W dzisiejszej notce zaproponowałam, aby prezydent Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Radę Gabinetową, które były publicznie i na żywo transmitowane we wszystkich mediach publicznych (i zapewne w niektórych niepublicznych, jak Telewizgja Republika czy Niezależna TV). Klika osób się z tym zgodziło, ale większość była zdecydowanie przeciwko, argumentujać to tym, że mogłoby to spowodować pogorszenie wyników PiS w najbliższych wyborach parlamentarnych. Kwestia wydaje mi się na tyle ważna, że pozwalam sobie do niej wrócić, tym razem wcześniej jednak dokonam szybkiej rekapitulacji.
Do Europy napływają fale imigrantów, z którymi takie kraje, jak Grecja wczy Węgry, nie są w stanie sobie poradzić. Węgry, dodajmy to, trzymają się ściśle przepisów prawa unijnego i próbują najeźdźców nie puszczać dalej - podobnie, jak Grecja. Nadmieńmy, że część uchodźców do Europy dostaje się z terytorium Rosji. Węgry mają na tyle dramatyczną sytuację, że w przyszłym tygodniu tamtejszy Sejm będzie obradować nad wprowadzeniem tam stanu wojennego.
Austria i Dania zamknęły ruch graniczny z Węgrami, co prawo unijne dopuszcza w niektórych przypadkach.
Polski rząd próbuje szantażować moralnie Polaków i opozycję na różne sposoby, nie informując nawet, o jaką liczbę imingrantó chodzi. Może sami tego nie wiedzą? ... Dziś w Sejmie odbyła się burzliwa "dyskusja" nad problemem imigrantów. "Dyskusja polegała na odgrywaniu przez panią premier scen z kiepskiego melodramatu, a przez panią marszałek Sejmu - kneblowaniu opozycji. W przyszłym tygodniu w Sejmie ma się odbyć debata na temat imigracji, a jeszcze później - co jest już wyjątkową bezczelnością - informacja rządu na ten temat.
Dla mniej lotnych wyjaśnienie: najpierw odbędzie się debata na temat imigrantów, a dopiero potem rząd udzieli jakichś tam informacji. Albo i nie udzieli, no bo niby po co wtedy te informacje? ...
Dziś się dowiedzieliśmy, że przewodniczący Parlamentu Europejskiego powiedział, że kraje, które nie wykażą się chęcią przyjęcia dowolnej liczby imigrantów, zostaną do tego po prostu ZMUSZONE.
Z M U S Z O N E !!
A blogerzy, którzy chcieliby odsucięcia na jesieni od władzy PO, nie mają nic przeciwko hucpiarskiej "debacie" w Sejmie, nie zgadzają się natomiast na zwołanie przez prezydenta Rady Gabinetowej i Rady Bezpieczeństwa Narodowego ... bo zwołania tych gremiów domagała się premier Kopacz ..
No, to pozwolę sobie wyjaśnić najdelikatniej, jak potrafię: pani premier domaga się różnych rzeczy, które niekoniecznie dobrze robią jej samej i jej partii. Na przykład - domaga się debaty z Jarosławem Kaczyńskim. Domaga sięs również prawa do wożenia do Polsce mebli. Tudzież prawa do zaglądania ludziom w kotleciki ...
Nie jestem osobą skłonną do paniki, ale - moim zdaniem - to jest właśnie ten moment, w którym na pokład należy rzucić wszystkie ręce, bo inaczej po prostu nie będzie o co walczyć. Innymi słowy: Niemcy właśnie TU I TERAZ finalizują swój plan narzucenia swojej OFICJALNEJ dominacji całej Europie. Oficjalnej, bo nieoficjalnie i tak to Niemcy rządzą ...
Ograniczenie się w tej sytuacji do wydawania oświadczeń przez prezydenta uważam za niedopuszczalne.
Karlin zaproponował orędzie: to też jest sposób na dotarcie do Polaków ... ale zbyt mało.



Komentarze
Pokaż komentarze (39)