Wiem, wiem. Żyjemy w ciężkich czasach: Wojna wydana przez Tuska połowie Polski trwa i trwa mać, ponieważ spin-felczerzy Platformy uważają, że tylko w warunkach typowo bitewnych (ONI uwielbiają zapach napalmu o poranku!) mają szansę na obronienie stanowisk i wolności. A na wojnie, jak to na wojnie: każdy chwyt dozwolony. A ponieważ panika jest wyjątkowo kiepskim doradcą, to mamy, co mamy: żałosne zapasy w błocie uprawiane wyłącznie przez jedną stronę wojny: bo PiS trzyma się od tych brudnych chwytów z daleka (co, nota bene, procentuje: ostatnie wyniki badań wskazują, że PiS weźmie samodzielne rządy, bez koalicjanta). Gdy więc po kilku dniach błogiego lenistwa urlopowego złapałam zasięg i przeczytałam, że przeciwko prezydentowi Dudzie wytoczono starą armatę prezydenta Komorowskiego "blokowanie etatu na uczelni", to zwyczajnie żal mi się zrobiło normalnych członków Platformy Obywatelskiej ...
Kiedy jednak przeczytałam, że sam Minister Sorawiedliwości domaga się wyjaśnienia sprawy nie przez biuro prasowe prezydenta Dudy, tylko przez niego samego, to po prostu westchnęłam z zachwytu (dajmy sobie spokój z tym obłudnym współczuciem wobec platformesrów - w końcu wiedziały gały, co brały!): istotnie, gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać, to najpierw mu rozum odbiera!
Jakoś tak bowiem, mimochodem, zaczęłam się zastanawiać, czemu sam prezydent miałby się osobiście odnosić do każdej głupoty wyssanej z brudnego palucha "dziennikarza" szmatławca pt. Newsweek. Bo pan Minister Sprawiedliwości ma taką zachciankę? ... Jak pan minister ma zachcianki, to może niech się zadowoli kiszonym ogórkiem, zamiast ośmieszać wymiar sprawiedliwości w Polsce ...
Po drugie - jakoś ta mi się przypomniała historia ministra-marszałka Sikorskiego i jego kilometrówek. Przypomnijmy: pan Sikorski, dysponując limuzyą służbową, jednocześnie pobierał ryczał samochodowy za CZTERY WŁASNE I DWA POŻYCZONE SAMOCHODY. Na słynne "kilometrówki: Sikorski pobrał z budżetowych pieniędzy 80000 złotych. Prokukatura umorzyła śledztwo w tej sprawie.
Ja nawet nie staram się odnosić do tego, czy prezydent Duda zlamał prawo, czy nie, bo rzecz z odległości "kilometrówek" Sikorskiego śmierdzi kretynizmem. Trzeba jednak przyznać, że Platforma Obywatelska w obronie swych ośmiorniczek jest w stanie posunąć się baaaardzo daleko, jeśli chodzi o wykorzystanie zasobów głupoty.
Czekamy na kolejne kroki, po których PiS osiągnie 50 procent poparcia :)



Komentarze
Pokaż komentarze (13)