
1. Skąd „bierze się” deficyt?
Na pytanie:
skąd bierze się deficyt budżetowy?
można odpowiedzieć na co najmniej dwa sposoby.
Pierwsza odpowiedź jest rachunkowa.
Deficyt pojawia się wtedy, gdy wydatki sektora publicznego są większe od jego dochodów.
W tym znaczeniu można rozłożyć zmianę deficytu na:
świadczenia społeczne,
wynagrodzenia sektora publicznego,
obronność,
odsetki,
pozostałe wydatki,
zmiany dochodów.
Taką właśnie operację wykonuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy w najnowszym raporcie dotyczącym Polski.
Druga odpowiedź jest jednak ekonomiczna:
co stało się z gospodarką wskutek przepływów, które rachunkowo utworzyły deficyt?
To jest już zupełnie inne pytanie.
2. Rachunkowa diagnoza MFW jest zasadniczo poprawna
MFW wskazuje, że pomiędzy 2021 a 2025 r. pogorszenie polskiego salda general government wynikało po stronie rachunkowej z szybszego wzrostu wydatków niż dochodów.
Według tabeli MFW dochody general government wynosiły około:
41,9% PKB w 2021 r.
i:
42,9% PKB w 2025 r.
Natomiast wydatki zwiększyły się z około:
43,6% PKB
do około:
50% PKB.
MFW wskazuje jako główne kategorie zwiększenia wydatków:
świadczenia społeczne,
wynagrodzenia publiczne,
obronność,
odsetki,
pozostałe wydatki.
W tym znaczeniu zdanie:
„wydatki rosły szybciej niż dochody”
jest prawdziwe.
Ale ekonomicznie jest ono niemal tożsamością rachunkową.
Deficyt właśnie tym jest.
3. Rachunek nie jest jeszcze wyjaśnieniem przyczynowym
Jeżeli wydatki zwiększyły się o 100 mld zł, nie można przejść bezpośrednio od tego faktu do wniosku:
wydatek pogorszył saldo dokładnie o 100 mld zł względem świata, w którym tego wydatku nie było.
Dlaczego?
Ponieważ wydatek sam zmienia gospodarkę.
Może zmienić:
konsumpcję,
produkcję,
zatrudnienie,
płace,
import,
inflację,
wpływy z VAT,
wpływy z PIT,
wpływy z CIT i składek,
nominalny PKB stanowiący mianownik wskaźników fiskalnych.
Właściwym porównaniem nie jest więc:
budżet przed wydatkiem — budżet po wydatku.
Właściwe pytanie brzmi:
jak wyglądałaby gospodarka i dochody publiczne, gdyby tego wydatku nie wykonano?
To jest problem kontrfaktyczny.
Sam wykres księgowy nie potrafi na niego odpowiedzieć.
4. Deficyt nie jest substancją
W języku naszych dotychczasowych analiz można powiedzieć:
deficyt nie posiada jednej ekonomicznej tożsamości.
Deficyt równy 5% PKB może powstać dlatego, że państwo:
buduje elektrownię,
prowadzi wojnę,
wypłaca transfer socjalny,
obniża podatki,
ratuje banki,
płaci coraz większe odsetki,
doświadcza recesji i spadku dochodów podatkowych.
Nominalny wynik:
−5% PKB
jest identyczny.
Struktura pozostawiona gospodarce może być całkowicie różna.
5. Tożsamość deficytu powstaje poprzez reorganizację
Dlatego należy pytać nie tylko:
ile wynosi deficyt?
lecz:
jakiej reorganizacji gospodarki odpowiada deficyt?
Deficyt może reorganizować:
popyt,
aktywa,
własność,
produkcję,
bezpieczeństwo,
strukturę dochodów,
zadłużenie,
przyszłą przestrzeń fiskalną.
Jego tożsamość nie znajduje się w liczbie.
Znajduje się w relacji pomiędzy przepływem dzisiejszym i stanem pozostawionym jutro.
6. 500+ jest dobrym przykładem
Program Rodzina 500+ wprowadzono w 2016 r.
Był oczywiście wydatkiem publicznym.
Ale jednocześnie zwiększył dochód rozporządzalny gospodarstw domowych posiadających dzieci.
NBP wskazywał w analizie roku 2016, że przyspieszenie wzrostu konsumpcji prywatnej było w znacznym stopniu związane z poprawą sytuacji na rynku pracy oraz rozpoczęciem wypłat świadczenia 500+.[1]
W raporcie dotyczącym 2017 r. NBP ponownie wskazywał świadczenia 500+ jako jeden z czynników podtrzymujących wzrost dochodów gospodarstw domowych i konsumpcji prywatnej.
Powstał więc przepływ:
wydatek budżetowy
→ dochód gospodarstwa
→ konsumpcja
→ przychód przedsiębiorstwa
→ płace i zyski
→ podatki
→ częściowy powrót środków do sektora publicznego.
7. Koszt brutto transferu nie jest jego kosztem makroekonomicznym netto
Jeżeli państwo wypłaca gospodarstwom 10 mld zł, nie oznacza to, że gospodarka traci 10 mld zł.
Pieniądze nie znikają.
Zmieniają właściciela.
Część zostanie:
wydana,
zaoszczędzona,
przeznaczona na import,
wykorzystana do spłaty kredytu.
Część wydana w kraju staje się dochodem innych krajowych podmiotów.
Część tego dochodu wraca do państwa.
Możemy nazwać ten proces:
fiskalną recyrkulacją wydatku.
Nie oznacza ona, że transfer „sam się finansuje”.
Oznacza jedynie:
jego brutto koszt budżetowy nie opisuje pełnego wpływu makroekonomicznego.
8. 500+ rzeczywiście zwiększało część wydatków gospodarstw
Badania mikroekonomiczne również potwierdzają reakcję części gospodarstw.
Badanie wykorzystujące metodę difference-in-differences wykazało po wprowadzeniu 500+ wzrost wydatków m.in. na żywność i aktywności kulturalne oraz zmniejszenie problemów gospodarstw z finansowaniem rachunków i opieki zdrowotnej.[2]
Z tego punktu widzenia program nie był po prostu:
„100 zł wydatku publicznego”.
Był zmianą miejsca, w którym znajdowała się siła nabywcza.
9. Ale efekt nie był prostym mnożnikiem
Tu potrzebne jest ważne zastrzeżenie.
Najnowsze badanie przygotowane przez ekonomistów związanych m.in. z Ministerstwem Finansów pokazuje, że reakcje gospodarstw były bardzo zróżnicowane.
Najsilniejsze zwiększenie elastyczności konsumpcji wystąpiło przede wszystkim w gospodarstwach o niskich dochodach, szczególnie w rodzinach z jednym dorosłym.
Autorzy nie znaleźli natomiast wyraźnego wzrostu zagregowanego mnożnika konsumpcyjnego całej gospodarki.
To istotna korekta.
Możemy więc powiedzieć:
500+ posiadało efekt popytowy, ale nie należy mechanicznie przypisywać całej wartości programu do dodatkowego PKB.
10. Popyt jest tylko jedną stroną reprodukcji
Program miał również skutki po stronie podaży pracy.
Badanie OECD wskazywało, że po wprowadzeniu 500+ aktywność zawodowa matek spadła względem grupy kontrolnej o około 2–3 punkty procentowe; efekt był silniejszy wśród kobiet o niższym poziomie wykształcenia oraz w mniejszych miejscowościach.[3]
Otrzymujemy więc dwie przeciwstawne relacje:
transfer → dochód → konsumpcja → popyt ↑
ale jednocześnie potencjalnie:
transfer → zmiana bodźców → podaż pracy ↓.
Deficytu nie można więc oceniać wyłącznie przez jedną stronę tej relacji.
11. Tożsamość wydatku społecznego jest relacyjna
Transfer społeczny może jednocześnie:
ograniczać ubóstwo,
stabilizować konsumpcję,
zwiększać popyt,
zwiększać wpływy pośrednie,
zmieniać podaż pracy,
zwiększać import,
zwiększać presję cenową.
Nie istnieje więc jedna „ekonomiczna substancja” transferu.
Jego znaczenie zależy od:
miejsca, czasu, odbiorcy i stanu gospodarki.
12. 500+ w 2016 r. i 800+ w 2024 r. nie są makroekonomicznie tą samą operacją
To szczególnie istotne dla analizy współczesnego deficytu.
Podwyższenie świadczenia z 500 do 800 zł obowiązuje od 2024 r.
Jest kontynuacją tego samego instrumentu prawnego, ale nie tej samej operacji makroekonomicznej.
W 2016 r. Polska znajdowała się w środowisku bardzo niskiej inflacji; IMF prognozował średnią inflację na około −0,7%, a gospodarka dopiero dochodziła do pełnego wykorzystania mocy. IMF jednocześnie oczekiwał, że nowy program świadczeń będzie wspierał silny wzrost prywatnej konsumpcji.[4]
W 2024–2025 sytuacja była inna.
Rynek pracy pozostawał napięty, a luka produktowa była znacznie bliższa zamknięcia.
MFW szacuje, że samo dyskrecjonalne poluzowanie fiskalne w 2024 r. wyniosło około 1,2% PKB, zaś konsumpcja prywatna była jednym z głównych motorów wzrostu.
Ten sam instrument może więc działać inaczej w różnych stanach systemu.
13. Im bliżej granicy podaży, tym inna tożsamość deficytu
Załóżmy wydatek publiczny równy 100.
W gospodarce ze znacznymi niewykorzystanymi zasobami może powstać:
100 wydatku → więcej produkcji i zatrudnienia.
W gospodarce blisko granicy podaży:
100 wydatku → mniej dodatkowej produkcji, więcej cen i importu.
Nominalny deficyt jest taki sam.
Reprodukcyjna jakość jego efektu jest różna.
14. To właśnie pomija statyczna analiza wydatków
Jeżeli napisaliśmy:
„wydatki socjalne zwiększyły deficyt”,
to zapisaliśmy poprawną zależność księgową.
Ale nie odpowiedzieliśmy jeszcze:
ile dodatkowej konsumpcji powstało,
ile produkcji krajowej,
ile importu,
ile dodatkowego VAT,
ile dodatkowego PIT i składek,
jaki był wpływ na rynek pracy,
jaki był wpływ na ceny.
A więc nie znamy jeszcze tożsamości ekonomicznej tego deficytu.
15. Przypadek 2021–2025 jest jednak szczególny
Nie oznacza to, że współczesny polski deficyt można usprawiedliwić samym efektem popytowym.
Przeciwnie.
Dane MFW pokazują, że pogorszenie salda ma w znacznym stopniu charakter strukturalny.
Cyklicznie skorygowane saldo general government zmieniło się z około:
−2,0% PKB w 2021 r.
do około:
−6,9% PKB w 2025 r.
To oznacza, że nie mamy do czynienia wyłącznie z automatycznym deficytem recesyjnym wynikającym z załamania aktywności gospodarczej.
Wydatki zostały trwale przesunięte na wyższy poziom.
16. MFW stawia więc rzeczywisty problem
MFW wskazuje, że Polska znajduje się obecnie w sytuacji, w której zwiększony zakres wydatków publicznych — na świadczenia, wynagrodzenia, obronę i inne cele — nie został równolegle pokryty trwałym zwiększeniem dochodów.
Fundusz formułuje ten problem dość jasno:
jeżeli społeczeństwo chce utrzymać zwiększony zakres usług i wydatków państwa, potrzebne będą większe dochody; alternatywą jest ponowne zmniejszenie części wydatków.
To jest realny problem strukturalny.
17. Ale wszystkie wydatki nie mają tej samej tożsamości
W tym miejscu prosty wykres MFW należy rozwinąć.
Świadczenia społeczne
Przede wszystkim reorganizują dochód i popyt gospodarstw.
Wynagrodzenia sektora publicznego
Są jednocześnie wydatkiem i kosztem utrzymania zdolności administracji, edukacji, ochrony zdrowia czy innych usług publicznych.
Obrona
Może nie tworzyć klasycznego komercyjnego aktywa, ale tworzy zdolność bezpieczeństwa.
Inwestycje
Mogą pozostawiać infrastrukturę zwiększającą przyszłą produktywność.
Odsetki
Są ekonomicznie czymś zupełnie innym.
Są przede wszystkim kosztem wcześniejszych decyzji o zadłużeniu.
Umieszczenie wszystkich tych pozycji po jednej stronie wykresu jako „wydatków” jest rachunkowo poprawne.
Ekonomicznie są to jednak różne kategorie temporalne.
18. Szczególnie ważne są odsetki
Wzrost kosztów odsetkowych pokazuje wyjątkową właściwość deficytu.
Deficyt okresu pierwszego może stać się:
długiem okresu drugiego,
następnie:
odsetkami okresu trzeciego
i przez nie:
nowym deficytem.
Powstaje pętla:
deficyt → dług → odsetki → deficyt.
Dlatego część obecnych wydatków nie finansuje ani transferu, ani usługi, ani aktywa.
Finansuje czasową konsekwencję wcześniejszego deficytu.
19. Deficyt posiada pamięć
To pozwala sformułować ważną tezę.
Deficyt jest przepływem, ale posiada pamięć poprzez dług.
Wydatek wykonany dzisiaj znika z rachunku bieżącego.
Jeżeli został sfinansowany długiem, jego finansowa konsekwencja pozostaje.
Stan następny dziedziczy:
kapitał długu,
odsetki,
harmonogram refinansowania.
Deficyt reorganizuje więc przyszłość.
20. Dlatego identyczne deficyty mogą być przeciwieństwami
Wyobraźmy sobie pięć państw mających deficyt równy 5% PKB.

Rachunkowo:
wszędzie −5%.
Reprodukcyjnie:
pięć różnych deficytów.
21. Deficyt jest również nadwyżką innego sektora
Jest jeszcze jeden element często pomijany w debacie.
W rachunkach makroekonomicznych salda sektorów są ze sobą powiązane.
IMF wskazuje, że deficyt fiskalny musi mieć odpowiednik w postaci:
nadwyżki oszczędności sektora prywatnego nad jego inwestycjami,
i/lub:
deficytu rachunku bieżącego wobec zagranicy.[5]
To oznacza:
deficyt jednego sektora jest częścią reorganizacji bilansów innych sektorów.
Nie znaczy to, że każdy deficyt jest dobry.
Znaczy, że pieniądz nie „znika w deficycie”.
22. Jeśli państwo wydaje więcej niż pobiera, ktoś otrzymuje więcej niż państwu oddaje
Załóżmy w uproszczeniu:
państwo wydaje 110,
a pobiera podatkami 100.
Różnica:
10
pozostaje w innych sektorach gospodarki.
Może zwiększyć:
depozyty,
obligacje w portfelach,
oszczędności,
płynność przedsiębiorstw.
W gospodarce otwartej część może również odpłynąć poprzez:
import i saldo zagraniczne.
Dlatego ekonomiczny obraz deficytu musi obejmować nie tylko stronę państwa.
23. Transfer może częściowo zwiększać również mianownik
Wskaźnik:
deficyt / PKB
ma dodatkową właściwość.
PKB znajduje się w mianowniku.
Jeżeli wydatek publiczny pobudza produkt, sam wpływa na wielkość mianownika.
Przykładowo wydatek:
+100
może zwiększyć:
konsumpcję,
produkcję,
nominalny PKB.
Wtedy końcowa relacja deficytu do PKB nie jest prostym skutkiem dodania 100 do licznika.
24. To samo dotyczy dochodów jako procentu PKB
Stwierdzenie:
„dochody państwa wynoszą 42,9% PKB”
nie jest niezależne od polityki wydatkowej.
Jeżeli wydatki zwiększają nominalny PKB, zmieniają:
wpływy podatkowe,
mianownik,
strukturę konsumpcji.
Dlatego tabela przedstawiająca:
dochody / PKB
i:
wydatki / PKB
jest znakomitym opisem księgowym.
Nie jest pełnym modelem przyczynowym.
25. Najważniejszy błąd: utożsamienie wkładu księgowego z kosztem ekonomicznym
Jeżeli wydatki społeczne wzrosły o 2 pkt proc. PKB, można powiedzieć:
ich wzrost księgowo przyczynił się do zwiększenia wydatków sektora publicznego.
Nie można bez dalszej analizy powiedzieć:
bez tych wydatków deficyt byłby dokładnie o 2 pkt proc. mniejszy przy niezmienionym PKB i niezmienionych dochodach.
Gospodarka kontrfaktyczna byłaby inna.
Mniejszy transfer oznaczałby:
inny dochód gospodarstw,
inną konsumpcję,
inne wpływy podatkowe,
inne oszczędności,
inny import.
Różnica pomiędzy tymi światami jest właśnie efektem makroekonomicznym polityki.
26. Nie oznacza to jednak, że transfer „finansuje się sam”
To przeciwna skrajność.
Jeżeli państwo wydaje 100, a dzięki dodatkowej aktywności otrzymuje 20 dodatkowych wpływów podatkowych, pozostaje:
80 finansowania netto.
Jeżeli równocześnie część popytu zwiększa import i ceny zamiast produktu, efekt może być jeszcze mniej korzystny.
Dlatego właściwe pytanie brzmi:
jaka część kosztu brutto została odzyskana przez wzrost produktu i dochodów, a jaka pozostała jako trwały dodatkowy ciężar fiskalny?
27. Deficyt trzeba analizować w dwóch momentach
Deficyt ex ante
Państwo podejmuje decyzję o:
wydatku,
podatku,
transferze.
Deficyt ex post
Po reakcji:
gospodarstw,
przedsiębiorstw,
banków,
importu,
cen,
otrzymujemy rzeczywiste saldo.
To nie musi być ta sama wartość, którą sugerował prosty rachunek początkowy.
28. Reprodukcyjna jakość deficytu
Możemy teraz wprowadzić centralne pojęcie.
Reprodukcyjna jakość deficytu
oznacza zdolność przepływów tworzących deficyt do zwiększania lub zachowywania przyszłej przestrzeni możliwości gospodarki.
Deficyt o wysokiej jakości reprodukcyjnej może:
tworzyć aktywa,
zwiększać produktywność,
zapobiegać destrukcji przedsiębiorstw podczas recesji,
stabilizować popyt,
zachowywać kapitał ludzki.
Deficyt o niskiej jakości może:
zwiększać przede wszystkim bieżące ceny,
zwiększać import,
tworzyć trwałe zobowiązanie bez odpowiadającej mu zdolności przyszłej,
generować rosnące koszty odsetkowe.
29. Deficyt społeczny również może posiadać komponent reprodukcyjny
Nie należy utożsamiać „produktywności” wyłącznie z fabryką.
Jeżeli transfer:
ogranicza skrajne ubóstwo dzieci,
poprawia wyżywienie,
stabilizuje mieszkanie,
zwiększa dostęp do edukacji,
może mieć długookresowy komponent kapitału ludzkiego.
Z drugiej strony, jeśli osłabia podaż pracy albo działa przede wszystkim jako dodatkowy popyt w gospodarce o ograniczonej podaży, może wywoływać koszty przeciwne.
Dlatego również transfer społeczny nie ma jednej tożsamości.
30. Obrona ma jeszcze inną logikę
Wydatki obronne są szczególnym przykładem.
Czołg nie musi zwiększać PKB jutro w taki sposób jak autostrada.
Ale może zachowywać:
zdolność istnienia systemu, który będzie ten PKB wytwarzał.
Jest więc możliwe:
aktywo o niskiej komercyjnej produktywności i bardzo wysokiej reprodukcyjnej wartości bezpieczeństwa.
Dlatego nie należy wrzucać obronności i transferu konsumpcyjnego do jednej ekonomicznej kategorii tylko dlatego, że oba powiększają wydatki.
31. Wynagrodzenia publiczne również są bardziej złożone
Podwyżka wynagrodzeń nauczycieli jest:
wydatkiem bieżącym.
Ale jeżeli bez niej system traci nauczycieli, jakość edukacji spada, a pracownicy odchodzą, może być jednocześnie:
wydatkiem odtwarzającym zdolność instytucjonalną państwa.
Tak samo w:
ochronie zdrowia,
sądownictwie,
administracji.
Rachunek ESA klasyfikuje wydatek.
Nie mierzy automatycznie jego reprodukcyjnej funkcji.
32. Odsetki pozostają kategorią najbardziej jednoznaczną temporalnie
Odsetki są inne.
Nie tworzą nowej usługi publicznej odpowiadającej ich wysokości.
Są wynagrodzeniem wierzyciela za wcześniejsze przesunięcie zasobów w czasie.
Wzrost odsetek oznacza więc:
coraz większą część dzisiejszej przestrzeni fiskalnej zajmuje przeszłość.
To można nazwać:
fiskalnym kosztem pamięci długu.
33. Wtedy widzimy zasadniczy problem lat 2023–2025
Problemem nie jest wyłącznie:
duży deficyt.
Problemem jest nakładanie się kilku procesów:
trwałych wydatków socjalnych,
wyższych wynagrodzeń publicznych,
wysokich wydatków obronnych,
rosnących kosztów odsetek.
Część z nich jest trwała.
To oznacza, że wymagają one trwałego źródła finansowania, a nie jednorazowego deficytu.
34. Przepływ przechodzi w strukturę
To właśnie jest moment reorganizacji.
Jednorazowy wydatek jest:
przepływem.
Stałe świadczenie staje się:
regułą przyszłych przepływów.
Podwyższona płaca staje się:
nową bazą wynagrodzeń.
Dług staje się:
bazą przyszłych odsetek.
Deficyt przestaje być wydarzeniem.
Staje się strukturą reprodukującą następne deficyty.
35. Dlatego permanentny transfer różni się od jednorazowego impulsu
Jednorazowy transfer w recesji może:
zwiększyć popyt,
ochronić przedsiębiorstwa,
wygasnąć po kryzysie.
Permanentne świadczenie:
zwiększa dochody każdego następnego okresu,
wymaga trwałego finansowania,
może stać się stałym składnikiem oczekiwań gospodarstw.
To inna temporalna tożsamość wydatku.
36. 500+ i 800+ są pod tym względem szczególnie ciekawe
500+ w 2016 r. było:
nowym transferem + nowym impulsem popytowym.
800+ w 2024 r. było przede wszystkim:
zwiększeniem wartości istniejącego permanentnego transferu.
W jednym przypadku tworzyliśmy nową relację.
W drugim zwiększyliśmy nominalną skalę relacji już istniejącej.
Dlatego nawet historycznego doświadczenia z 2016 r. nie można mechanicznie zastosować do 2024 r.
37. Współczesne dane pokazują także przeciek importowy
MFW wskazuje, że w 2025 r. rachunek bieżący Polski przeszedł w niewielki deficyt, między innymi wskutek szybkiego wzrostu importu; Fundusz łączy odbudowę popytu krajowego z silną konsumpcją oraz impulsem fiskalnym.
To istotny element.
Dodatkowa złotówka popytu może prowadzić do:
produkcji w Polsce
albo:
importu.
W drugim przypadku krajowy mnożnik jest mniejszy.
38. Tożsamość deficytu zależy więc także od otwartości gospodarki
W gospodarce zamkniętej dodatkowy popyt musi w większym stopniu znaleźć odpowiedź wewnętrzną:
produkcję,
ceny.
W gospodarce otwartej istnieje trzeci kanał:
import.
Dlatego transfer finansowany deficytem może zwiększyć dochód krajowego gospodarstwa, ale część tego dochodu może zostać zrealizowana przez zakup:
zagranicznego samochodu,
elektroniki,
energii,
usług zagranicznych.
Deficyt publiczny może więc częściowo reorganizować bilans zewnętrzny.
39. Dochodzimy do pełnej pętli deficytu
Można ją przedstawić:
wydatek publiczny
→ dochód sektora prywatnego
→ konsumpcja / oszczędność / import
→ produkt i ceny
→ dochody podatkowe
→ saldo budżetowe
→ dług
→ odsetki
→ przyszłe wydatki
→ przyszły deficyt.
Deficyt jest więc elementem pętli, a nie końcem rachunku.
40. Tożsamość deficytu ujawnia się dopiero w następnym okresie
W roku pierwszym widzimy:
−5% PKB.
Dopiero później możemy zobaczyć, czy pozostawił:
wariant pierwszy
większą produktywność + większą bazę podatkową.
wariant drugi
uratowaną strukturę gospodarczą po kryzysie.
wariant trzeci
głównie większy dług i odsetki.
Dlatego ekonomicznej jakości deficytu nie można całkowicie ustalić w chwili jego powstania.
41. „Skąd wziął się deficyt?” powinno więc znaczyć coś więcej
Jeżeli pytamy tylko:
które wydatki wzrosły?
otrzymujemy rachunek.
Jeżeli chcemy ekonomicznej odpowiedzi, musimy pytać:
co te wydatki zrobiły z gospodarką?
jak zmieniły dochody publiczne?
jak zmieniły produkt?
co pozostało po stronie aktywów i zdolności?
jaki przyszły koszt finansowania stworzyły?
To są dwa różne poziomy analizy.
42. Wpis prof. Piątkowskiego trafnie opisuje pierwszy poziom
Przywołany wykres MFW rzeczywiście pokazuje, że między 2021 a 2025 r. wzrost wydatków był głównym rachunkowym źródłem pogorszenia salda.
Nie ma potrzeby z tym polemizować.
Natomiast z takiego wykresu nie można jeszcze wyprowadzić kompletnej ekonomicznej diagnozy przyczynowej.
Wykres nie odpowiada na pytanie:
jaki byłby PKB, podatki, konsumpcja i import bez tych wydatków?
Nie mierzy też reprodukcyjnej jakości poszczególnych kategorii.
43. Jest również ważna korekta dat
Wykres MFW operował na projekcji deficytu około 7,0% PKB za 2025 r.
Dysponujemy już późniejszą notyfikacją GUS z października 2026 r.
Według najnowszych danych deficyt general government w 2025 r. wyniósł:
283,6 mld zł, czyli 7,2% PKB,
a dług:
2,335 bln zł, czyli 59,6% PKB.
Nie zmienia to zasadniczego kierunku analizy MFW.
Pokazuje jedynie, że nawet sama obserwabla fiskalna podlega późniejszej reorganizacji statystycznej.
44. Najważniejsza diagnoza pozostaje jednak niekorzystna
Uwzględnienie mnożników i recyrkulacji nie oznacza, że wysoki polski deficyt przestaje być problemem.
MFW ocenia, że gospodarka znajduje się już blisko potencjału, a obecna kombinacja trwałych wydatków prowadzi przy niezmienionej polityce do dalszego silnego wzrostu długu.
