z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
88 obserwujących
483 notki
986k odsłon
1796 odsłon

"Niebiały" Bambo

Wykop Skomentuj73

W politycznie poprawnych mediach coraz częściej - a właściwie stało się już to normą - ludzi o ciemnym kolorze skóry nazywa się "niebiałymi"."Niebiała część Amerykanów", "niebiały mężczyzna", "niebiałe grupy" - tego rodzaju tworów językowych jest całe mnóstwo: razem w pojęciu Orwellowskim są współczesną nowomową wypierającą język kształtowany przez tysiące lat. "Orwellowskim", ponieważ nowomowa jest kalką językową z Orwellowskiego pojęcia "newspeak”, stworzonego na potrzeby powieści "Rok 1984", użytego w celu zobrazowania metod manipulacji wykorzystywanych w systemach totalitarnych. Nowomowa polega  na dekonstrukcji języka, co w swoim znaczeniu ściśle nawiązuje do ideologizacji, upolitycznienia języka i manipulacji słowem.


Nowomowę wprowadza się przy użyciu dwóch metod: pierwsza to usuwanie pewnych słów i zastępowanie ich innymi, o wyraźnie odmiennym odcieniu albo w ogóle innego rodzaju. Kto używa starych słów i nazywa rzeczy po imieniu, oskarżany bywa o zacofanie umysłowe oraz obrażanie ludzi. Druga metoda polega na nadawaniu starym wyrażeniom odmiennego sensu lub przynajmniej kontekstu, by kojarzyły się z czymś innym, niż przedtem. Dawne znaczenie znika i trudno je wyrazić; odpowiadające mu pojęcie wypierane jest ze świadomości. Kto używa takich słów w ich innym niż "medialne” znaczeniach, ryzykuje brak zrozumienia u odbiorców. A przecież miejsca, w których mówienie "po staremu” grozi kłopotami w pracy, potępieniem w mediach, a w skrajnych przypadkach nawet wyrokiem sądowym.  Niech przykładem będzie słowo "murzyn"...


Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
Czarną ma skórę ten nasz koleżka.
Uczy się pilnie przez całe ranki,
Ze swej murzyńskiej Pierwszej czytanki.

A gdy do domu ze szkoły wraca,
Psoci, figluje – to jego praca.
Aż mama krzyczy: “Bambo, łobuzie!”
A Bambo czarną nadyma buzię.

Mama powiada: “Napij się mleka”,
A on na drzewo mamie ucieka.
Mama powiada: “Chodź do kąpieli”,
A on się boi, że się wybieli.

Lecz mama kocha swojego synka,
Bo dobry chłopak z tego Murzynka.
Szkoda, że Bambo czarny, wesoły,
Nie chodzi razem z nami do szkoły.


Był to pierwszy w moim życiu wiersz, którego zupełnie mimowolnie nauczyłem się na pamięć. Skojarzenia? Tylko pozytywne, bo z dziecięcą otwartością wiedziałem, że Bambo się nie wybieli i jest to tylko żart. Ucieczka Bambo na drzewo nie świadczyła o jego dzikości, bo przecież praktykowałem to ja i moi koledzy. Mieliśmy na ogół troskliwe i gderające mamy, nie lubiliśmy mleka i nie przepadaliśmy za kąpielą. Dzięki Tuwimowi traktowałem Bambo jako fajnego, czarnego kolegę takiego samego jak ja sam. A słowo  "Murzyn", właśnie dzięki Bambo, długo było nie tylko dla mnie informacją o czyimś kolorze skóry, lecz synonimem kogoś fajnego.


Nagle sobie ktoś wymyślił, że "murzyn" brzmi obraźliwie i Unia Europejska zajęła się stosownymi zakazami. Dotyczą one m.in bajek, które są niepoprawne politycznie i "sprzeczne z modelem społeczeństwa unijnego”. Komisja Praw Kobiet w Parlamencie Europejskim zaapelowała o zakazanie książek, w których mężczyzna zarabia na dom, a kobieta wychowuje dzieci i dba o rodzinne ognisko. Podobno taki model społeczeństwa jest sprzeczny z równością płci, jaka obowiązuje w UE. Unijnym cenzorom nie podoba się również fakt, ze Biblia mówi o Bogu w rodzaju męskim. Rada Języka Polskiego w osobie "nadeksperta" dr hab. Marka Łaźwińskiego, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, uznała słowo "murzyn” za pejoratywne. Na unijnym indeksie jest także Pippi Langstrump, "Dzieci z Bullerbyn”, a nawet bajki braci Grimm, uważane przez Niemców za świętość literacką. Obłęd?


Nie do końca, bo odbiór utworów literackich przeznaczonych dla dzieci jest kwestią indywidualnej interpretacji i faktem jest, że np. Bambo ( a raczej "bambus") stał się wyzwiskiem, którym wali się Afrykanów, zanim się ich uderzy dosłownie. Względnie łagodnym wyzwiskiem w porównaniu z małpą, asfaltem, z pokazywaniem bananów i rzucaniem nimi w czarnych. Problem w tym, że walka z rasizmem nie może polegać na zakazach dotyczących używania pojęć, które nie tylko "wrosły" w powszechnie używaną mowę, ale niekoniecznie są pejoratywne - po prostu są. Rzecz tyczy się także świata sportu, w którym już funkcjonuje nieformalny zakaż mówienia przez komentatorów sportowych o "czarnoskórych piłkarzach”. To co? Mają mówić o "niebiałych"? To znaczy jakich? Niebieskich jak bajkowe Smerfy?


Należałoby raczej najpierw ustalić czym jest rasizm, a czym nie jest. Nadgorliwość w rozszerzaniu tego pojęcia powoduje, że pomija się rzeczywisty rasizm, dodając do niego zjawiska, których określenie mianem rasizmu jest zwykłym debilizmem. Przykładów jest nieskończenie wiele i używanie nowomowy w postaci przymiotnika "niebiały" prowadzi do kabaretowych absurdów: "niebiała" polewka, "niebiałe" wizje, "niebiały" humor,"niebiała" rzepa i to, co lubi każdy facet – "niebiałe" pończochy na zgrabnych, kobiecych nogach. Należy się też spodziewać wyrzucenia ze słowników pojęcia "małpowanie", ponieważ kojarzy się z małpami, te zaś żyją na wolności w Afryce ( chociaż oczywiście nie tylko tam). No i nasze kobiety nie upieką już nam murzynka, zresztą a'propos wypieków - nie nazywajcie tego, co dodajecie do ciasta żółtkiem, bo jak się nam Azjaci obrażą jako inni "niebiali", to za "rasizm" wyrzucą nas z Ziemi w kosmos. 

Wykop Skomentuj73
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo