Czy pamiętają Państwo jeszcze aferę podsłuchową z udziałem Edmunda Klicha, polskiego (jedynego) akredytowanego przez MAK, o którym MSW Jacek Cichocki powiedział, że mógł to być szpieg rosyjski? Otóż - tajemniczy ten człowiek dał się poznać jako chodzący statyw na aparaturę podsłuchową. Jak sam wyznał - nie podsłuchiwał tylko premiera Tuska i swojego szefa ... trudno jednak sprawdzić, czy mówił prawdę. Poza tym - podsłuchiwał WSZYSTKICH. Włącznie z MON, drugim Klichem.
Przypominam - w opinii ówczesnego MSW, Edmund K. jest, być może rosyjskim szpiegiem ...
Afera podsłuchowa, z której się dowiedzieliśmy, w których restauracjach nasi władcy kochają konsumować ośmiorniczki i drogie wina za publiczne pieniądze, do tej pory nie została wyjaśniona. Na razie podsłuchano (z tego, co wiemy na pewno) wicepremier "Ale jaja, ale jaja) blondynkę Bieńkowską, MSW "chuj, dupa i kamieni kupa" Sienkiewicz, prezez NBP "wielki członek" Belka, Sławomir "Zegarmistrz" Nowak, prezes NIK, Radek "kilometrówka" Sikorski, Jacek Rostowski, szef CBA, Aleksander Kwaśniewski i wiele innych osób. Podobno znacznej większości rozmów jeszcze nie znamy i nie wiemy, kto jeszcze został nagrany. Krążą pogłoski o nagraniu eks-Tuska z eks-Kulczykiem w willi eks-premiera przy Parkowej, co by zadawało kłam bredniom o szajce kelnerów.
Wcześniej minister Sawicki podał się do dymisji po tym, jak "Puls Biznesu" ujawnił nagranie rozmowy pomiędzy byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem a prezesem kółek rolniczych Władysławem Serafinem. Były szef ARR sugerował w niej nepotyzm, jakiego w spółkach Skarbu Państwa mieli dopuszczać się związani z Sawickim działacze.
Jescze wcześniej Michnik nagrywał Rywina, Gudzowaty Oleksego, a poseł Lipiński został nagrany w rezultacie spisku, jaki redaktorzy tvn24 zawiązali z posłanką Samoobrony, Renatą "kocham seks jak koń owies" vel "kurwiki w oczach" Beger.
Jak widać, w Polsce każdy nagrywa każdego. Poseł, dziennikarz, minister, kelner, szpieg ... każdy może nagrać każdego. Służby zobowiązane do ochrony najważniejszych osób w państwie patrzą na ten proceder, jak się wydaje, wyjątkowo pobłażliwie :(((
Polfic uważa, że afera taśmowa jest wynikiem szukania przez służby rządowe "kreta" z PO, który pracuje dla PiS po katastrofie smoleńskiej. Nie wiem. Może. Natomiast prawdą jest, że podsłuchiwanie na dużą skalę miało miejsce o wiele wcześniej.
Nikt nie wie dokładnie, kto jeszcze został nagrany, co tam jest i w czyim jest posiadaniu. Jeden trop podsunął nam MSW" rosyjski szpieg. No, to może nagrywali też szpiedzy z innych państw? I teraz np. USA, Niemcy czy Wielka Brytania (albo, dajmy na to, Estonia czy Izrael) mają na naszych rządzących haki jak z Warszawy do Grójca? ...
I tu właśnie upatrywałabym źródeł takiej spolegliwości naszych rządzących wobec obcych mocarstw. Na przykład - w kwestii imigrantów.
Może to wcale nie jest tylko i wyłącznie gra na korzyść Tuska, lecz SZANTAŻ TAŚMAMI?...



Komentarze
Pokaż komentarze (25)