To znaczy, że obecnie:
argument popytowy staje się słabszy
niż w sytuacji głębokiej recesji.
Im bliżej pełnego wykorzystania zasobów, tym większa część kolejnego impulsu fiskalnego może zostać przekształcona w:
ceny,
import,
wyższe stopy,
zamiast realnego produktu.
45. To jest właściwy problem reprodukcyjny obecnego deficytu
Nie chodzi więc o tezę:
„wydatki społeczne są złe”.
Ani o przeciwstawną:
„wydatki tworzą popyt, więc deficyt nie ma znaczenia”.
Oba stanowiska są zbyt proste.
Problem brzmi:
czy dodatkowa jednostka trwałego wydatku tworzy wystarczająco dużą trwałą zdolność gospodarki i dochodów publicznych, aby reprodukować zobowiązanie, które po niej pozostaje?
To pytanie obejmuje zarówno 800+, jak i obronność, płace publiczne czy inwestycje.
46. Deficyt o wysokiej jakości i deficyt o niskiej jakości
Możemy więc zbudować prostą typologię.

W rzeczywistości każdy deficyt znajduje się gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami.
47. Deficyt nie ma więc jednej moralnej ani ekonomicznej wartości
Ta sama liczba:
5% PKB
może być:
racjonalnym instrumentem stabilizacji recesji,
finansowaniem inwestycji,
konsekwencją wojny,
albo rezultatem strukturalnej nierównowagi wydatkowej.
Dlatego próba oceny polityki fiskalnej samą wielkością deficytu jest podobnym uproszczeniem jak ocena przedsiębiorstwa samą wielkością kredytu.
Trzeba zobaczyć:
co powstało po drugiej stronie bilansu.
48. Tożsamość deficytu jest temporalna
Najważniejszym kryterium nie jest więc stan dzisiejszy.
Jest nim przejście:
t → t+1.
Deficyt okresu t jest reprodukcyjnie dodatni wtedy, gdy:
następny stan gospodarki uzyskuje większą zdolność produkcji, dochodu albo zachowania własnej struktury niż wynosi dodatkowy ciężar pozostawionego zobowiązania.
Jeżeli dzieje się odwrotnie:
deficyt konsumuje przyszłą przestrzeń możliwości.
49. Paradoks deficytu
Możemy teraz sformułować paradoks.
Deficyt zwiększa dług.
Ale może również zwiększyć PKB.
Może zwiększyć przyszłe dochody podatkowe.
Może zatem częściowo tworzyć warunki własnej obsługi.
Jednocześnie jeżeli zostanie użyty przy barierze podaży albo przeznaczony na wydatki bez reprodukcyjnego efektu:
może zwiększyć własny ciężar szybciej, niż zwiększa zdolność gospodarki do jego utrzymania.
Ta sama operacja posiada więc możliwość:
samostabilizacji
albo:
samowzmacniającego się zadłużenia.
50. Konkluzja
Wykres pokazujący wzrost świadczeń, wynagrodzeń, odsetek i obronności jest dobrym początkiem analizy polskiego deficytu.
Nie jest jej zakończeniem.
Rachunkowo odpowiedź brzmi:
deficyt wzrósł dlatego, że wydatki wzrosły znacznie szybciej niż dochody.
Ekonomicznie odpowiedź musi być bardziej złożona.
Każdy wydatek uruchamia dalszy ciąg operacji:
dochód → popyt → produkcja lub import → ceny → podatki → dług → odsetki.
Dlatego deficyt nie jest statyczną dziurą pomiędzy dwiema kolumnami budżetu.
Jest operatorem reorganizacji przepływów pomiędzy państwem, gospodarstwami, przedsiębiorstwami, sektorem finansowym i zagranicą.
Program 500+ dobrze pokazuje tę logikę.
Był wydatkiem publicznym, ale jednocześnie zwiększał dochody części gospodarstw i wspierał konsumpcję. NBP bezpośrednio wskazywał ten mechanizm w latach 2016–2017.[1]
Nie oznacza to, że program finansował się sam. Badania wskazują również na ograniczony agregatowy mnożnik oraz efekty dotyczące podaży pracy.[2][3]
Oznacza coś bardziej fundamentalnego:
nie można utożsamiać kosztu księgowego wydatku z jego pełnym kosztem ekonomicznym.
Podobnie nie można utożsamiać zwiększenia wydatków publicznych z jednakową zmianą gospodarczą niezależnie od momentu ich wykonania.
500+ w środowisku roku 2016 i 800+ w latach 2024–2025 są nominalnie pokrewnymi instrumentami, ale funkcjonują w innych przestrzeniach podaży, cen, rynku pracy i importu.
