"Jeżeli dobiera się jakieś zespoły, projekty muzyczne, to dobrze byłoby wcześniej przyjrzeć się temu, co proponują w swoim repertuarze i jakie promują myśli, poglądy..."
Tako rzecze PiS. Przyjrzyjmy się więc i słuchajmy.
"...Połączenie historycznych pieśni z muzyką postpunkową, neofolkiem dało bardzo ciekawy efekt artystyczny. To projekt muzyczny doceniany w kraju i za granicą. Tym kierowaliśmy się zapraszając zespół - mówi Łabarzewski. Podkreślił, że doszukiwanie się związków między historycznymi tekstami, pochodzącymi z XVI, czy XVII wieku, a obecną sytuacją Polski jest absurdem. W tym kontekście - zdaniem Łabarzewskiego - zarzut, dotyczący wyśmiewania wartości chrześcijańskich i księży jest daleko idącym nadużyciem.
POKiS prezentuje grupę R.U.T.A. jako niecodzienny projekt muzyczny, którego pomysłodawca Maciej Szajkowski, zebrał znalezione m.in. w XVIII-wiecznych księgach pieśni buntu i niedoli oraz skargi chłopskie. W informacji przypomina się, że pieśni te nie mogły być śpiewane powszechnie, jak pieśni weselne, czy żniwne, a funkcjonowały na zasadzie "drugiego obiegu", głównie tam, gdzie pańszczyzna była najbardziej odczuwalna - w Galicji, na Polesiu. POKiS informując o genezie projektu, podaje, że skrót R.U.T.A. można tłumaczyć jako: Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii lub Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska..."
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75968,10132434,Piesni_ucisnionych_draznia_panow_z_PiS.html#ixzz1VNfdOA6B


Komentarze
Pokaż komentarze (24)