nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
368
BLOG

Kult jednostki metodą namnażania

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Technologie Obserwuj notkę 16

W tak umiłowanym przez Karola Wojtyłę kapitalizmie sukces oparty jest na pomnażaniu. Uczciwa i ciężka praca nie gwarantuje dobrobytu i  pomyślności – na pewno zaś pomnaża zmęczenie, odciski, żylaki, reumatyzmy, różne pylice i od cholery innych poważniejszych przykrości, na które nie narzekają biskupi i papieże, czy też kapitalizujący się na szczątkach swoich znajomych niektórzy kardynałowie; z kapitału powstałeś w kapitał się obrócisz... jakże gorliwie wypełniony ideowy testament.

Dla raczkujących kapitalistów Wojtyła (i to co z niego zostało) okazał się być tym samym, co ziołowe herbatki na raka profesora Tołpy czy turbinka Kowalskiego – okazją do pomnażania. Zaraziłeś się Wojtyłą? Damy ci lekarstwo w postaci jeszcze więcej Wojtyły. Prawdziwe odmienienie oblicza tej ziemi dokonało się zarówno poprzez wyniesienie przez Wojtyłę na piedestał kapitalizmu, jak i poprzez uczynienie się pożądanym rynkowym towarem. Z marketingowym zastrzeżeniem: bogaćmy się, jeśli jest to bogacenie się na chwałę katolickiego Kościoła jak i jego głowy, czyli papieża. Dlatego też prezydent Biedroń ma dzisiaj kłopoty – zbyt mocno akcentuje, że bogaci Słupsk na chwałę Słupska, a nie na chwałę katolickiego papieża.

Pożądanie Wojtyły jako przejaw kultu jednostki w zasadzie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Po okresie intensywnego marketingu i związanego z tym sukcesu zawsze przychodzi moment przesilenia, który wymusza na profitujących z Jednostki kolejne kroki, do przymuszania pożądania włącznie, czego doświadcza właśnie prezydent Słupska.

Ale może ten konkretny kult jednak się czymś nowym zapisze portrety Stalina przynajmniej się nie rozmnażały, jak ma to miejsce w przypadku jednego portretu Wojtyły, z którego nagle zrobiły się dwa. Ten, który prezydent przewiesił z gabinetu na właściwe miejsce, czyli do galerii honorowych obywateli Słupska w wieży ratuszowej – i drugi, wiszący w kościele Mariackim...

 

Nauczyciel:

- Jasiu, czy w Twoim domu wisi portret Stalina?

- Nie, proszę pana – odpowiada grzecznie uczeń.

- A Bieruta?

- Nie, proszę pana.

- To może Bermana?

- Też nie. Ale tato mówił, że jak go puści UB, to powiesi wszystkich trzech.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Technologie