Animela Animela
302
BLOG

Predator powinien chyba wygrać z Ziobrą, prawda?

Animela Animela Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Wszyscy o PiS-sie (i słusznie - w końcu czym mamy się zajmować, jeśli nie partią rządzącą?), to ja o znakomitym blogerze Xiazeluce, który ostatnio popełnił był kolejny wpis. Tym razem o gupocie Pani Marty Kaczyńskiej, która zaiste gupia jest wyjątkowo i z tej gupoty ośmieliła się porównać lądowanie Boeinga w dzień Wszystkich Świętych i tupolewa w dzień Wszystkich Zmarłych.

Nota bene - jako osoba mocno gupia, też miałam takie skojarzenia, i nawet się nimi z blogerską bracią podzieliłam.

Nie wiem, kim jest Xiazeluka w świecie realnym, ale w wirtualu - czapki z głów. Moim zdaniem (a pamiętam go jeszcze z FK GW - kto wie, ten wie ;-D) zarówno pióro, jak i umysłowość - absolutnie pierwszej wody. Miszczu, a piszę to bez cienia ironii. Doskonała znajomość języka ojczystego to rzecz najmniejsza, choć chyba najrzadsza wśród naszych, pożal się Boże, "publicystów". No, jak to pisał Dumas - może tylko jedno można mu zarzucić, ale to drobiazg, kobiece czepianie się i w ogóle - nic: nie lubię, gdy ktoś pisze "łikend". Wiem, że to wygodne i modne, i można się szczycić znajomością angielskiego, znając ten język głównie z hollywoodzkich firmów, ale zawsze jakoś tak  ... razi.

Poza tym - nie sposób się do niczego przyczepić.
Warsztat doskonały, narracja potoczysta, dostosowana zawsze do tematu, proporcje powagi i dowcipu - aptekarskie. Ogromny zasób wiedzy historycznej też mu jakoś zbytnio nie przeszkadza ;-D

Poglądy też ma jak najbardziej godne aprobaty - konserwatysta, liberał gospodarczy, "ostateczny łowca komuchów".

No, i ten człowiek, tak przez mnie adorowany, wciąż rozsądny i elokwentny, gdy chodzi o normalne tematy, kompletnie skretyniał na tle katastrofy smoleńskiej.

Inaczej tego nazwać nie sposób.

Jestem nawet w pewnym stopniu w stanie zrozumieć, że osoba bardzo młoda, więc niedoświadczona, naiwnie twierdziła po katastrofie smoleńskiej, że śledztwo prowadzone przez Ruskich MOŻE być rzetelne. Nie sposób takiej samej wiary pokładać w człowieku, który doskonale zna historię naszego nieszczęśliwego kraju i naszych stosunków (a raczej gwałtów) z Rosją. Nawet jednak osobniki najmłodsze i najgłupsze zmieniły zdanie, gdy się okazało, czym w istocie jest ruskie śledztwo: farsą tak prymitywną, że nawet najprostszego zwolennika Samoobrony biorą mdłości.

Xiazeluka określa samego siebie jako "antykomunistę". Pewnie sam wierzy w to głęboko. Jako świeży fanatyk na tle Smoleńska, nie może dostrzec przedziwnej menażerii, która nawiedza jego blog za każdym razem, gdy jest mowa o "spiskowych teoriach". Menażeria, dodajmy, zgadza się z Luką i wychwala go pod niebiosa wyłącznie wtedy, gdy ten wyśmiewa zwolenników zamachu. Gdy Luka pisze o absurdzie przymusu świecenia w samochodzie świateł przy dobrej widoczności, menażeria Lukę wyśmiewa lub jest co najmniej obojętna.

Notka o p. Marcie Kaczyńskiej powiedziała mi o Luce bardzo dużo. Choćby to, że "ostateczny pogromca komuchów" tak naprawdę jest "początkującym wabikiem dla komuchów". Ostoją kulturową Luki jest Wschód, bynajmniej nie Rzym. Cywilizacja łacińska uważa, że najpierw powinno się przeprowadzić dochodzenie, dopiero poptem możliwe jest wydanie wyroku. Luka wierzy, że skoro Putin zadekretował, iż zamachu nie było, samolot był w pełni sprawny, a piloci usiłowali wylądować za wszelką cenę, bo za plecami czuli przepojony alkoholem oddech generała Błasika, to jest to dogmat, którego należy bronić za wszelką cenę - nawet za cenę reputacji. Jakoś tak "ostatecznemu łowcy komuchów" nie przychodzi do głowy, że normą jest: najpierw badanie wraku i ofiar, a dopiero potem werdykt. Luka wierzy, że jest odwrotnie - skoro wiadomo, co się stało, to żadne badania nie mają sensu.

No, i jeszcze jedno. Na Krakowskim Przedmieściu pijana młodzież, z całego serca nienawidząca tych kretyńskich zwolenników "teorii zamachowej", sikała na modlące się kobiety. Luka nie ma takiego komfortu, aby ulżyć sobie urynalnie. Musi to zrobić wirtualnie.

Jego wola, jego prawo.

Ale po co mieszać do tego, w sposób zupełnie nieuprawniony, antykomunizm?

Czy antykomunistą jest przeciwnik obowiązku zapinania pasów w smochodzie?

To chyba jednak trochę za mało.

Dlatego Xiazeluce proponuję zmianę hasła z "ostateczny pogromca komuchów" na "początkujący wabik na komuszków".

Przynajmniej będzie zgodnie z prawdą.

 

P.s. Na marginesie i off topic - p. Marta Kaczyńska jest osobą prywatną, niepiastującą żadnych publicznych funcji. Podobnie zresztą jak jej mąż. Poniali aluzju, czy mam jak chłop krowie na rowie?

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości