Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
80 obserwujących
2137 notek
2848k odsłon
  1791   0

Pustelnia bideńska

“Przytulne wnętrza I brak przepychu – oto gniazdko Bidenów”: tak oto Onet.pl zaanonsował artykuł na temat skromnego przytuliska rodziny nowego prezydenta. Oczywiście, ten zabieg jest wyjątkowo czytelny: oto mamy Joe Bidena, skromnego człowieka, i jego ubogie lokum. Nie to, co ten milioner Trump!
Jaka jest prawda?
Joe Biden posiadłość nad jeziorem, o powierzchni 1,62 ha, kupił w 1996 r. i pobudował tam kliteczkę. Faktycznie to dziuplę, chatynkę, szałas – bo co to jest głupie 635 metrów kwadratowych …
Niestety, to nie koniec nieszczęść rodziny ślepego Joego: kiedy jego syna dopadł nowotwór, Bidenowie chcieli sprzedać posiadłość (bo tak to się na ogół nazywa ogromne domy postawione na imponującej przestrzeni – no, albo rezydencja), a pieniądze przeznaczyć na leczenie. Okazało się jednak, że w tym nawale biedy Bidenom ukazało się światełko w tunelu, promyczek radości, szczęście w nieszczęściu – ówczesny prezydent Obama nie zezwolił na krok tak drastyczny i zaoferował nędzarzom pożyczkę…
Przysięgam – nie mam nic przeciwko milionom Trumpa, który jest przedsiębiorcą pochodzącym z rodziny przedsiębiorczość. Ustępujący prezydent swój majątek zawdzięcza swoim przodkom i sobie – przedsiębiorczości, uporowi, inteligencji, determinacji. Brzydzę się jednak, kiedy zawodowi politycy dorabiają się ogromnego majątku.
Przypominam, że Barack Obama po przejściu na emeryturę kupił luksusową rezydencję nad morzem, wartą ponad 5 mln dolarów. Podkreślam, że nawet gdyby Obamowie przez cały okres prezydentury nie wydali ani dolara, co nie jest możliwe, oficjalne zarobki prezydenta pozwoliłby na kupno trochę więcej niż pół tej posiadłości – a przecież dochodzą jeszcze koszty obsługi, które są gigantyczne. Nie ma to nic – absolutnie nic – wspólnego z demokracją. Polityka to sztuka poprawiania ludziom życia, a nie – windowania własnych majątków! I właśnie sytuacja bogatego Trumpa, który idzie do polityki, wcześniej się dorobiwszy, jest zdrowa i normalna, a sytuacja Bidena, który zrobił wielkie pieniądze na polityce, pokazuje, jak zdegenerowana jest obecnie demokracja.

Lubię to! Skomentuj103 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka