Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2382 notki
3037k odsłon
  260   6

Niska kultura leczenia się Polaków

Czy pamiętają Państwo jeszcze "W Polsce nie ma kultury jedzenia śniadań" Julii Pitery w odpowiedzi na informację, że 800000 dzieci w Polsce głoduje? Według PO-wskiej minister to nie bieda, lecz zwykła głupota dzieci i lenistwo rodziców była przyczyną tego - hańbiącego dla rządów PO-PSL - faktu. Działo się to w czasach, gdy akcja "Pajacyk", czyli zbiórka na DOKARMIANIE GŁODNYCH DZIECI, święciła szczyty powodzenia.

Proszę - niech podniesie rękę ta osoba, która słusznie była oburzona bezczelną wypowiedzią platfusiej minister!

No, trochę nas jest ...

To teraz wracamy do naszych czasów i wywiadu, jakiego minister Niedzielski udzielił Medonetowi. Otóż dygnitarz ów najpierw zastrzegł, że nie będzie recenzować własnej działalności ministerialnej, po czym z dumą wystawił sobie laurkę. No tak, niby zawsze można lepiej, ale przecież i tak było doskonale. No, może przez pierwsze dwa tygodni nieco mniej cudownie, ale natychmiast potem wszystko poprawiono i poooooszły konie po betonie! O wiele lepiej, niż w wielu innych państwach!

No, ale te nadmiarowe zgodny (nieśmiało pyta Medonet) ...

No tak, zirytował się minister Niedzielski. Nadmiarowe zgony były niepotrzebne, ale to przecież wina Polactwa. Najpierw, chamy niemyte, rzuciliśmy się na teleporady jak łysy na suchary, czekaliśmy na kontakt z lekarzem do ostatniej chwili, a to wszystko, zdaniem dygnitarza od zdrowia (przez wielu pieszczotliwie zwanego Doktorem Śmiercią) jest to związane ze "świadomością zdrowotną społeczeństwa, która w Polsce nadal jest niska.".

No oczywiście. W tenkraju służba zdrowia jest postawiona na najwyższym światowym poziomie, na operacje planowane czeka się dwa dni, a onkologiczne robi się tego samego dnia, co diagnozę. W marcu 2020 r. zamknięto wiele szpitali, a do przychodni trzeba było odstać w solidnej kolejce - a potem jeszcze wypełnić ankietę i przetestować się na okoliczność koronawirusa (niektóre działy lecznictwa, jak rehabilitacja (ale i hospicja) zostały zamknięte na głucho na długi czas). Wszystkie media, włącznie z publicznymi, dzień i noc straszyły ludzi czerwonymi paskami z liczbą dziennych zgonów. Programy informacyjne puszczały programy "Zostań w domu", a milicjanci jeździli po osiedlowych uliczkach, przez szczekaczki nakazując ludziom, niczym w Chinach, pozostanie we własnych pieleszach.

I ta (...) dziś bełkoce, że on jest wspaniały, tylko naród k...y ... A te setki tysięcy zbiórek na operacje za granicą, bo w Polsce są niemożliwe ze względu na zacofanie lub wielomiesięczne/wieloletnie oczekiwanie, to zapewne wynik złośliwości i prymitywizmu Polaczków, którzy nie chcą się leczyć tu, na miejscu.

Jak tych wszystkich rządowych psychopatów uwierają obywatele! Oni, dygnitarze, dwoją się i troją, żeby nam przychylić nieba, a my - zero wdzięczności. Zero podziękowań, zero podziwu, same pretensje! Niska kultura spożywania leków, ot co, a my mu wykłuwamy oczy nadmiarowymi zgonami, zamiast się cieszyć, że on wszystko tak wspaniale urządzić!

Jak to było u Brechta? Wymienić naród? ... No jedyne wyjście, bo przecież Polactwu z Tenkraju się nie dogodzi!

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale