Zazwyczaj nie czytuję tekstów Lubicza. Po co mam czytać coś, co jest przewidywalne od początku do końca, w dodatku dość nudne (choć napisane, przyznaję, bardzo przyzwoitą polszczyzną). Ostatnio jednak przeczytałam, chyba tknięta kobiecą intuicją, dwa jego teksty i zrobiły na mnie spore wrażenie. Zwłaszcza ten ostatni.
Dowiadujemy się od Lubicza, że jest on osobą niezwykle empatyczną i zaangażowaną w działaność charytatywną na dużą skalę. Po prostu: Lubicz ma dobre serce, duże pieniądze i kocha dzielić się nimi z całym światem. Tak się składa, że Lubicz mieszka nie w tej szkaradnej Polsce, tylko w Austrii, a Austriacy - wiadomo. Mają dobre serca i duże pieniądze, więc - oczywiście - angażują się w działalność charytatywną na wielką skalę. Ostatnio na odcinku przyjmowania uchodźców. Jest ich tak wiele, tych biednych uchodźców, że Lubiczowi i austriackiej kolei pomdlały ręce od rozdawania ciepłych posiłków. Po prostu - austriacka kolej padła, podobnie jak Lubicz, który ma tego już zwyczajnie po kukardę, bo Polska taka dobra nie jest. Ba - w Polsce, co już przeważyło szalę goryczy Lubicza, prezesa wybrano człowiekiem roku! A przecież Lubicz żąda i czeka. Na co? No jak to na co? ... Aby Polska przejęła tych dopieszczonych przez austriacką kolej i Lubicza emigrantów. A na razie - śle nam Lubicz życzenia wszystkiego najlepszego: "Specjalne życzenia także dla tych wszystkich, którzy wybierają się na demonstrację przeciwko uchodźcom. Mam nadzieję – stop! – życzę wam z całego serca, aby wam się to jeszcze w życiu czkawką odbiło. Niech wam kochani, ktoś na drodze postawi płot z drutu kolczastego, niech jakiś celnik zamknie wam szlaban przed nosem a życzliwy(a) reporter(ka) podstawi nogę lub kopnie wasze dzieci gdy będziecie uciekać. Życzę wam, aby tak jak mnie kiedyś, siuśmajtka w randze kaprala z węgierskiej bezpieki powiedziała niech wyp…ala z powrotem do Nędzy, nic tu nie zgubił. Słowo w słowo, toczka w toczkę w najbardziej obraźliwej bezosobowej formie. Może wtedy zrozumiecie ale pewności nie mam. Głupota i podłość są podobno nieuleczalne.".
Powtórzmy za Lubiczem: głupota i podłość są nieuleczalne. Podobnie, jak niemiecka misja naprawiania świata z pozycji nadludzi. Najpierw Martin Schulz, potem Lubicz. Już oni nas nauczą miłosierdzia. Jak sami nie zechcemy, to niemieckie poczucie bycia nadczłowiekiem przyjdą nam w sukurs. Oni wiedzą lepiej, czego potrzeba głupim podludziom: Polaczkom i Węgrom. Zawsze wiedzieli i zawsze będą wiedzieć. Niemcy i voldsdeutsche, ramię w ramię. Ta historia jest przyroda: umiera, a potem się odradza. W poczuciu własnej wyższości.
Nie chwalęcy się, też czasem komuś pomogam. Raz mniej, raz więcej. Na pewno nie tyle, ile powinnam, mniej, niż Lubicz, ale może więcej, niż jakiś Lubicza sąsiad-Austriak. W życiu jednak nie przyszło mi do głowy, by tym się chwalić albo, uchowaj Boże, narzucać dobroczynność sąsiadom. Cos takiego po prostu nie mieści się w cywilizowanych standardach.
Jeśli chodzi o podłość i głupotę, to mam szczerą nadzieję, że Lubicz jest zwyczajnie niedoinformowany i nie ma pojęcia, że w Polsce prawie milion dzieci jest niedożywionych, a ludzie czekają w kolejce do onkologa przez kilka miesięcy - z korzyścią dla NFZ, bo wiele osób nie dożywa tej wizyty. Głęboko wierzę, że Lubicz wczoraj spadł z Księżyca. Może jednak Lubicz zechciałby przyjechać do Polski i osobiście zrobić segregację: którzy chorzy na raka powinni czekać na operację nie 4 miesiące, lecz 6, bo dojdą jeszcze uchodźcy. Ile osób nie dożyje operacji oczu, ile dzieci nie dostanie zasiłków, bo Lubicz z Schulzem nam sprowadzać pod karabinami uchodźców, których Polska będzie musiała zamknąć w obozach, bo oni wcale nie chcą mieszkać w Polsce.
To tyle, mam nadzieję, jelci chodzi o podłość i głupotę.
Bo do tego się to właśnie sprowadza.
A na koniec jeszcze tylko napiszę, że jeśli wybuchnie wojna z powodu imigrantów, to ja osobiście postaram się odszukać Lubicza i mu powiedzieć, co o nim myślę. Jego i Schulza. O nim i jego miłosierdziu!
http://lubicz.salon24.pl/668336,exodus-nowa-fala-w-drodze-austriacka-kolej-padla



Komentarze
Pokaż komentarze (9)