Dlatego można sformułować tezę końcową:
Tożsamość deficytu nie wynika z jego wartości nominalnej ani nawet z klasyfikacji wydatków, które go utworzyły. Powstaje poprzez reorganizację relacji pomiędzy wydatkiem, popytem, produktem, dochodem podatkowym, importem, aktywem, długiem i czasem. Ten sam deficyt może zwiększać przyszłą przestrzeń możliwości albo ją konsumować. Jego ekonomiczna jakość ujawnia się dopiero w zdolności kolejnego stanu gospodarki do reprodukowania produktu szybciej, niż reprodukuje się pozostawione zobowiązanie.
W tym sensie pytanie:
„Skąd wziął się deficyt?”
należałoby zastąpić pytaniem:
„Jaką reorganizację gospodarki deficyt pozostawił po sobie?”
Przypisy
[1] Narodowy Bank Polski, Sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej na rok 2016 oraz analogiczne sprawozdanie za 2017 r. NBP wskazywał wprowadzenie świadczenia Rodzina 500+ jako jeden z czynników wspierających wzrost dochodu rozporządzalnego i konsumpcji prywatnej.
[2] S. Milovanska-Farrington, The Effect of Child Benefits on Financial Difficulties and Spending Habits: Evidence from Poland's Family 500+ Program, IZA Discussion Paper No. 14274, 2021; później „International Economics and Economic Policy”, 2022. Badanie wskazuje na wzrost części kategorii wydatków gospodarstw oraz zmniejszenie trudności finansowych beneficjentów.
[3] I. Magda, A. Kiełczewska, N. Brandt, The “Family 500+” Child Allowance and Female Labour Supply in Poland, OECD Economics Department Working Papers No. 1481, 2018. Autorzy szacują zmniejszenie aktywności zawodowej matek o około 2–3 pkt proc. względem grupy kontrolnej.
[4] IMF, Republic of Poland: 2016 Article IV Consultation. Fundusz wskazywał w 2016 r., że wzrost prywatnej konsumpcji wspierany przez nowy program świadczeń na dzieci będzie jednym z czynników wzrostu gospodarki; jednocześnie gospodarka znajdowała się już blisko potencjału, co pokazuje potrzebę ostrożności przy prostych interpretacjach mnożnika.
[5] IMF, Guidelines for Fiscal Adjustment. Tożsamość rachunków sektorowych oznacza, że deficyt fiskalny posiada odpowiednik w nadwyżce oszczędności sektora prywatnego nad inwestycjami i/lub w deficycie rachunku bieżącego. IMF jednocześnie przestrzega przed utożsamianiem tej tożsamości rachunkowej z prostą zależnością przyczynową.
[6] IMF, Republic of Poland: 2025 Article IV Consultation, Country Report No. 26/25. MFW szacuje, że od 2021 r. zwiększenie deficytu odpowiada rachunkowo wzrostowi wydatków, przede wszystkim świadczeń społecznych, wynagrodzeń sektora publicznego, obronności i kosztów obsługi długu; dochody publiczne nie spadły w relacji do PKB.
[7] R. Kelm, M. Najsztub, M. Wesołowska, Are Household Consumption Responses to Social Transfers Heterogeneous? Evidence from Poland’s Family 500+ Programme, „Gospodarka Narodowa. The Polish Journal of Economics”, 2026. Autorzy wskazują na silniejszą reakcję konsumpcji w części gospodarstw o niskich dochodach, ale nie znajdują zauważalnego wzrostu agregatowego mnożnika konsumpcji.
[8] IMF, Republic of Poland: 2025 Article IV Consultation. W 2024 r. dyskrecjonalne poluzowanie fiskalne wynosiło według MFW około 1,2% PKB; impuls fiskalny wspierał konsumpcję, podczas gdy restrykcyjna polityka pieniężna ograniczała m.in. inwestycje prywatne.
[9] IMF, ibidem. MFW wskazuje również na szybki wzrost importu wraz z odbudową popytu krajowego, co ilustruje jeden z kanałów „przecieku” ekspansji popytowej poza krajową produkcję.
[10] GUS, Deficyt i dług sektora instytucji rządowych i samorządowych w latach 2022–2025, notyfikacja z 21 października 2026 r. Według najnowszych danych deficyt sektora general government w 2025 r. wyniósł 283,615 mld zł, tj. 7,2% PKB, a dług 2,335 bln zł, tj. 59,6% PKB.


Komentarze
Pokaż komentarze