22 obserwujących
155 notek
164k odsłony
  96   0

Łączność z Polakami za granicą w kontekście sprawy Jakóba Skrzypskiego

Polskie władze powinny również walczyć o Polaków uwięzionych za granicą

Drugiego maja to Dzień Flagi, a także Dzień Łączności z Polonią i Polakami za Granicą. Polska diaspora należy do największych na świecie. Dane z 2021 podają liczbę 20 milionów osób przyznających się do polskich korzeni, a mieszkających za granicą. Oprócz Polonii, czyli potomków polskich emigrantów, Polacy za granicą to także mniejszość polska w innych krajach, czyli ludność autochtoniczna, która znalazła się poza Polską w wyniku zmiany granic. Czasem mówi się o nich „Polonia”, ale to określenie jest błędne, bo ich przodkowie nigdzie nie emigrowali. Osobna grupa to potomkowie zesłańców. Ich przodkowie opuścili wprawdzie miejsce zamieszkania, ale nie zrobili tego dobrowolnie.

Polacy za granicą to też osoby urodzone w Polsce, które z Polski wyjechały stosunkowo niedawno, niekoniecznie z zamiarem pozostania w innym kraju na zawsze. Oni też są Polakami za Granicą, a ich potrzeby mogą być zbieżne z potrzebami Polonii (np. uczenie dzieci ojczystego języka), ale mogą też być odmienne (np. stworzenie warunków ułatwiających powrót do kraju).

Łączność z Polakami za granicą ma różne wymiary. Najczęściej postrzegana jest przez pryzmat wyjazdów polskich polityków na spotkania z Polonią, występy artystyczne polskiej diaspory czy pomoc Polakom na Wschodzie (pomoc materialna lub pomoc w repatriacji). Działania takie są uzasadnione, pozwalają na promocję polskiej kultury, a w przypadku pomocy polskiej mniejszości, która znalazła poza naszym krajem w wyniku zmiany granic, stanowią nasz obowiązek. Nic więc dziwnego, że politycy różnych opcji takie działania podejmują, przy okazji zdobywając sobie popularność, co samo w sobie nie jest niczym złym, o ile nie ogranicza się do działań tyleż efektownych co pozornych.

Łączność z Polakami za granicą to też łączność z osobami, które znalazły się w trudnej sytuacji w wyniku prawdziwego lub domniemanego konfliktu z prawem. Chciałabym by Dzień Łączności z Polonią i Polakami za Granicą pamiętano o Polakach, którzy aktualnie znajdują się za granicą w więzieniach. Oczywiście, większość z tych osób popełniła przestępstwa i na karę zasłużyła. Często jednak jest to kara niewspółmierna do winy, co też wymaga działań ze strony polskich władz, choć niekoniecznie spotyka się z aprobatą osób lubiących myśleć linearnie. Czasem wina nie jest w pełni udowodniona, ale wiele osób woli myśleć, że skoro sąd prawomocnie skazał to nie zrobił tego bez powodu. Zwłaszcza, gdy wyrok został wydany w kraju skądinąd uchodzącym za demokratyczny.

Tym razem jednak pragnę przywołać przypadek, który w żaden sposób nie powinien być traktowany, jako problematyczny, bo czyn skazanego nie tylko nie został należycie udowodniony, ale nawet gdyby skazany postąpił w sposób opisany w akcie oskarżenia, też nie stanowił naruszenia prawa zgodnie ze standardami demokratycznymi. Chodzi o przypadek Jakóba Skrzypskiego (używam pisowni preferowanej przez zainteresowanego). O Jakóbie Skrzypskim pisałam wcześniej

https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/1035557,polak-uwieziony-w-indonezji-czyli-sprawa-jakoba-skrzypskiego,1

https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/1104687,jeszcze-o-j-skrzypskim-prawdy-polprawdy-i-nieprawdy

Dla osób, które nie chcą lub nie mogą przejrzeć podanych linków krótko przedstawię sytuację.

Jakób Skrzypski pochodzi z Olsztyna, ale od 2009 r. mieszkał w Szwajcarii. Dużo podróżował. Szczególnie często podróżował do Indonezji, gdzie mieszkają bliskie mu osoby. W roku 2018 wyruszył w dłuższą podróż po Azji Południowo-Wschodniej. Obok Indonezji odwiedził Malezję, Singapur i Papuę-Nową Gwineę. Wybrał się też do Papui Zachodniej, stanowiącej zachodnią część wyspy Nowa Gwinea, będącą pod panowaniem Indonezji (część wschodnia – Papua-Nowa Gwinea stanowi niepodległe państwo). W Papui Zachodniej trwa walka o niezależność od Indonezji. Walka ta ma charakter polityczny, a także zbrojny. Rząd indonezyjski tłumi dążenia niepodległościowe, również te wyrażane w sposób ogólnie przyjęty w krajach demokratycznych (za takowy Indonezja pragnie uchodzić). W związku z tą sytuacją osoby pragnące odwiedzić Papuę Zachodnią zobowiązane są posiadać pozwolenie władz indonezyjskich. Jakób Skrzypski takie zezwolenie posiadał. Mimo tego, 27.08.2018 r. został zatrzymany, a następnie aresztowany. Oskarżono go o kontakt z separatystami (jedynym „kontaktem” było sfotografowanie siedziby legalnej organizacji walczącej o prawa Papuasów w sposób pokojowy). Dowodem miały być zeznania dwóch świadków, najprawdopodobniej wymuszone. Jednym ze świadków był papuaski towarzysz podróży również zatrzymany, później wypuszczony oraz kobieta, u której Jakób Skrzypski nocował. Miała ona znaleźć w bagażu podróżnika jakąś broszurkę o pozwoleniu na broń, ale ostatecznie na rozprawie nie zeznawała.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale