Pan Lisicki napisał artykuł, w którym profesora Sadurskiego niemile uderzyło sformułowanie "potencjalny zbrodniarz wojenny". Że niby nie można być zbrodniarzem "potencjalnie". Nie chce mi się przedzierać przez setki komentarzy u Pana Profesora, więc nie traktuję tego krótkiego tekstu jako polemikę. Ot - takie tam wyjaśnienie.
Otóż - nasze prawo (polskie) opiera się w dużej mierze właśnie na tej potencjalności.Jazda pod wpływem alkoholu jest penalizowana nie dlategoo, że ekstrawagancki ustawodawca uznał, że to nieestetyczne, tylko dlatego, że pijany kierowca za kierownicą to potencjalna śmierć. Podobnie jest z karaniem za przekroczenie prędkości - przecież w samej szybkiej jeździe nie ma nic złego, więc kierowca jest karany za coś, co może się zdarzyć potencjalnie.
Nie wolno na ulicy nosić kastetu. Przeszkadza komuś kastet w kieszeni studenta? No, oczywiście nie. Przez sam fak noszenia go człowiek staje się potencjalnym przestępcą.
Zabronione jest również, i tu dochodzimy do do sedna sprawy, przygotowywanie zamachu. Właśnie tak - samo przygotowanie. Bez względu na intencje potencjalnego zamachowca. Przecież on tego zamachu jeszcze nie dokonał - możliwe nawet, że w ostatniej chwili by stchórzył albo dostał zawału serca ze zdenerwowania - ale będzie osądzony i ukarany.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)