Animela Animela
1874
BLOG

Polska od morza do morza czy od ściany do ściany?

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 74

          Przed katastrofą smoleńską wszystko było mniej więcej jasne: wiadomo było, że gwarantem bezpieczeństwa Polski jest NATO (czyli głównie - nie ukrywajmy - USA), że Rosja to państwo specyficzne, z którym jednak ajkoś tam misimy sobie układać stosunki, bo to wielki rynek zbytu, i wiedzieliśmy mniej więcej, co keży w interesie Polski (choć pewnie drogę realizacji celów każdy obrałby inną).

        Po katastrofie smoleńskiej świat - dosownie - stanął na głowie: odwieczny wróg Polski, Rosja, na terenie której doszło do nieprawdopodobnej katastrofy, okazał się państwem godnym najwyższego zaufania, a stosunki między naszymi państwami uległy poprawie w ciągu kilku godzin. Rosjanie nas nie zaatakowali, w zamian za co polscy specyficzni patrioci polecieli stawiać znicze na grobach rosyjskich najeźdźców, prezydencki doradca publicznie wyznał, że dla pojednania z Rosją warto ponieść każdą cenę (sic!), a USA okazały się (w związku ze sprawą prokuratora Pasonka) obcym mocarstwem. Obcym, oczywiście, w przeciwieństwie do Rosji, która była mocarstwem "swojskim", godnym całkowitego zaufania.

        Od niedawna, gdy Rosja zaatakowała Krym, nastąpiło ponowne przetasowanie sojuszy: Rosja wróciła do roli groźnego i nieodpowiedzialnego mocarstwa, a NATO (czyli USA) zostało zaproszone ze swymi wojskami do stacjnowania w Polsce ...

        Wszystko to pokazuje, że Polska od jakiegoś czasu nie ma czegoś takiego, jak spójna polityka międzynarodowa. Popadanie ze skrajności w skrajność, jaka jest obecnie uprawiana, jest dobrym narzędziem sprawowania władzy, ale dla Polski jest w najwyższym stopniu niebezpieczne. Takie stanie w międzynarodowym rozkroku uniemożliwia tworzenie trwałych sojuszy, opartych na zaufaniu i wzajemnych interesach, i podkopuje poycję Polski na arenie międzynarodowej.

       Fakt, że znakomita część wyborców zdaje się nie dostrzegać kolejnych zmian narracji przez polskie władze, napawa mnie nie tylko zdumieniem, ale i prawdziwym przerażeniem. Czy możliwe jest, że Polacy - naród, kóry kiedyś był zdolny do stworzenia jednego z najpotężniejszych mocarstw Europy - obecnie zupełnie stracili instynkt polityczny? ....

          Dziś jes ważna rocznica. Nie chcę, by moja notka ostała odczytana w kategoriach walki politycznej. Chciałabym jednak, aby w tak ważnym dniu Polacy się zastanowili, jakiej Polski na przyszłość pragną: Polski "od morza do morza", silnej i świadomej swojej siły, czy Polski, która przy najmniejszej zmianie politycznych wiatrów międzynarodowych zmienia kierunek własnej polityki.

         I tego Polsce życzę w dniu kanonizacji naszego Papieża.

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (74)

Inne tematy w dziale Polityka