Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
80 obserwujących
2131 notek
2836k odsłon
653 odsłony

Pandemia: inżynieria społeczna na niespotykaną skalę

Wykop Skomentuj42

Rozmawiałam ostatnio ze znajomym, który ma trzyletnie dziecko. Zapytałam go, jak sobie radzi z pracą w domu, skoro synek na pewno mu przeszkadza? ... Odpowiedź mnie zmroziła: chłopiec nie spotyka się z innymi dziećmi, więc naśladuje rodziców i po prostu zajmuje się sobą!

To już dziewięć miesięcy, odkąd zostaliśmy skazani na całkowity lock-down, z krótkim i niewielkim poluzowanie w wakacje. To szmat czasu nawet dla dorosłego, ale dla dzieci - wieczność. Sama pamiętam, że kiedyś wakacje wydawały się nieprawdopodobnie długim okresem; a przecież trwały tylko dwa miesiące, a nie rok bez kwartału. Dla małego dziecka dziewięć miesięcy to jego całe świadome życie. Na naszych oczach pokolenie, które zostało poddane nieprzemyślanemu, długotrwałemu, eksperymentowi społecznemu na miarę czasów wojennych.

Nie trzeba być prorokiem, aby wiedzieć, że to będzie stracone pokolenie. Te dzieci albo oduczono, albo nie nauczono nawiązywać kontaktów z grupą koleżeńską i z poszczególnymi kolegami. Jeśli długotrwałe przesiadywanie przed telewizorem czy komputerem ma wyniszczający wpływ na psychikę dziecka, to zupełne odcięcie go od świata spowoduje powstanie nowego gatunku człowieka: homo dziwnus. Będą to typy aspołeczne, obciążone strachem przed kontaktem z rzeczywistością i innymi ludźmi, chorowite z powodu odcięcia od ruchu, światła, powietrza ...

Nastolatki i młodzież wchodząca w okres wczesnej dorosłości ma za to tak przekichane, że aż płakać się chce nad ich losem. Pozrywane przyjaźnie, rozpad związków w grupach rówieśniczych, odbranie pierwszych miłości lub niemożliwość poznania kogoś, w kim można się zakochać ...I jeszcze to chodzenie w maskach, i to siedzenie w domu, wgapianie się w szklany ekran zamiast uganiania się na rolkach z koleżanką - tak, żeby chłopak to zobaczył, docenił, zagaił ...

I jeszcze ta aura przygnębienia, a czasem rozpaczy - bo rodzice siedzą w domu i są drażliwi, bo restauracja, hotel czy siłownia, którą starzy prowadzą albo w której pracują, nie może działać, więc "pinindzy nie ma i nie będzie" ...

A przecież rządzący grożą, że ten koszmar może potrwać co najmniej jeszcze trzy miesiące!!!!

I to wszystko z powodu kolejnej mutacji wirusa grypopochodnego - groźnego dokładnie tak samo, jak każdy wirus grypowy!


Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości