nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
563
BLOG

GŁOWA "DNIA GNIEWU"

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 14

 

GŁOWA „DNIA GNIEWU”

 

http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/274615,dziesiaty-kwietnia-w-warszawie-osiemnasty-w-krakowie

Tomasz Sakiewicz dba nie tylko o to, by jego prywatna rewolucja (za którą, jeżeli będą jakiekolwiek straty w mieniu publicznym lub czego 80% społeczeństwa obawia się najbardziej – w ludziach – ja, jako obywatel demokratycznego kraju, będę wnosił o ukaranie wszystkich winnych przed sądem) miała specjalną oprawę w postaci ‘przyklejenia się’ oszołomów do Archidiecezji Warszawskiej;

„Jeżeli katedra zostanie oddana tego dnia na wyłączność władzom, Msza św. zostanie odprawiona w jednym z warszawskich kościołów. Mam jednak nadzieję, że do takiego skandalu nie dojdzie…”   

Tomasz Sakiewicz usiłuje zarazem już w przedbiegach stworzyć wrażenie, że wybór przez rząd RP miejsca na uczczenie tragedii smoleńskiej będzie skandalem.

Otóż nie. Tomasz Sakiewicz nazywając coś skandalem, korzystać musi prawdopodobnie z historycznych podpowiedzi. Mistyfikacja i tworzenie zamachowych teorii jako prowokacji politycznej ma swoje bogate tradycje. Jest z czego czerpać. Niewątpliwie sam Tomasz Sakiewicz nie będzie wiązał swoich działań z taką na przykład „Operacją Himmler” – konkretnie ze sfingowanym napadem na radiostację w Gliwicach (Gleiwitz), czy napadem na leśniczówkę w Byczynie (Pitschen) albo na punkt celny w Rybniku Stodołach – (niemiecka nazwa Hochlinden). Tomasz Sakiewicz skorzysta z ‘prawa do obrony’ i nazwie moje zestawienie jego działalności z działalnością hitlerowców co najmniej nieuprawnionym. Może i zamantruje o skandalu – w tym jak widzimy jest naprawdę dobry.

Co do skandalu... a proszę bardzo – jest wolność i możesz Pan sobie nazywać zjawiska wymykające się Pana percepcji jak tylko Pan chcesz. Mówię o podobnych  mechanizmach, mających za zadanie polityczną manipulację i stworzenie sobie wyimaginowanego wroga. Wojną Hitlera gardzę tak samo, jak gardzę wojną Gazety Polskiej – tu się zaczynają i zarazem kończą wszelkie analogie.

Przypominając radiostację, leśniczówkę i tym samym wojenną retorykę posiłkującą się dezinformacją, kieruję światła na Archidiecezję Warszawską i motywy redaktora, gdy ‘skandalem’ usiłuje ochrzcić  zawczasu i na wszelki wypadek  według mnie, zwykłą propagandową pyskówkę o najatrakcyjniejsze dla niego miejsce rozpoczęcia „Dnia Gniewu”. Krótko mówiąc, tą mistyfikacją usiłuje zbudować wrażenie, iż władze RP chcą mu Archidiecezję „ukraść’ wróg, okupant i intrygi wymierzone w naród, który dostatecznie reprezentuje jedynie Tomasz Sakiewicz.

Symboliczne przywłaszczenie Archidiecezji, jest dokładnie dalszym ciągiem przywłaszczenia przez nich daty „10 04 2010”, wraku tupolewa i przerzucaniem odpowiedzialności za wypadek z bezpośrednio ją ponoszących, na aktualnie rządzących. Tym razem władza ma być odpowiedzialna za wymyślony przez Sakiewicza skandal. Skandalem ma być „napad” na budynek – jednego z wielu w tym kraju – kościoła. Jeżeli jest ‘napad’ – musi dokonywać go wróg. Myślę, że przytoczenie luźnego, ale za to czytelnie oddającego istotę sprawy przykładu „Operacji Himler” pokazuje co redaktor Sakiewicz usiłuje wytworzyć w wyznawcach kaczyńskiego mitu.

Przekaz pana redaktora jest jasny – Wróg, zabierając nam to co najświętsze i tylko nam przynależne – narazi się na „Gniew Ludu” – niechaj ‘Skandal’ będzie zapalnikiem !... Sakiewicza wymyślony z brudnego palca „dzień gniewu”, niejako samolegitymizuje się wtedy.

Wracamy na ziemię. Halo ! Pan najwyraźniej lekceważy 80% społeczeństwa. Pan zapewne jeszcze nie wie, że Pana prywatna medialno polityczna napierdalanka może obrócić się przeciwko Waszemu środowisku. Środowisku sfrustrowanemu nieudaną próba zbudowania sobie nowych ideologicznych fundamentów na tresowanych płaczkach cmentarnych i agresywnym nekromonologu.

Gardłując od 10 kwietnia by spadały niewygodne waszemu środowisku głowy, zapominacie, że sami też macie głowy (być może 'wyleciało' wam z głowy...?). Nazywając ten dzień tragedii, ale i również kompletnej kompromitacji sposobu prowadzenia przez Was polityki (Lech Kaczyński jechał do Smoleńska właśnie obudzić „gniew ludu” w celu wygrania swoich wyborów) „Dniem Gniewu”, jesteście zabójczo konsekwentni.

Chciałem jedynie przypomnieć: wszystkie głowy spadają tak samo łatwo. A niektóre nawet łatwiej. Zaślepienie w tym wydatnie pomaga.

 

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka