Pan poseł Kalisz bardzo się oburzył, że Rosjanie nam lustrują pilotów, i to aż do trzeciego pokolenia wstecz!
Ja tylko chcę uprzejmie przypomnieć, że to może być proste sprawdzenie przez Rosjan, czy my u siebie mamy równie porządnie poukładane akta, jak oni u siebie - kopie naszych akt. A jak nie, to nogi z ... bioder Polaczkom powyrywają! Więc na miejscu Pana Prezesa IPN to ja bym się dokładnie namyśliła, zanim oddałabym Rosjanom materiały zdekompletowane albo ułożone w niewłaściwym porządku - przecież wiadomo, że Rosjanie sprawdzą to z zawartością swoich archiwów ...
Oj, cwaniutkie te Ruskie, cwaniutkie ... Ale to wcale nie tak najgorzej. Lustracja nam nie wyszła, ale jeszcze możemy liczyć na to, że bracia-Rosjanie nam ją przeprowadzą na własną rękę, a wtedy, oczywiście, nikt w Polsce nie podskoczy. Nie wiem tylko, czy stać nas na tyle rozbitych tupolewów. I tyle wyborów prezydenckich - ale myślę, że chyba jednak, per saldo, opłaci nam się to z nawiązką!
Na marginesie - nie chcę się wymądrzać, ale ... ja na miejscu rodzin ofiar wystąpiłbym do prokuratury, aby zwróciła się do Rosji o lustrację kontrolerów z wieży szympansów.
A przynajmniej Pana Krasnokutskiego, ale wtedy co najmniej do czasów hołdu ruskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)