nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
577
BLOG

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 9

No i doczekaliśmy w końcu czasów, gdy to nie gdzie indziej, a w sądzie powszechnym KK będzię walczył o prawo do głoszenia, że siódme przykazanie z Dekalogu będzie można interpretować  wielorako; możesz kłamać i niekiedy nie możesz. Nie możesz kłamać, ale jeżeli robi to instytucja reprezentująca Boga nieomylnego - to jest to dopuszczalne, należy zamknąć oczy i uszy i uwierzyć, nie wierząc. Proces jest właśnie o to, iż ktoś stojacy niżej w społeczeństwie, drabina bowiem jest prosto skonstruowana - Bóg - następnie KK - i na końcu grzesznicy,  śmiał przez niezamknięcie oczu i uszu uderzyć w Nieuderzalne. Przywalił, aż Fundamenty się zatrzęsły. 

Co zrobił ów niezwykle butny i arogancki człowiek o nazwisku Włodzimierz Bogaczyk ( prosze zauważyć co ma w nazwisku...) Boga prawdopodobnie nie noszący w sercu?  - "stwierdzenie użyte przez Włodzimierza Bogaczyka stanowi silny cios w fundamenty aksjologiczne, na których opiera się działalność powoda, tym bardziej, iż powód jest organizacją Kościoła katolickiego, u której podstaw leży wiarygodność oraz zaufanie." - o to prawnicy kurii oskarżyli tego uczciwego i odważnego człowieka. Oskarżyli go za mówienie o kłamstwie! 

Problem kruchych fundamentów KK jest głównie ich sprawą, a co ciekawe, to to, że własnymi siłami odsłaniają swoje kruche podstawy.

Kolejną sprawą  jest wyzysk ekonomiczny, który ponownie łączy się z moralnym - żądanie od Miasta stukrotnie wyższych stawek za czynsz, niż Miasto pobiera od kurii za wynajem swoich budynków. Temat pieniędzy Państwa wyciekających w ręce KK jest znacznie poważnieszy, i choć jest to tylko malutki wycinek, czytelnie naświetla skalę problemu.

Paradoksalnie sąd, w tej niezbyt skomplikowanej sprawie jest obarczony dużym ciężarem...Przegrana kurii narazi KK na nieliche kłopoty,  Wygrana KK w przypadku  nieudowodnienia nieprawdy GW jest zarazem przegraną KK. Na to sobie KK nie może pozwolić. Typuję wycofanie się kościoła z tej śmierdzącej dla niego sprawy i schowanie głowy w piasek.  Niestchórzenie  kościoła przyjmę z wielką radością. Odwagi!

Wszystko co powyższe weźmie w łeb gdy na skutek sprytnego przez Mojżesza skonstruowania treści siódmego przykazania;  "Nie mów  fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" , papież Benedykt Cyfra Rzymska ogłosi, iż mowa w nim jest wyłącznie o "bliźnim", w stosunku  do siebie czyli do duchowieństwa zasada ta nie obowiązuje, oni mają wszak inne prawa ich tyczące. Przykazania są dla mniejszych w wierze.

Odszczekam wtedy wszystkie me potwarze w TV Trwam.                  

 

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka