nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
454
BLOG

Krzyż 3D słusznie znalazł się w koszu

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 25

...Postępowanie dotyczy podejrzenia obrazy uczuć religijnych uczniów Szkoły Podstawowej w Kielnie poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej — krzyża zawieszonego w sali lekcyjnej — polegające na wrzuceniu go do kosza na śmieci...


W sumie całkiem dobrze się stało, że publiczna uwaga została skierowana na krzyż lądujący w kuble na śmieci. Znowu czegoś o religii katolickiej się dowiedzieliśmy. A ściślej o tzw. uczuciach religijnych. Czyli czymś, co akurat dostrzegalne jest tylko wtedy, gdy ponoć jest urażane.

W sprawie po kilku dniach grozy wreszcie lekko powiało optymizmem. Zadowoleni powinni być wszyscy. I majsterkujące religijnie dzieci, i sama podejrzewana o antykatolicki gest nauczycielka, której wina została właśnie ostatecznie zmazana. Lecz szczególnie zadowoleni powinni być tzw. obrońcy tzw. krzyża, których obawy przynajmniej częściowo okazały się nieuzasadnione. Mają bowiem szansę z ciut innej strony przyjrzeć się temu swojemu problemowi.

Jest to zarazem jak rozstrzygnięcie poważnego sporu aksjologicznego. Mianowicie, czy można krzyż wyrzucić do kosza. Czy można w ogóle jakikolwiek przedmiot w kształcie krzyża umieścić w koszu? Czyniąc to oczywiście z należnym szacunkiem.

Wspomniałem o możliwości zrewidowania swojego stanowiska przez tzw. obrońców krzyża. Chodzi bowiem o to, iż to rzekomo urażane dzieci wydrukowany przez siebie w 3D przedmiot w kształcie krzyża wykorzystywały do zabawy, wieszając go wcale nie na ścianie, gdzie nabrałby zapewne przynajmniej namiastki religijnych pozorów, ale przytwierdzając go do chomiczej klatki. Możliwe, że wyłącznie dla beki, a możliwe, że przytwierdzenie wynikało ze zwykłej zabawy. Chciały, żeby chomiki też się pobawiły w katolików. 

Wygląda więc na to, że to właśnie uniemożliwienie maluszkom zabawy, oczywiście w ich mniemaniu krzyżem, wyzwoliło ich katolicką zemstę, pod którą ochoczo podpięło się doskonale nam znane polityczne środowisko.

Czy z podobnym jak dotąd zaangażowaniem będzie ono bronić urażonych ponoć uczuć religijnych owych dzieci? No i chyba swoich przy okazji.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka