nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
584
BLOG

INTENCJE MÓZGU GAZETY POLSKIEJ

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 13

Natrafiłem na kolejną modlitwę PiSowców o deszcz. Nieważne kto to napisał, nieważne, że akurat ktoś mało istotny. Ważne, że wykłapywane jak papuga słowa są manipulacją na ludzkim postrzeganiu. Są mantrowane na tyle obsesyjnie, że część ludzi zaczyna rzeczywiście tak myśleć.

„Każdy, kto twierdzi, że przecieku z afery gruntowej nie było…”

Sens głównego trzonu takiego zdania ja akurat rozumiem tak: ostrzeżenia przed wrobieniem w aferę gruntową. Myślę, że to jest istota tej sprawy. Zaciemnianie afery wykorzystywania władzy do niszczenia ludzi w sposób iście mafijny poprzez przerzucanie odpowiedzialności na ofiary, oskarżanie je o to, że w ogóle śmiały się bronić nazwę krótko - szambo.

Będzie to tak; ‘Każdy kto twierdzi, że ostrzeżenia przed wrobieniem w aferę gruntową nie było…’

Gdybym znalazł się w posiadaniu wiedzy o pozakonstytucyjnych próbach niszczenia człowieka (fakt, iż jest to polityk – czyli poniekąd ktoś zdający sobie sprawę, że nie gra w bierki – przestałby mieć zasadnicze znaczenie), próbach inspirowanych bez wątpienia mało ciekawą mentalnością ich autorów, nie wahałbym się ani chwili. Ostrzegłbym wrabianego bez specjalnego namysłu i w dupie mając jakiekolwiek zdradzanie jakiejś tam tajemnicy. Tajemnicą, której bym jedynie miał poczucie zdradzania, to tajemnica podłych intrygantów. Na miejscu K. czy nieważne kto to, nie tylko ostrzegłbym potencjalne ofiary ale i do końca pogrążyłbym cwaniaczków publicznie.

Okazuję może naiwny idealizm, czy też może jedynie wykorzystuję go propagandowo – nieważne. Podłość i podłe metody nie będą wyglądały przez to inaczej.

Jeżeli ktoś uważa, że praworządność w państwie można budować na łamaniu prawa, że w posuwaniu się do prowokacji nie obowiązują żadne granice jego sprawa. Niewątpliwie szansę na jakikolwiek publiczny dyskurs czy poważne traktowanie sam sobie ograniczy – czyli poniekąd wszystko zostanie w przyrodzie. Sam się marginalizuje.

Dlatego nie jest dziwne, iż przytrafiają się takim rozmowy, których nigdy nie zrozumieją. Dla takich ludzi bowiem winny jest ten, którego winnym chcą zrobić akurat oni. Nie wiem czy w grę na przykład nie wchodzi jakiś zjebany inkwizycyjny gen...

Puenta:

Andrzej Lepper: ...widzi pan co wyprawiają koło mnie.
Tomasz Sakiewicz:Nie rozumiem pana intencji, przecież pan sam dostarcza na siebie materiał.
Andrzej Lepper: Nie na siebie…

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka