Eska napisała dziś notkę na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Kto ma ochotę się dowiedzieć, co dokładnie napisała Eska, to może się z tym zapoznać tu:
http://eska.salon24.pl/686424,szarza-ulanska-czyli-nowa-ustawa-o-tk
Moja notka nie jest polemiką (bo nie ma powodu) - jest uzupełnieniem, i to o kwestię bardzo ważną. Mianowicie w projekcie PiS znalazł się taki przepis:
"Art. 2 Jeżeli postępowanie wszczęte przed wejściem w życie ustawy nie jest prowadzone przez skład sędziów określony w tej ustawie, postępowanie wszczyna się na nowo."
Jak widać, PiS postanowiło nie tylko uzdrowić "na jutro" zasady rządzące TK, ale również ... "na wczoraj". Ten przepis oznacza bowiem, ni mniej ni więcej, tylko otwarcie furtki do ... zmiany orzeczeńTrybunału Konstytucyjnego, które zostały podjęte w niepełnym składzie. Jeśli dobrze rozumiem intencję przepisu - to ma być ponowne wszczęscie tego samego postępowania, nie zaś otwarcie kolejnego.
Uważam, że ten właśnie przepis wzbudzi największe kontrowersje. Przewiduję przywołanie zasady "lex retro non agit", ale w tym przypadku wyjątek jest uzasadniony i dozwolony. Nie ma też mowy o ponownym rozpatrywaniu tej samej kwestii, bo rozpatrywanie będzie to samo, tylko w innym składzie.
Ciekawa koncepcja, przyznaję, jednak - w mojej ocenie - pomysł jest do obronienia.
P.s. Pan Kuchciński ukarał dziś karą pieniężną posła, który imputował łamanie Konstytucji. Mam nadzieję, że to będzie przestrogą dla innych kozaków sejmowych, którzy robią sobie publicity na koszt podatnika łamiąc regulamin Sejmu i zasady współżycia społecznego.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)