Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
82 obserwujących
2369 notek
3029k odsłon
  420   4

Czy to już? ...

Nie wiem, czy ktoś zauważył (poza mną), ale na początku roku The New York Times poinformował, że Johnson & Johnson zakończył produkcję "szczepionki" przeciw Covid-19? ... Działo się to w momencie, gdy medyczne autorytety na sutych rządowych posadach wieszczyły masowe wymieranie ludzkości, no i wiele osób nie wyobrażało sobie życia bez koronawirusa, wyglądało to więc dość tajemniczo. A ponieważ dziennik zaznaczył, że koncern stawia na bardziej opłacalną produkcję zupełnie innej szczepionki
O jakąż to chorobę chodzi? Kilka miesięcy temu była to całkowita tajemnica, znana jedynie wierchuszce Johnsona. Dziś powoli można zacząć obstawiać, jakąż to kolejną, jeszcze bardziej opłacalną niż obecnie, pandemię wymyśliła firma. Ja oczywiście nie mam pewności, ale za to posiadam w sobie trochę żyłki do hazardu: typuję więc nowe, tajemnicze, zapalenia wątroby u dzieci.

Uważam, że sprawa ma faktycznie jeszcze większy potencjał, niż przy koronawirusie: o ile bowiem rodzice mogą nie zaszczepić siebie, to - poddani presji czerwonych pasków i zmasowanego ataku ze strony polityków, dziennikarzy, "lekarzy" i celebrytów, nie będą w stanie się obronić. Wyszczepi się najpierw dzieci (a maleńkie dziecko Jandy wepchnie się przed lekarzy:-), a potem - rodziców i całe społeczeństwo. Zapewne dawek od razu będzie więcej niż jedna, bo to zawsze większy zysk.

No jak - obstawiamy? Dolary przeciwko orzechom? ...

P.s. Może się oczywiście zdarzyć, że inny koncern przebije ofertę dla WHO, i wtedy wszystkie moje spekulacje na nic. Nie chce mi się jednak wierzyć, żeby Johnson & Johnson inwestował w nową szczepionkę nie mając pewności zbytu.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale