Dzisiaj jest ten dzień. Nie chodzi bynajmniej o jakiś tam zwykły ‘Dzień Świra’. Dzisiaj jest Dzień Dzień Mega Świra !
Nie będę się specjalnie rozwodził, sami zobaczcie. Dwójka czerwonych puściła notki świadczące o tym, że nawet Bóg ich opuszcza – Fakt i Gazeta Polska, no i wszystko wiadomo.
Ale mistrzostwo świata osiągnięto na blogu zielonym. Prawdopodobnie jeden z najmiałkszych politologów w tym kraju zderzył się z ‘najsłynniejszą’ blogerką kraju. Co wyszło ? Wyszło tłumaczenie się ze swoich wcześniejszych słów.
„Co do określenia "wybito" to była to z mojej strony niezręczność, chodziło mi o to, żekatastrofa ich wybiła, ale nawet nie zwróciłam uwagi, że tak się nie mówi.”
Ładne ? A tutaj to, z czego Pani Kataryna się tłumaczyła:
Zdaje się Pan zapominać, że to imwybito rodzinę i teraz się ją oskarża o sprastwo.
Też ładne ? Pani Kataryna może nie jest dziś w formie ?
W ogóle dzisiaj na salonie można zaobserwować spadek formy… O co chodzi ?


Komentarze
Pokaż komentarze