W końcu się doczekałem…
W dzisiejszym poście Tomasza Terlikowskiego dostrzegłem w końcu cień ateisty. Redaktor, pisząc dzisiaj o zdechłym niedźwiedziu polarnym (mając w pamięci ostatnie manipulacje ze słowem ‘poległy’ jestem pod wrażeniem precyzji słowa!), użył słów histeria, głupota, paranoja. Zawsze mnie frapowała ‘elastyczność’ religijnych fanatyków – z jednej strony Bóg stworzył wszystko, z drugiej, łaską doświadczania swojego istnienia obdarował wyłącznie jeden gatunek. Gatunek ten dziwnym trafem inne gatunki traktuje tak, jak ponoć Bóg mu przykazał – czyli można zjeść, zabić, wypchać lub kupić katolickiemu dziecku jako zabawkę.
Redaktor oprócz zaopatrzenia swoich dzieciaków w małe krzyżyki z przybitym do nich malowniczo zarośniętym homo sapiens, pewnie kupił im również kilka pluszaków – czy posunie się do podsunięcia dzieciakom żywych, tego niestety nie mogę wiedzieć. Jednego jestem za to pewny. Gdy w domu red. Terlikowskiego zdechnie pierwsze zwierzę, redaktor ze swoim katolickim objaśnianiem świata zaszczepi dzieciakom pierwsze poważne wątpliwości na temat Boga.
No bo jak to, pan Bóg do nieba nie weźmie ukochanej istoty dziecka, a takiego np. obrzydliwego kolegę tatusia, Cejrowskiego, weźmie…?
Bo poza tym, że Bóg jest niewidzialny – w przeciwieństwie do niedźwiedzia Knuta – to nawet jeśli u małej istoty skutecznie uda się złamać krytyczne i racjonalne myślenie, to wymuszone abstrakcyjne przytulenie się do panabozi rodzi wyłącznie kłopoty, ciągły dysonans poznawczy i niewygodę. Szorstki...
Jak taki młody człowiek przeniesie przez przypadek traktowanie zwierząt przez człowieka, na traktowanie człowieka przez Boga, wyjść mu może tak jak mnie. A wychodzi mi, że cała chrześcijańska nauka przedstawia Boga tak, jakby wyłącznie bawił się człowiekiem, by na koniec powiedzieć: zdechł kolejny.
Ja redaktora przestrzegam – etykę macie ciągle mocno dziurawą… sami tworzycie ateistów…
A czytając tak racjonalne teksty, zastanawiam się, czy stać wobec tego redaktora na dostrzeżenie jak są postrzegani religijni fanatycy? Niech zamiast kultu Knuta wsadzi sobie kult papieża. Reszta pasuje…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)