Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
20 obserwujących
130 notek
237k odsłon
  2473   7

Jesteśmy biedni czy bogaci? Czy Polsce groził rosyjski scenariusz? Polemika


Spotkałem się ostatnio z dwiema skrajnie różnymi wypowiedziami na temat zamożności Polaków. Z jednej strony Pan Cezary Kaźmierczak (przewodniczący Związku Przedsiębiorców i Pracodawców) stwierdził, że Polacy są zbyt bogaci, aby wykonywać pewne prace, więc konieczność sprowadzania do nich imigrantów jest czymś trwałym, nieodzownym, do czego pracodawcy muszą się przyzwyczaić (film powyżej), a z drugiej strony większość mediów (a za nimi bloggerka Karolina Nowicka) twierdzi, że w Polsce szaleje bieda i drożyzna, [cytat] "w 2020 r. w Polsce 4,6 proc. (1,7 mln osób) pracuje, a i tak żyje w skrajnym ubóstwie. 10,7 proc. (4 mln) spośród zatrudnionych — na czarno lub nie — znajduje się w sytuacji względnego ubóstwa". Kto ma rację? 

Biedni?

Zacznę może od Pani Karoliny (która była jedną z moich ulubionych bloggerek - fajnie mi się z Nią polemizowało... aż do czasu). Przytoczone przez Nią w artykule dane zostały szybko zmiażdżone przez komentatorów i Pani Karolina wykazała tyle "klasy", że przyznała się do podania niesprawdzonych i jak się okazało nieprawdziwych informacji i przeprosiła za to - w porównaniu z tym, co wyprawiała w chamskich odpowiedziach na wszelkie komentarze wyrażające inne zdanie pod jej najnowszym artykułem, ty był prawdziwy "heroizm" z jej strony. Jednak nieświadomie w swych tłumaczeniach wpędziła się w ślepą uliczkę twierdząc, że rząd i Prezydent nie powinni ostrzegać Polaków, że przyszły trudne czasy i trzeba będzie trochę zacisnąć pasa, tylko "że rząd postara się uruchomić jakieś programy pomocowe dla najuboższych". Problem w tym, że o tym zarówno Prezydent, Premier, Prezes i wszyscy inni na "P" z PiS mówią za przeproszeniem do usrania. Tylko kiedy rząd obniża podatek PIT o 5 punktów procentowych, to trudno o tym znaleźć wzmiankę w mediach (czy ktoś zauważył w mediach, że stało się coś takiego??? a stało się, obowiązuje od 1 lipca... a mamy lipiec). Podobnie gdy rząd wprowadza kolejny pakiet pomocowy w ramach "tarczy antyinflacyjnej".

  • Natomiast gdy jedną z propozycji jest aby osoby posiadające kominki lub stare piece skorzystały z taniego chrustu oferowanego przez Lasy Państwowe (tysiące Polaków skorzystały z tej propozycji), to podnosi się krzyk: "SKANDAL! rząd PiS każe Polakom zbierać chrust!"
  • Gdy Premier apeluje aby skorzystać z rządowych dotacji i ocieplić dom przed zimą lub wymienić piec na bardziej ekonomiczny i ekologiczny (moja Siostra zrobiła jedno i drugie już dawno temu... nawet zdążyła dawno oddać pieniądze jakie pożyczyła od Rodziny na ten cel, bo nie przelewa się u Niej), to podnosi się krzyk "SKANDAL, Morawiecki każe ludziom ocieplać domy!"
  • Gdy minister Czarnek pytany o to czy poradził sobie z kosztami wakacyjnego wyjazdu odpowiada na swoim przykładzie, że można jeść mniej, w tańszych restauracjach i nocować w tańszych miejscach i jednak pozwolić sobie na wakacje (my tak robimy od lat - standardowo nocujemy w gospodarstwach turystycznych, gdzie nocleg dla pięcioosobowej rodziny od lat kosztuje 200 złotych na dobę za całą rodzinę), to podnosi się krzyk: "SKANDAL! Czarnek każe Polakom jeść mniej i taniej!"

I tak dalej, i tak dalej... Można by było ironizować, że skoro media tak bardzo krytykują zdroworozsądkowe apele i inne wypowiedzi Prezydenta, Premiera i różnych ministrów, to niech dziennikarze dadzą swoim czytelnikom przykład: na wakacje jeżdżą tam, gdzie najdrożej i jedzą maciupeńkie, przypalone rybki za 200 złotych (zdarzyło mi się rok temu... ale tylko raz, bo z Żoną będąc w podróży nie zdążyliśmy sprawdzić opinii tej smażalni - a te były tragiczne... ale smażalnia była w wyeksponowanym miejscu przy trasie, wiec i tak zgarniała nieświadomych klientów) lub nie wyjeżdżają wcale, korzystają wyłącznie z najdroższych źródeł ogrzewania lub nie ogrzewają domów wcale i niech na zimę powybijają sobie szyby w oknach i wywiercą dziury w ścianach lub najlepiej przeprowadzą się do namiotów. 

Gdy napisałem Karolinie Nowickiej w komentarzu to, co wypunktowałem powyżej, to przyznała się, że nie jest na bieżąco z tymi wszystkimi programami pomocowymi, bo nie interesuje się polityką. Szkoda - im więcej wiesz, tym trudniej Tobą manipulować, więc warto się interesować, sięgnąć do źródła, pogooglać zamiast wierzyć mediom na słowo. Niestety IGNORANCJA WYBORCÓW stała się dziś najpotężniejszym orężem Total(itar)nej oPOzycji. Wyborca głupi i fanatyczny, a jednocześnie święcie przekonany, że są to "przymioty" wyborcy PiS nigdy nie wciśnie na pilocie przycisku przypisanego do TVP Info (choćby w tym celu, aby sprawdzić z pierwszej ręki co gadają po drugiej stronie) bo tak go wytresowano, aby sama myśl o sięgnięciu do "pisowskich" mediów wywoływała u niego obrzydzenie.

Bogaci?

Przejdźmy do Pana Cezarego Kaźmierczaka (nota bene korespondujemy ze sobą od czasów izraelskiej nagonki na Polskę w styczniu 2018 - MEGAINTELIGENTNY facet, w dodatku prawdziwy PATRIOTA, a nie "nacjonalistyczny ekshibicjonista-fetyszysta", jak to mówi mój "polityczny guru" o niektórych "narodowcach"). Jego wypowiedzi zawsze są kopalnią bardzo ciekawych spostrzeżeń, więc jak tylko wyświetlił mi się na Facebooku w profilu WEI (Warsaw Enterprise Institute) link do wywiadu z Nim, to w ciemno kliknąłem "podaj dalej", aby móc po pracy, na spokojnie odsłuchać sobie wywiad w całości (na to, że inni go odsłuchają raczej nie liczę - ludzie myślą, że pozjadali wszystkie rozumy i rzadko słuchają mądrzejszych od siebie... za to głupole i prymitywy takie jak "wściekły trener" mają na Facebooku powodzenie). 

Lubię to! Skomentuj53 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka