Animela Animela
628
BLOG

O zgodności z Konstytucją (TK w rakietę i na Księżyc!)

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 11

Znają Państwo jeden z ulubionych dowcipów środowiska prawniczego? Oto on: "Co to jest - 100000 prawników na dnie oceanu? Dobry początek! ..." Jakoś ten wic automatycznie mi się przypomniał, gdy zobaczyłam opinię konstytucjonalistów o prezydenckim projekcie ustawy "o frankowiczach".

Na początek - krótkie wprowadzenie: pamiętają Państwo jeszcze sprawę podwyższenia wieku emerytalnego? Ależ na pewno! Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, a wnioskodawcy podnieśli, między innymi, naruszenie zasady "ochrony praw nabytych". Studenci prawa na studiach są uczeni, że "lex retro non agit", czyli "prawo nie działa wstecz". Jest to paremia wywodząca się jeszcze z prawa rzymskiego i na ogół respektowana przez cały cywilizowany świat. No tak - ale Polska jest demokratycznym państwem prawnym, nie zaś - prawa, więc nauczanie nauczaniem, a jeśli rządzącym brakuje na ośmiorniczki i wina po osiemset złotych, to Trybunał Konstytucyjnie usłużnie pogwałci wszelkie zasady prawa. W zamianan stręcząc zasady prawne. Pod warunkiem, że rządzącym nie jest PiS - bo wtedy Trybunał Konstytucyjny, usłużnie, pogwałci wszelkie zasady, by rządzących, jak to wytwornie ujął nasz były szef dyplomacji, zajebać.

Wyszła mi dygresja ... Dobrze - proszę zapamiętać tylko, że przy podwyżaszaniu wieku emerytalnego zasaustawa o pomocy frankowiczom spotkała się już z miażdzącą oceną konstytucjonalistów. "Projekt uda ochrony praw nabytych dla Trybunału Konstytucyjnego była kompletnie nieważna. Wręcz: nieistniejąca.
Dziś przeczytałam, że "prezydencki projekt  ustawy z dnia 15 stycznia 2016 roku jest sprzeczny z artykułami 2, 20, 21, 32 oraz 64 Konstytucji" - wylicza konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w ekspertyzie przygotowanej 25 stycznia 2016 roku na zlecenie Związku Banków Polskich.  Ponadto"Proponowane rozwiązania nie realizują zasady solidarności wszystkich uczestników rynku i państwa, a nadto stanowią rażące naruszenie zasady ochrony praw nabytych"

Powtarzam za prof. konstytucjonalistą piszącym za zlecenie Związku Banków Polskich (czyli - fachowiec do wynajęcia): "a nadto stanowią rażące naruszenie zasady ochrony praw nabytych"

 

Ale "Lista zarzutów, jakie formułuje prawnik pod adresem prezydenckiej ustawy frankowej jest znacznie dłuższa." Oto one: (w nawiasie podaję własne komentarze)

  • obowiązek poniesienia przez banki wszystkich kosztów wynikających z ustawy jest rozwiązaniem dysproporcjonalnym w stosunku do celu regulacji, co zdaniem profesora stanowi naruszenie art. 31 Konstytucji; (a gdy bank za prowadzenie konta (czyli - obracanie pieniędzmi klienta) życzy sobie słonych opłat, to nie stanowi to naruszenia art. 31)
  • proponowane rozwiązanie stanowi nadmierną ingerencję prawodawczą w stosunku do korzyści, jakie poniosą konsumenci. A to stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady proporcjonalności (ale np. przymus emerytalny już NIE stanowi naruszenia zasady proporcjonalności. Fajne, nie? ...)
  • przepisy zawarte w projekcie są zawiłe i niejasne, co narusza wywodzoną z Konstytucji zasadę zaufania obywateli do państwa (wszystkie pozostałe przepisy w Polsce są proste i absolutnie jasne :)
  • przyjęty w ustawie 30-dniowe vacatio legis jest zbyt krótkie i uniemożliwia bankom przygotowanie się do realizacji nowych zobowiązań i analizy skutków finansowych nowych regulacji (a ile sobie banki winszują? 200 lat wystarczy? ... a analiza skutków finansowych już przecież jest - przedstawił ją prezes Belka)
  • możliwość przeniesienia przez kredytobiorcę na bank prawa własności kredytobiorcy, w zamian za zwolnienie z długu, jest sprzeczne z zasadą swobody działalności gospodarczej (nie rozumiem, co co chodzi - czyżby powrót niewolnictwa? ..)
  • jednorazowe ustalenie kursu przeliczeniowego - wyłącznie w dniu wyliczenia - w sposób nieuzasadniony różnicuje sytuację kredytobiorców zadłużonych we franku(mówiąc krótko, po Tischnerowsku: g. prawda)
  • projekt narusza konstytucyjną zasadę równego traktowania, pomijając kredytobiorców złotówkowych, którzy ponosili wyższe koszty oprocentowania, oraz kredytobiorców walutowych, którzy już wcześniej przewalutowali swoje kredyty (j.w.)
  • - projekt zakłada nieuzasadnione wywłaszczenie banków z części posiadanego majątku bez wymaganego przez Konstytucję odszkodowania (bo z części majątku można wywłaszczyć wyłącznie "zwykłego Jasia Kowalskiego - banki są nieruszalne!)
  • projekt narusza również prawo własności banków w odniesieniu do zysków z tytułu kredytów walutowych (ordynarne kłamstwo - banki zachowują krawe zyski - po prostu nie wynisoą one kilka milionów procent).

Jak widać - albo nasza Konstytucja jest dziwką do wynajęcia, albo nasi konstytucjonaliści.

A może - i jedno i drugie? ...

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ustawa-frankowa-prezydenta-dudy-niezgodna-z,62,0,2021950.html

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka