Animela Animela
1139
BLOG

Halo - czy to katolicy katują dzieci? ...

Animela Animela Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 84

               Halo napisała notkę:

http://halo.salon24.pl/557552,narodzil-sie-bog-a-kolejne-skatowane-dziecko-umiera-na-oiom

               Notka jest napisana niezwykle emocjonalnie (by nie powiedzieć - histerycznie) i porusza niezmiernie ważny problem: katowanie dzieci.  Niestety, notka jest ... no, ujmijmy to, niezbyt mądra.

               Halo odpowiedzialnością za zabijanie dzieci obarcza katolików i prawo, które nie pozwala na aborcję na życzenie. Halo prawdopodobnie nie wie, że istnieje coś takiego, jak antykoncepcja, która jest dostępna dla każdego. Otóż - uważam, że jednak istnieje różnica między samicami a kobietami; i o ile te pierwsze nie są w stanie skorzystać z dobrodziejstw antykoncepcji, to te drugie mają taką możliwość.

                Po drugie - kobieta, która nie jest w stanie zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą, bo np. nie chciało jej się pójść do apteki albo nie stać jej było na odpowiednie środki, bądź też poszła do łóżka pijana czy pod wpływem narkotyków, niekoniecznie musi chcieć usunąć ciążę. Pewnie takiej kobiecie łatwiej i taniej wychodzi urodzić, a potem zabić.

                 Po trzecie - co za różnica, droga Halo, czy się zabija dziecko czterotygodniowe od poczęcia, czy dwumiesięczne od urodzenia? ... Pleplanie o jakimś płodzie to właśnie ... pleplanie jest. Czy dziecko jest w brzuchu matki, czy w wózku, nadal jest to człowiek - pośrednio przyznaje to prawo cywilne (inasciturus) oraz całkowicie wprost - art. 38 Konstytucji RP, który stanowi, że "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.", a Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż ochrona ta rozciąga się od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. 

               Znakomity pisarz sf, Philip K. Dick, napisał opowiadanie "Przedludzie", w którym  przedstawił wizję świata, w którym aborcję można dokonywać również PO urodzeniu dziecka - do momentu, w którym człowiek nabędzie duszę i posiądzie zdolność obliczeń matematycznych. Arbitralnie wiek ten ustalono na lat 12 - co w sumie jest logiczne, bo jaka jest różnica między zabiciem dziecka maleńkiego, a takiego trochę większego? ... To tylko kwestia narzędzi, mówiąc brutalnie. 

               Zauważyłam ciekawą rzecz: o dziecku Księżnej Kate nigdy nikt nie mówił "płód". Zawsze i wszędzie było to "dziecko".  Podobnie jest z oczekiwanymi dziećmi innych celebrytek. 

               Na dzieci z próówek nikt nigdy nie mówi "płody". Również i w tym przypadku są to dzieci - nawet zaraz do "zapłodnieiu". Bierze się to stąd, że ludzie - prawdziwi ludzie, nie jakieś wydmuszki - świetnie zdają sobie sprawę, że to coś w brzuchu matki to nie jest żaden płód, tylko maleńkie dziecko. Gdy zaszłam w ciążę, rozmawiałam ze swoim dzieckiem, nie płodem. Mąż, gdy mój brzuch kopnął go silniej, żartował, że będzie piłkarzem (faktycznie kocha piłkę).

               Swego czasu "Polityka", zanim jej linia idelologiczna zmieniła się diametralnie, prowadziła akcję na rzecz humanitarnego traktowania zwłok dzieci, które urodziły się martwe w szpitalu (najczęściej chodzi o bardzo młodziutke ciąże, a więc rzekomo "płody".) W sposób wyciskający łzy dziennikarze rozpisywali się o dramacie kobiet, których dzieci (dzieci!) były traktowane jak odpad chirurgiczny, podczas gdy dla matek było to martwe dziecko, które powinno się pochować.

                Droga Halo - czy znajomej kobiecie, która spodziewa się dziecka, życzysz, aby "płód" rozwijał się dobrze? ... Szczerze wątpię. Nazwa "płód" jest używana wyłącznie wtedy, gdy człowiekowi wygodniej jest za takowy uznać człowieka.

                Albo jeszcze inaczej: czy przyjaciółce, która poroniła w trzecim miesiący dziecko, na które bardzo długo czekała bezzkutecznie i wreszcie się doczekała, powiedziałabyś: "Nie rycz głupia - to tylko półd!"? ...

               Chciałam jeszcze podkreślić, że płód, o którym pisze Halo, został zakatowany przez konkubenta - czyli chodzi o rodzinę raczej nie katolicką - najprawdopodobniej chodzi właśnie o ateistów. Zresztą, zdecydowana większość zabójstw dzieci ma miejsce właśnie w konkubinatach, co równiez zostało odnotowane swego czasu przez "Politykę".

                Na koniec chciałam jeszcze tylko dodać jedną uwagę: Dekalog chrześcijański zabrania zabijania - jeśli już więc mieć pretensje do katolików, to o to, że grzeszą, a nie o to, że wierzą. Należy zachęcać jak najwięcej osób, by żyły zgodnie z Dekalogiem, a już na pewno nie zniechęcać ludzi do katolicyzmu.

               Właśnie ateistyczne nastawienie, że płód nie jest człowiekiem, prowadzi do dehumanizacji, bo przecież każdy normalny człowiek świetnie wie, że kobieta rodzi dziecko, nie płód - logiczne jest więc, że nosi w brzuchu dziecko, ie płód, bo niby kto miałby w pewnym momencie ten płód podmienić na dziecko? .... Skoro więc słyszy się zachętę do aborcji, to lkażdy człowiek, który potrafi logicznie myśleć, uznaje, że aborcji można dokonać ZAWSZE.

               Halo swoją notkę kończy żądaniem Wprowadzenia prawa przymusowej kastracji/sterylizacji oprawców dzieci!

          Z tym, oczywiście, również się nie zgadzam. Uważam, że tacy ludzie powinni być pozbawiani życia - bo co z tego, że taki "Diabeł" (konkubent, który wiele lat temu zabił poprzez zgwałcenie wcześniaka swojej konkubiny) zostałby wykastrowany, skoro może zabijać nadal? ...

           I tym właśnie "katole", "prawaki", różnią się od Halo: my chcemy eliminacji morderców; Halo - woli zabijać niewinne istoty, z jakąś niewytłumaczalną pobłażliwością odnosząc się do oprawców.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (84)

Inne tematy w dziale Polityka