Nie od dziś wiadomo, że dzieci (nie tylko polskie,wbrew pozorom) mają zbyt mało ruchu. Coraz mniej rodziców pozwala swoim dzieciom na to, co moje pokolenie miało na codzień, czyli swobodną włóczęgę w gronie kolegów. Same dzieciaki też coraz częściej wybierają "e-sport" zamiast tego tradycyjnego. Jak niedawno przeczytałam w mediach, MEN wymyśliło na to remedium: egzamin ogólny ze sportu po szóstej klasie.
Uważam, że jest to pierwszy pomysł PiS, który zasługuje na całkowitą dezaprobatę. Brnięcie w ten pomysł to osławione niegdysiejsze tuskowe "lekiem na problemu Unii jest więcej Unii ...:.
Nie każdy człowiek ma predyspozycje do śpiewu, bicia rekordów w skoku w dal czy pięknego rysowania. Wiem - do matematyki też nie każdy ma zdolności, ale akurat fizyka, chemia czy geografia to materia, którą każda osoba o pewnym poziomie IQ jest w stanie opanować. Po prostu - jeden włoży w to mniej pracy, a inny - więcej. Natomiast tylko niewiele osób jest w stanie nauczyć się narysować podobiznę konia, zapamiętać melodię czy grać w piłkę kopaną. Dlatego wszystkie te przedmioty powinny być obowiązkowe, ale NIEOCENIANE!
Dziecko, które ma kompleksy z powodu nadmiernej chudości, zbytniej tuszy, wystających łopatek czy sterczących kolan, przeżywa katusze, musząc się rozebrać do wymaganego stroju gimnastycznego. A jeszcze rywalizacja sportowa, gdy ma się lęk przed piłką, a tu trzeba ją złapać
... Pamiętam z dzieciństwa, że pewne sporty szły mi lepiej, inne - fatalnie. Ponieważ byłam wyjątkowo elastyczna, to wszelkie ćwiczenia takie, jak mostek czy syrenka, łapałam jako pierwsza, służyłam jako "pomoc naukowa", a potem pomagałam koleżankom. W zamian - byłam kulą u nogi, gdy dziewczyny grały we dwa ognie, a ja za każdym razem tchórzliwie się uchylałam
No, i ta nieszczęsna czórka z w-f, która szpeciła moje nieskalanie piątkowe świadectwo ...
A przecież to nie jest tak, że ja nie lubiłam ruchu. Fakt - zajęcia z piłką przyprawiały mnie o ataki panicznego strachu; nie cierpiałam również biegać. Uwielbiałam za to tańczyć, kochałam też różne ćwiczenia "rozciągające". Moja siostra z kolei mogła w piłkę grać godzinami ... Syn, który jeszcze do niedawna miał absolutnego hysia na punkcie piłki nożnej, był niezmordowany w tej dyscyplinie i niejeden raz byłam świadkiem, jak starsi od niego chłopcy ko kolei wymiękali, a on kopał w upale ponadtrzydziestostopniowym ... Syn podtrzymuje tradycję rodzinną, bo biegać nie lubi, ale - poza piłką kopaną - ma jeszcze jeden ukochany sport: pływanie. Kilka godzin na basenie - intensywnego pływania, nie chlapania się w wodzie - to dla niego akurat tyle, żeby z apetytem zjeść kolację.
Do czego zmierzam? Ano - do tego, żeby szkoła przestała wreszcie iść na łatwiznę. Nauczyciele powinni zachęcać, nie zaś - zmuszać - do ćwiczeń. I powinny to być zajęcia na tyle różnorodne, aby każdy znalazł coś dla siebie!
Dlaczego w szkole, zamiast strasujących i nielubianych zajęć, nie można zorganizować lekcji tańca dla dzieciaków? Jeśli nawet instnieje sport, który daje tyle różnorodnych korzyści, co taniec, to ja o nim nie słyszałam. Oczywiście, w młodszych klasach brałyby udział prawie wyłącznie dziewczynki. Nie szkodzi: chłpocy w tym czasie, ku własnej frajdzie i korzyści, mogą się wyżywać w piłce nożnej czy koszykówce. Pozostali niech tam sobie śmigają na rolkach lub biegają ...
Oczywiście, jest to wyzwanie dla szkoły. Trzeba trochę zainwestować (choć też nie jakiś majątek!), pogłowić się nad logistyką, zatudnić fachowców z pasją. O wiele łatwiejesze jest iść starym torem: 10 lekcji z kozłem, 15 na drabince, 5 biegów ... i sprawdzian.
A ponieważ sprawdziany po każdym semestrze nie przynoszą efektów, to dowalić jeszcze sprawdzian kompleksowy, z sześciu lat nauki ...
... i jest to - z góry mogę to zapowiedzieć - fantastyczny sposób, aby dzieci znienawidziły sportu już całkowicie, nieodwoławlnie i dożywotnio. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego stresu, jaki będą przeżywać gorsze od swoich rówieśników szóstoklasiści przed takim egzaminem! Głowę daję, że wtedy - to dopiero dzieci i młodzież będą przynosić zwolnienia od zajęć w-f ...



Komentarze
Pokaż komentarze (58)