arrow, „The Economic Implications of Learning by Doing”, The Review of Economic Studies, 1962, t. 29, nr 3, s. 155–173. Analiza akumulacji doświadczenia i jej znaczenia dla produktywności oraz przyszłego wzrostu.

[26] K. Polanyi, C. M. Arensberg, H. W. Pearson (red.), Trade and Market in the Early Empires: Economies in History and Theory, Free Press, Glencoe 1957. Ujęcie gospodarki jako historycznie zróżnicowanej organizacji instytucjonalnej.

[27] N. Luhmann, Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995. Teoria reprodukcji systemów społecznych, wykorzystana tutaj jako punkt odniesienia dla problemu ciągłości funkcji i organizacji.

[28] C. Argyris, D. A. Schön, Organizational Learning: A Theory of Action Perspective, Addison-Wesley, Reading, MA 1978. Analiza organizacyjnego uczenia się, reorganizacji kryteriów działania oraz ograniczeń rutyn instytucjonalnych.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka