Nikt nie twierdził że destrukcja kadłuba PLF101 w Smoleńsku jest wynikiem kolizji z (jednym) pniem drzewa. Ocena stanu zachowanych elementów spodniej części kadłuba pozwala na ocenę, że nic takiego nie miało miejsca. Za to w miejscu kolizji z glebą rosło WIELE mniejszych drzew i krzaków które wraz z oporami stawianymi przez rytą glebę odpowiedzialne są za daleko idącą dekompozycję górnej części kadłuba.
"Bzdury - pień potrafi owszem przy odpowiednich parametrach zderzenia rozerwać kadłub ale tylko i wyłącznie w pasie równym swej średnicy -" pisze Qwerty/Niegracz wielu imion
No i to właśnie też obserwujemy w Smoleńsku; nie w przypadku kadłuba, lecz skrzydła. Pień brzozy wyrwał ze skrzydła pas o szerokości własnej średnicy.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)