SOWIECIARA – KELNER ! TA ZUPA JEST ZA WYMYŚLNA !
Madame Beatrice puściła focha. Madame puszcza fochy tak często jak furman bąki. Co ciekawe, gdy wszyscy wyrozumiale te fochy starają się odbierać jak święte prawo do wypowiedzi, sama madame – krzywiąc się przy tym niemiłosiernie – już swoim wyglądem stara się powiedzieć, że próby wytłumaczenia jej, iż błądzi, są furmanimi bąkami. Maniery stosowane przez Beatrice wyglądą tak: podchodzi do adwersarzy z paluszkami na nosku i przyklejonym do ust, starannie wcześniej wystudiowanym fochem. Z przynależną 'aurą' rzecz jasna.
Spotkał ktoś furmana w pięciogwiazdkowej restauracji ? Jak się przebierze można nawet przeoczyć, choć i tak część idzie tam właśnie się pokazać, a zarazem zlustrować kogo tam być nie powinno. Tym, żaden furman, nawet przebrany, nie umknie – przy pedantycznym polerowaniu widelczyka, nigdy nie zapomną potrakować go wzrokiem. Fochem. Fochujący wie, że otwarcie ust na okoliczność pięciogwiazdkowego skandalu personalnego, już jest zbytkiem ich cennej uwagi. Dąsy to też sztuka. Snobistyczna co prawda, ale snob jednak ładniej pachnie od furmankowego.
Lecz co zrobi uczciwy snob, gdy wyfrakowany kierowca zaledwie furmanki gromko zakrzyknie na kelnera: kelner ! we w tej zupie pływa warzyw, którego ja widzę pierwszy raz ! a na dodatek nazywa się tak, że od razu widać popieranie obcego kapitału ! czy wy nie macie w tych swoich pięciu gwiazdkach tradycyjnego polskiego rosołu z marchewką ?! Skoro snob jest uczciwy, na pewno zejdzie z niego część ciśnienia – dobry humor u snoba to element nie tylko uczłowieczający go, to nawet oznaka równowagi psychicznej i pozytywnego nastawienia do świata.
Prawda, prokurator Seremet zachował się ostatnio jak snob. Prawda, madame Beatrice mogła pomylić zarządzającego z kelnerem, bo nienawykła jadać poza barami. Prawda i to, że restauracja tym różni się od baru, że potrawy są na zamówienie – i to akurat jako aspirująca doczytała. Ale traktowanie Seremeta przez delegatkęTrasportowego Konsorcjum jeżdżących oczywiście sprawiedliwie po prawej stronie, ale ciągle Furmanów, jak kelnera, miało inne źródło.
Snob Kalisz – z tych rubasznych snobów chadzających do pięciu gwiazdek dobrze się najeść, a pić do tego może i nienajdroższe wina, ale nigdy radzieckiego szampana – taktownie, acz boleśnie precyzyjnie wyjaśnił poseł Kempie w czym rzecz – można i pomylić bezfrakowego szefa z kelnerem zawsze we fraku, ale do five stars nie chodzi się w walonkach.
Szef komisji Ryszard Kalisz (SLD) odpowiadał jej, że poprzedni model funkcjonowania prokuratury to "model sowiecki", a zmiana pozwoliła na to, aby politycy nie wpływali na bieg śledztw. - Co często miało miejsce w czasie, gdy była pani wiceministrem sprawiedliwości - dodał zwracając się do posłanki…
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,9054190,Awantura_o_Seremeta__Kalisz_kontra_Kempa.html#ixzz1D6XwVS3Z


Komentarze
Pokaż komentarze (24)