Od bardzo dawna już zastanawiam się nad tajnikami lewicowej myśli - a raczej "myśli". Lewicowy światopogląd jest bowiem tak niespójny i nielogiczny, że strasznie trudno się w nim połapać.
Oto kobiety lewicy buńczucznie głoszą hasło "Mój brzuch, moja sprawa". Oznacza to, ni mniej, ni więcej, możliwość usunięcia dziecka w dowolnym momencie ciąży ... lub też urodzenie tego dziecka, jeśli matka będzie mieć taki kaprys (ojciec tu nie ma nic do gadania). Kiedy jednak dziecko już zostanie urodzone, to matka jakoś przestaje czuć imperatyw kategoryczny dotyczący władztwa nad nim i wszekie decyzje pozostawia Państwu - czyli: grupie posłów i senatorów, mniej lub lepiej wykształconych, inteligentnych i etycznych). Obowiązek szkolny? Jasne - skoro PAŃSTWO tak zadecydowało! Od którego życia posyłać dzieci do szkoły? Lewicowa matka nie ma na ten temat zdania (albo przynajmniej nie zgadza się z nim dogłębnie), więc, oczywiście, zadecyduje PAŃSTWO. Co dać dziecku do jedzenia? Ten problem też przerasta lewicowych rodziców i musi o tym przesądzić ministerialne rozporządzenie ...
Jedźmy dalej: lewica chce decydować o swojej płci .. i na tym kończy się władztwo lewaka nad swoim życiem. Lewak uważa się za osobę lewą, dlatego odkładanie składem na swoją emeryturę powierza Państwu (czyli ... a, prawda, już o tym pisałam). To samo ze swoim zdrowiem: lewak nie ufa samemu sobie, więc chce, by PAŃSTWO zabierało mu te pieniądze, które inaczej on by przeputał w pięć minut.
Lewak to faszysta: musi - no po prostu MUSI - zakazać palenia w knajpach, bo on dymu nie lubi. A że właściciele pabów mniej zarobią albo splajtują, to lewaka przecież nie obchodzi ... pewnie nawet się cieszy, że ktoś ma JESZCZE gorsze życie, niż on sam!
Lewactwo, które nie ma oporów przed mordowaniem niewinnych dzieci w "moich brzuchach", nie chce jednocześnie, by obywatele mieli prawo do broni. A po cholerę? Jeszcze by się taki obronił przed bandytaą - a przecież lewak, jak ustaliliśmy, kocha zapach śmierci o poranku ...
Możnaby tak bardzo długo, tylko - w sumie - po co? ...



Komentarze
Pokaż komentarze (64)