Blagier qwerty popełnił kolejną notkę. Coś tam mu się roi, że dowódca samolotu ustawiał obroty silników:
Obroty silnika Tu-154 przy schodzeniu; d-ca ustawia 78 - a automat mały ciąg ?
Jest to kolejny debilizm techniczny czystej wody, świadczący, że qwerty nie jest w stanie ogarnąć zasady działania tempomatu w samochodzie (z automatyczną skrzyną biegów).
Jak tempomat w samochodzie, tak i automat ciągu (AT) w samolocie tak ustawia moc jednostki napędowej, by prędkość pojazdu czy samolotu była równa zadanej. AT w ogóle nie ma informacji o aktualnych obrotach silników, tak samo jak pilot w Tu-154 nie ma fizycznej możliwości zadania obrotów czy ciągu.
W momencie włączenia AT manetki silników przestawia właśnie AT w zależności od aktualnej prędkości samolotu. Stromo schodzący samolot nie potrzebuje dodatkowej mocy do utrzymania prędkości, więc AT ściągnął manetki na minimum, a załoga tego nie kontrolowała.
Ot i cała "tajemnica".



Komentarze
Pokaż komentarze (17)