Blog
Smoleńsk - chcemy prawdy! Dlaczego musieli zginąć?
Mieszczuch7
39 obserwujących 855 notek 821865 odsłon
Mieszczuch7, 24 czerwca 2017 r.

Francja wyszła z kolonii, ale kolonializm z Francuzów nie wyszedł

1890 34 0 A A A

Czy nie zaczynamy żałować Holland'a i Chiraca? Dzisiaj wydaje się, że słowa o tym, że Polska nie powinna "wymyślać sobie współpracy z Trumpem", z USA, albo też, że "straciła dobrą okazję do tego, by siedzieć cicho", były mniej obraźliwe, bezczelne, niż zachowanie Macrona.  

Jeszcze nie znajduję komentarzy do jego słów o Zimbabwe. Może francuskie media nie będą chciały ich nagłaśniać? Wczoraj chyba wszystkie media powtarzały "połajanki" Macrona, że kraje Europy Środkowej "zdradziły" i traktują Unię Europejską "jak supermarket". To, niestety, bardzo źle nam się kojarzy z niedotrzymanymi we wrześniu 1939 roku porozumieniami, zdradą Polski samotnie walczącej z Hitlerem i z drugiej strony - napadniętej przez Stalina.  Tak, będą nam wypominać ich wielką pomoc, ten ich żółty ser i powielacze cichcem przemycane dla "Solidarności", ale to nas, demonstrujących i strajkujących, nie ratowało przed aresztowaniami i biciem. I dzisiaj podobnie: od nas chcą walki o wartości, idee, a sobie pozostawiają "pragmatyzm". Taka to francuska "solidarność". Ale, gdy odzyskaliśmy nasz kraj, to od razu pojawili się i Francuzi, by nam "sprywatyzować" Telekomunikację Polską, zainstalować ich firmy, banki i supermarkety. To właśnie Francuzi traktują Polskę jak jeden wielki supermarket, w którym ma być stała przecena, wyprzedaż, a oni mogą sobie wybierać, co chcą. Dzisiaj "new boy", jak Macrona nazwał Orban,  wypomniał Polsce "zerwany" kontrakt na caracale. - "Potraktowaliście Francję gorzej, niż my potraktowalibyśmy Zimbabwe" - powiedział. Skandaliczna wypowiedź, wskazująca, jak francuska klasa polityczna traktuje inne kraje, z pogardą wobec jakiejś tam byłej kolonii.

Macron miał w czasie kampanii taki incydent, że musiał tłumaczyć się ze swoich wypowiedzi o unieważniających zbrodnie dobrach cywilizacji, jakie Francja dała Algierii. I wtedy, pod presją krytyki, niczym cyrkowy iluzjonista, Macron odwrócił sytuację i powiedział, że kolonizacja była zbrodnią przeciwko ludzkości, barbarzyństwem. Wszystko po to, by nie stracić głosów wyborców pochodzących z dawnych kolonii. Nic się jednak tak naprawdę w poglądach, w myśleniu tych francuskich elit nie zmieniło.  Francja wyszła z kolonii, ale kolonializm z Francuzów nie wyszedł. Choć nie ze wszystkich kolonii i nie całkiem.

Nas również próbują kolonizować. Tak, jak w Afryce, stawiają swoje supermarkety, w których tubylcy skazani są na kupowanie importowanych towarów, podczas gdy ich własne targi, bazary i sklepy giną, zamierają ich fabryki, warsztaty, hodowle, sady i uprawy... A my, jak dzicy Afrykańczycy paciorki, powinniśmy od nich kupować caracale?  Mają, według nich, przewagę cywilizacyjną, środki europejskie, stąd ten pogardliwy ton. To oburzenie, że mogliśmy wyzwolić się z przypisywanego nam kompleksu niższości i potraktować ich jak każdego innego handlarza. Bo przecież nie ma nic upokarzającego dla nikogo w tym, że - jeśli się targujemy i na koniec towar nie jest dla nas zbyt atrakcyjny, a cena interesująca - to odmawiamy kupna.

Upokarzające są dopiero słowa Macrona, który sugeruje, że Francja została przez nas potraktowana tak podle, że podlej to już sami Francuzi nie mogliby potraktować nawet takiego Zimbabwe! A dlaczego to Zimbabwe takie jest biedne, takie ostatnie? Bo było eksploatowane przez brytyjskich kolonistów, bo przez 30 lat od odzyskania niepodległości musiało borykać się z trzymającymi dalej władzę białymi farmerami, z lewactwem i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, przez który utrzymywał się tak długo reżim Mugabe. W stolicy tego biednego kraju są już też hipermarkety z coca colą, sklepy wielkopowierzchniowe. Ale - trzeba przyznać - rząd Mugabe nie pozwolił sprzedać państwowej huty Zisco koncernowi Arcelor Mittal, nie tak, jak rząd Leszka Millera, który sprzedał za bezcen cztery huty, Polskie Huty Stali. 

Macronowi chodzi nie tylko o jakieś Paris-Bas, Carrefour, Leroy Merlin, Sephora, Geant, Intermarche, E. Leclerc, Decathlon czy Bricomarche. Drobiazgi. W jego programie wyborczym były trzy główne punkty, które uderzają w Polskę: zmiana regulacji unijnych w odniesieniu do tzw. pracowników delegowanych, bo Polacy i polskie firmy są zbyt konkurencyjne dla Francuzów; faworyzowanie francuskiego rolnictwa poprzez wspierające regulacje wewnętrzne (przymykanie oka na błędy w wydatkowaniu unijnych funduszy) i w negocjacjach w Brukseli (podczas gdy polscy rolnicy są dla nich ważnymi rywalami w sprawie podziału środków UE); nacisk na ekologię i odnawialne źródła energii, podczas gdy polska gospodarka stoi na węglu (powraca sprawa francuskiego atomu dla Polski). Czy to nie jest otwarte  wypowiedzenie przez nowego prezydenta Francji wojny Polsce, zamiaru zgniecenia jak jakiejś kolonii?

Opublikowano: 24.06.2017 04:48. Ostatnia aktualizacja: 24.06.2017 05:01.
Autor: Mieszczuch7
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • bravo01 A skąd ta pewność, że nie zatrudniają, i to przekonanie, że to jest taniej -...
  • Duby smalone!
  • Droga Gini! Nie pamiętam, od jak dawna ten proceder miał miejsce, ale jestem przekonany, że w...

Tematy w dziale Polityka