Animela Animela
256
BLOG

Warzecha o lewicy, Ziemkiewicz o sobie

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 4

Łukasz Warzecha to publicysta, którego już kiedyś linkowałam - a miałabym, mówiąc szczerze, chęć robić to częściej, ale jakoś zawsze przeważa mój egotyzm. Tym razem jednak Ł.W. napisał tekst, który powinien być lekturą obowiązkową dla każdego, kto się wybiera na wybory. A ponieważ idealnie odzwierciedla to, co sama chciałam napisać o nowym lwie lewicy, Adrianie Zandbergu, to nie będę się powtarzać. W ogóle Warzecha to jedyny chyba w tej chwili publicysta, który naprawdę myśli - mało tego, potrafi dokonać wnikliwej analizy problemu. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale zawsze czytam z zainteresowaniem, bo facet zawsze przedstawia argumentację i jest uczciwy intelektualnie (pod warunkiem, że nie stara się rozśmieszać - mało jest rzeczy równie żałosnych, jak Warzecha w wydaniu komediowym ...).

Na przeciwległym do Warzechy brzegu znalazłam tekst znanego i lubianego Rafała A. Ziemkiewicza, który - odwrotnie niż ten pierwszy - świetny jest w rozśmieszaniu ludzi i żałosny, gdy próbuje analizować politykę. Bardzo proszę przeczytać zalinkowany tekst, tak protekcjonalny wobec osób, które głosowały na PO - i uświadomić sobie, że RAZ pisze właśnie o sobie. Pomimo tego, że starannie usunął to niebaczne wyznanie, sporo osób pamięta, że w roku 2007 Ziemkiewicz głosował na ... brawo, brawo, wygrał pan termos z kawą ... Platformę Obywatelską.

Nie mam pojęcia, czy pan Ziemkiewicz, który jeszcze do niedawna nigdy nie napisał źle o PO, by nie dodać na tym samym wdechu, że PiS jest co najmniej równie złe, wyparł fakt głosowania na "mafię" ze swej pamięci (psychologia zna takie przykłady), czy też uważa swoich czytelników za osoby obdarzone pamięcią akwariowej rybki, ale jego poza jest po prostu żałosna. Przy czym podkreślam: w ogóle bym się tego godnego politowania człowieczka nie czepiała, gdyby miał on odrobinę honoru i się przyznał do oczywistej oczywistości - zamiast wyśmiewać innych, którzy popełnili dokładnie ten sam błąd, co publicysta.

Parafrazując poetę: "Nie bądź spokojny - internet pamięta!" :)

http://fakty.interia.pl/felietony/news-miekki-brzuch-republiki,nId,1909039

http://wpolityce.pl/polityka/269391-sto-razy-wole-starego-cynika-millera-obliczalnego-i-gotowego-do-ukladania-sie-w-konkretnych-sprawach-niz-fanatycznych-neomarksistow-z-razem

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka