Animela Animela
1103
BLOG

PO-Targowica, PiS-Targowica?

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 18

Pisaninę Rafała Ziemkiewicza od lat staram się omijać szerokim łukiem. Publicysta ten, utalentowany jako felietonista, w dziedzinie politologii gorzej daje sobie radę chyba nawet niż Jacek Żakowski. Dość wspomnieć, że Ziemkiewicz mocno agitował za wejściem Polski do UE, a teraz zionie jadem na ten twór, oraz w 2007 r. głosował na Platformę Obywatelską: bo, wicie-rozumicie, myślał, że to partia liberalna ... Taki to, jak widać, "myślak" z redaktora Ziemkiewicza. Po prostu - spokojnie można przy nim otworzyć okno. Nie wyleci, spokojna głowa. Orłem nie jest! ...

Jednak słowa, które zbulwersowały moją przyjaciółkę i z tego powodu podesłała mi tekst Ziemkiewicza, to już nawet nie jest dowód na ociężałość umysłową redaktora: to jest świadectwo jego a-myślności. No, bo RAZ, sparzywszy się na ukochanej PO, jednak czuje się głupio ze świadomością, że głosował na tę partię - więc od lat pracowicie i tępo niczym krowa przeżuwająca na łące stara się zrównać PO z PiS. Z tego powodu pan Ziemkiewicz nie jest w stanie napisać o PO źle, aby nie dodać od razu czegoś zlego od PiS. No bo, jak wiadomo, PO to najgorsza partia pod słońcem - z tym, że PiS jest od niej gorszy .. I właśnie po to, by dochować tej idiotycznej równowagi między PO a PiS (mój teść, aby się pocieszyć, że głosował na PO, krzyczy, że "wszyscy kradną, wszystkie partie, wszyscy politycy!!!" Ziemkiewicz niedawno wywrzeszczał, że z tą Targowicą jest też równowaga: przecież PiS też alarmował Unię po "sfałszowanych" wyborach i  sprawie katastrofy smoleńskiej ...

Ponieważ z natury jestem osobą łatwowierną i przyjazną ludziom, to Ziemkiewicza z całą życzliwością oceniam jako kompletnego idiotę. W przeciwnym wypadku musiałabym go uznać za agenta Putina, a przecież jestem (no właśnie). Niech więc stanie na tym ciężkim niedorozwoju umysłowym Ziemkiewicza. Mam nadzieję, że moi ewentualnie goście też potraktują pana publicystę z podobną do mojej wyrozumiałością.

Bo, oczywiście, nie ma nawet najmniejszej analogii między PiS a PO, z czego Ziemkiewicz - w chwilach przeblysków normalności, które są dość częste - świetnie zdaje sobie sprawę. PO, która zmieniła ustawę o TK tak, by w razie przegranej móc uwalić każdą ustawę PiS, a w dodatku, tak od niechcenia, pozbyć się prezydenta (kto jeszcze o tym pamięta? ..) świadomie, w porozumieniu z prezesem Rzeplińskim, złamała Konstytucję:Bo gdyby PiS klepnął nominantów PO jako sędziów TK, to PO miałaby przez długi czas w rękach legiscję w Polsce. A gdyby PiS się postawił, to pozostała (zapowiadana już 10 lat temu) droga dorżięcia watahy. Bo PO wcale nie jest opozycją, tylko mafią - uważającą, że każdy sposób jest dobry, by PiS nigdy już nie dopuścić do waaaadzy. Oddanie Polski w lenno komukolwiek to rzecz absolutnie marginalna dla PO, która MUSI rządzić. Nieważne, czy z pomocą Putina, czy Unii.

Natomiast jeśli chodzi o PiS, to jedyną drogą, jaką ma partia opozycyjna w przypadku sfałszowania wyborów, to pomoc międzynarodowa. Przy czym PiS nie darł ryja jak Schetyna, tylko delikatnie alarmował o tym, o czym Ziemek świetnie wie, że to prawda: Wybory w Polsce są fałszowane. Zarówno ostatnie samorządowe, jak i prezydenckie w 2010 r., co przyznał sam Edmund Klich.

Jeśli natomiast chodzi o katastrofę smoleńską, to sprawa jest jeszcze bardziej oczywista. Na terytorum Rosji - naszego odwiecznego wroga, który otwarcie od lat twierdzi, że NATO (czyli i Polska) wypowiedziała Rosji wojnę), rozbija się samolot z prawie setką osób: dwoma prezydentami, całym dowództwem wojskowym, politykami ikonami walki o polską niepodległość. Wcześniej mają miejsce PO-wskie prekognicje o tym, że prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni, deklaracje, że prezydent Tuskowi nie jest do niczego potrzebny, oraz złowieszcze "dorżniemyu watahy". A to wszystko poprzedzone zadziwiającymi tajnymi rozmowami wysokich urzędników Tuska z Putinem i jego urzędnikami. A gdy już ten otwarcie znienawidzony prezydent wreszcie ginie na tej wrogiej ziemi, w samolocie udostępnionym przez rząd, który tego prezydenta otwarcie nienawidził - okazuje się, że to właśnie ten znienawidzony prezydent jest winien. Zaś Putin to największy demokrata ever, pojednany i ukochany ...

A na dodatek - zarówno Polacy, jak i Rosjanie, ze śledztwa ostentacyjnie zrobili parodię.

W tej sytuacji gest PiS (zwrócenie się do międzynarodowych instytucji o RZETELNE zbadania katastrofy) był właśnie aktem RATOWANIA NIEPODLEGŁOSCI POLSKI!

Tak więc - naprawdę, nie ma pojęcia, czemu Ziemkiewicz pali takie duby smalone, ale koniecznie powinien z tym skończyć - bo coraz mniej osób jest chętnych zanurzania się w oparach jego absurdu!

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka