5 obserwujących
95 notek
55k odsłon
308 odsłon

Czy antyPiS mógłby dostać mój głos? - raczej nie, powiem więcej - zdecydowanie nie

Wykop Skomentuj18

Spróbuję krótko uzasadnić

Jedynym spoiwem jego (antyPiS-u) działań jest niechęć/nienawiść do PiS-u. Zarówno niechęć jak i nienawiść nie są emocjami konstruktywnymi. Zaś działanie skierowane na destrukcję obecnego, ustalonego jako tako systemu będzie złe dla nas wszystkich. Systemu społeczeństwa solidarnościowego.

Jeśli wszystkie siły antypisowskie zdobędą większość w parlamencie, to szykuje się nam niezła zabawa.

Samo ustalenie składu rządu będzie cyrkiem nie do pobicia. Kosiniak-Kamysz kontra Kidawa-Błońska na stanowisko premiera. A jakie transakcje będą odchodzić przy obsadzaniu ministerstw. Jakie ekwilibrystyki trzeba będzie wyczyniać aby połączyć nieraz zupełnie sprzeczne interesy partyjne. Ile wstępnie już podpisanych kontraktów zostanie natychmiast unieważnionych.

Jeszcze świeżo w pamięci mam wycofanie się Polski, pod kierownictwem L. Millera, z kontraktu na budowę gazociągu z Norwegii do Polski. A jeszcze świeżej pamiętam fatalne negocjacje W. Pawlaka w sprawie ceny, jaką płacimy za gaz z Rosji. Płacimy póki co najwięcej w UE. To są wszystko "zasługi" ugrupowań tworzących teraz antyPiS. Tylko te dwa wymienione działania były wybitnie destrukcyjne dla Polski. Trzeba o tym pamiętać. 

A czy były jakieś konstruktywne?

Nie widziałam w zasadzie żadnych. Utrzymywanie dużej części społeczeństwa w biedzie bez zorganizowania perspektyw polepszenia jego bytu - czyli niska płaca minimalna bez zmian. Przedłużenie wieku emerytalnego w połączeniu z wysyłaniem 6-latków do szkoły, skutkowałoby zwiększeniem podaży pracowników, a to z kolei wpływałoby na ich większą emigrację. Oto działania "pozytywne" dla Polski i jej rozwoju w założeniu poprzedniej ekipy - PO - PSL. Nawet flagowa budowa autostrad na Euro spowodowała wielką liczbę bankructw małych polskich firm budowlanych.

Ostatnio zaś widzimy, że wszelkie dziedziny życia związane z szeroko pojętą nauką, sztuką i kulturą zostają powoli opanowywane przez agresywne grupy spod znaku lgbt. Które to osoby przecież nie są w najmniejszym stopniu w naszym społeczeństwie dyskryminowane!

W zasadzie w większości miejsc czy instytucji, gdzie nie decyduje kartka wyborcza, a tylko słaby człowiek - tradycyjna tożsamość narodowa, wspólnotowa/patiotyczna i chrześcijańska zaczyna być w odwrocie. Czego wyrazem są nieustające marsze szyderców czy choćby obrazoburcza sztuka ciągle wystawiana w Teatrze Powszechnym w Warszawie lub ostatnia deklaracja rektorów zrzeszonych w KRASP. Wygrana antyPiS-u tylko przyspieszy ten proces.

Rząd antypisowski może być chwiejny, niezdolny do artykułowania mocnego stanowiska na arenie międzynarodowej. W polityce wewnętrznej może się to skończyć tak jak w krajach południowych. We Włoszech - gdzie są bardzo częste kryzysy rządowe, a ostatnio też w Hiszpanii. I również w Austrii. Wybory tam gonią wybory... a sprawnej polityki zarządzania państwem nie widać. 

NIE ! Na antyPiS nie zagłosuję.



.



Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka